Kolejna fantazja z fanem.
Małomówny, ale zdecydowany typ ;-) Miłego czytania!
Zamówiłam przez internet komplet bielizny. W skład kompletu wchodził:
- czerwony gorset z puhsupem, bez ramiączek i paskami do pończoch
- czerwone stringi
- czerwone pończochy ze szwem.
Na zdjęciu wyglądał fantastycznie, dlatego mimo braku możliwości przymiarki postanowiłam kupić.
Żeby skrócić czas oczekiwania na przesyłkę postanowiłam dopłacić więcej za kuriera byle by był na następny dzień.
Udało się. Z samego rana zadzwonił kurier, że będzie z przesyłką w ciągu godziny.
Minęło około 45 minut kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam je, a za nimi stał oczywiście kurier, ale dziwnie uśmiechnięty. Pomyślałam, że po prostu jest przyjazny do momentu w którym trzymałam w rękach moją paczkę na której wyraźnie było napisane że nadawcą jest dystrybutor bielizny erotycznej. Szybko schowałam paczkę i zamknęłam drzwi.
Od razu poszłam do sypialni przymierzyć nowy nabytek. Szybko zrzuciłam ciuchy i stojąc nago przed lustrem powoli z namaszczeniem zakładałem nową bieliznę. Najpierw powolutku nasuwałam pończoszki, potem gorset, którego paski przyczepiłam do koronki pończoch i na koniec stringi.
Wtedy zauważyłam, że jako gratis dołączyli jeszcze satynowe długie rękawiczki. Naciągnęłam je na obie dłonie aż do łokci. Związałam włosy w kucyk i spojrzałam w lustro - brakowało tylko naszyjnika z pereł i czerwonych szpilek. Naszyjnik wyciągnęłam z kasetki, ale szpilki po ostatnim wyjściu zostały na dole.
Zeszłam po nie i założyłam w holu. Przeglądałam się w lustrach i chodziłam od jednego do drugiego. Teść miał wrócić dopiero wieczorem, więc postanowiłam jeszcze w niej trochę pochodzić i zdjąć zanim przyjdzie - miała być na specjalną okazję.
Chodziłam po domu, to do kuchni to salonu żeby się przyzwyczaić do gorsetu bo trzeba przyznać że był bardzo mocno dopasowany. Położyłam się na chwilę na sofie w salonie. Przysnęłam na chwilę.
Zbudził mnie hałas na tarasie. Wstałam i szybko podeszłam do przeszklonych drzwi na taras i zobaczyłam leżącego tam ze spuszczonymi spodniami wśród wywróconych doniczek z kwiatami kuriera.
Tak, byłam zaskoczona. Tak, byłam wkurzona, ale najbardziej byłam po prostu rozbawiona całą sytuacją. W sumie to że mnie podglądał mogłam uznać za komplement.
Otworzyłam drzwi. Wyszłam na taras żeby pomóc mu wstać. To że się wywrócił wcale nie zmniejszyło jego podniecenia. Cały czas był twardy o gotowy.
Teraz sprawy potoczyły się bardzo szybko. Podciągnął spodnie na biodra nie chowając do nich kutasa. Podszedł do mnie złapał wpół i podniósł. Pocałował mnie w usta z języczkiem jednocześnie wnosząc do środka. Rzucił mnie na sofę tak że nogi wystawały poza nią. Podniósł je pionowo do góry by bez problemu ściągnąć stringi.
Kiedy już się ich pozbył zaczął energicznie lizać moją cipkę. Po chwili językiem skupił się tylko na łechtaczce a do środka włożył dwa paluszki i posuwał mnie nimi. Byłam już bardzo mokra więc postanowił we mnie wejść. Klęknął na wprost mnie i penisem wycelował w cipkę. Powolutku się w nią nabijał. Dłonie położył na moich piersiach. Masował je przez gorset by za chwilę zsunąć z nich miseczki gorsetu i wystawić na wierz twarde sutki.
Posuwał się we mnie szybciej i szybciej jednocześnie ściskając piersi.
Przerwał i wstał. Pomógł mi wstać i obrócił. Lekko pchnął do przodu pokazując żebym uklękła na sofie. Zrobiłam to dłońmi jednocześnie oparłam się oparcie. Chwycił moje biodra by dobrze wycelować, a kiedy był już w środku przełożył je na piersi i kontynuował ich ściskanie. Poczułam, że już dochodzi, ale mi jeszcze sporo brakowało, dlatego szybki ruchem odsunęłam się na bok. Stanęłam obok i teraz ja popchnęłam go na sofę.
Usiadł na niej i rozłożył nogi. Stanęłam między nimi. Odwróciłam się i stojąc ze złączonymi udami powolutku zniżałam się do główki jego penisa. Chwilę po tym jak moja gorąca cipka się z nim zetknęła obniżyłam biodra jeszcze bardziej i się na niego nabiłam. Powolutku poruszałam biodrami w górę i w dół. Dzięki temu opóźniłam jego orgazm, ale coraz bardziej zbliżałam się do swojego.
Minęło kilka minut takich ruchów i zaczęłam delikatnie drżeć. Poczuł to i złapał mnie za biodra. Szybko nabił na kutasa i zaczął szybciej ruszać moimi biodrami. Nie przestawał aż do mojego ostatniego spazmu...
Jednak ja pierwsza skończyłam więc musiałam dokończyć "swoją robotę". Odwróciłam się i uklękłam pomiędzy jego udami. Włożyłam penisa do ust i zaczęłam ssać, ale on tego nie chciał wyjął go i włożył między moje piersi. Złapałam je w dłonie i oplotłam nimi. Był mokry od moich soczków więc bez problemu po tym jak zaczął ruszać biodrami jego kutas ślizgał się pomiędzy nimi. Po chwili dosyć niespodziewanie wystrzelił. Całe szczęście spermy nie było tak wiele, więc nie zalał mi nią nowego kompletu.
Po tym jak skończył wstał, podciągnął spodnie i poszedł na taras. Wrócił z tym swoim dziwnym urządzeniem i powiedział
- Zapomniała pani pokwitować.
Zaskoczona wzięłam do ręki rysik i złożyłam podpis na ekranie. Spojrzał czy wszystko ok i zakończył słowami.
- Dziękuję. Do widzenia.
Po czym jeszcze raz przez taras wyszedł.
Zebrałam tutaj moje opowiadania erotyczne. Większość z nich to moje realne przeżycia, a część fantazje z fanami na czatach. Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy i nie chcesz się pogubić - zacznij od najstarszego posta. A jeśli spodobał Ci się mój blog - dodaj go do ulubionych i wracaj częściej! :-) Ola
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Jakies takie nietypowe jak na Ciebie Olu :) ale ciekawe Nie ma to jak szybki numerek z niewznajomym ktory bierze co chce jak swoje :)
OdpowiedzUsuńHej Oleńko. Miałaś opiekować sie moimi dziecmi, a w tym czasie zabawiałaś się z Kurierem... Hmmm nie ładnie.
OdpowiedzUsuńhej Olu. i kolejne podniecajace opowiadanie:) Jednak kurierzy to maja zycie, tylko pozazdroscic.
OdpowiedzUsuń