poniedziałek, 2 maja 2016

Spotkanie absolwentów

Wróciłam do domu po całym dniu załatwiania spraw na mieście. Byłam potwornie zmęczona i jedyne o czym marzyłam to długa kąpiel, wino przy jakimś romantycznym filmie i sen.

Rzeczywistość zweryfikowała jednak moje plany. Chwilę po tym jak wyszłam z kąpieli i włączyłam film do mojej sypialni zapukał Teść. Normalnie bardzo bym się ucieszyła, ale tym razem nie miałam ochoty na zabawę. On przyszedł jednak w innej sprawie.

Zapomniał, że na ten wieczór zaprosił znajomych. Poprosił mnie żebym przygotowała jakieś przekąski a on skoczy szybko po jakieś zakupy alkoholowe. Wrócił po niecałej godzinie kiedy ja już miałam wszystko przygotowane.

Było to spotkanie klasowe. Klasa liczyła 20 kilka osób, ale zapowiedziało się około 10.

Poszłam do siebie. Chciałam dokończyć film i pójść spać. Niedługo po tym jak skończyłam oglądać dostałam smsa od Teścia:
"Może przyjdziesz do nas? Zostało dwóch kolegów - jeden z żoną, a drugi z dziewczyną. Tylko ja siedzę sam"

Mogłam udawać, że już śpię ale postanowiłam jednak zejść na dół. Na pewno obie panie się wystroiły więc ja nie mogłam wyglądać gorzej.

Założyłam dopasowaną czarną sukienkę przed kolano z kopertowym dekoltem i długimi rękawami. Pod spód oczywiście ładna bielizna jakby któraś z pań lub któryś z panów zauważył że się odciska na materiale sukienki to nie mogłam przecież mieć nic "babcinego". Dlatego założyłam czarny komplet - staniczek z pushupem, stringi i pas do czarnych pończoch z szeroką koronką. Na stopach oczywiście czarne szpilki.

Kiedy zeszłam na dół Teść właśnie wracał od drzwi. To małżeństwo przed chwilą wyszło. Została tylko jedna para. Weszliśmy do salonu. Teść nas sobie przedstawił. Mężczyzna (Franciszek) był wysokim brunetem ubranym w dobrze dopasowany garnitur. Kiedy podawał mi rękę powiedział:
- Mów mi Franek.
Kobeita natomiast wyglądała tak jakby wynajął ją właśnie na ten wieczór. Wręcz wulgarnie ubrana 20stokilku latka. Długie blond włosy. Satynowa sukienka na ramiączkach z dekoltem niemalże do pępka. Z dekoltu oprócz ogromnych piersi wystawała różowa koronka stanika, a kiedy siadała od razu na udzie spod sukienki wysuwała się koronka cielistych pończoch. Miała na imię Ania.

W trakcie rozmowy przekonałam się, że jest to inteligenta dziewczyna, która rzeczywiście po prostu lubi się tak ubierać. A dziś specjalnie przesadziła żeby "wyszły gały jego kolegom z klasy".

Wieczór mijał bardzo miło. Franek czasami wychodził na papierosa, a że ja przy takich okazjach też okazyjnie palę to parę razy z nim wychodziłam na taras.

Przy którymś z kolei wyjściu tak dobrze nam się rozmawiało, że wypaliliśmy kilka papierosów pod rząd. Dosyć długo nas nie było w środku.

Kiedy weszliśmy zorientowaliśmy się, że w salonie nie ma ani Teścia ani Ani. Franek usiadł przy stole a ja poszłam ich szukać. Zbliżałam się do sypialni Teścia gdy usłyszałam charakterystczne odgłosy. Podeszłam bliżej i przez uchylone drzwi ich zobaczyłam.

Ania klęczała na łóżku z dołem sukienki podciągnietym na biodra. Ramiączka miała zsunięte poniżej stanika, a jej ogromne piersi uwolnione z miseczek stanika zwisały podrzymywane przez ręce Teścia, który posuwał ją od tyłu.

W pewnym momencie Teść nasilił swoje ruchy, a Ania zaczęła jęczeć głośniej, a ja poczułam ręce które złapały moją sukienkę na udach i podciągały ją coraz wyżej i wyżej aż odsłoniły pupę w czarnych stringach.

Po chwili pomiędzy moimi pośladkami "położył się" kutas i zaczął się posuwać między nimi. To był oczywiście Franek, który złapał kutasa w dłoń i przesunął go w dół tak by drażnić cipkę od spodu.
- Nie bądźmy im dłużni - szepnął tuż przed tym jak pchnął mnie do przodu. Oparłam się o ściane a on w tej samej chwili szybkim ruchem przesunął na bok pasek stringów i wsadził kutasa w moją cipkę.

Trzymając ręce na biodrach coraz bardziej się rozpędzał. Położył dłonie na moich piersiach i rozchyli dekolt odsłaniając stanik. Wyjął obie piersi z miseczek stanika i mocno je ściskał drażniąc i ściskając sutki.

Żeby nie przeszkadzać Teściowi i żeby on nam nie przeszkadzał wstałam i złapałam Franka za dłonią za kutasa i zaprowadziłam do mojej sypialni.

Zdjęłam jego marynarkę i spodnie. Rzuciłam go na łóżko. Weszłam na nie i stanęłam nad nim w rozkroku mając miedzy nogami jego głowę. Uklękłam tak by mógł lizać moją cipkę, a sama pochyliłam się tak by ssać jego kutasa. Tak dobrze ją lizał, że prawie nie skupiałam się na nim. Próbowałam go ssać i wkładać jak najgłebiej do gardła, ale przerywał prawie każdą próbą wwiercając się językiem w moją łechtaczkę.

Po dłuższej chwili, kiedy poczuł że zbliża się mój orgazm wyszedł z pode mnie. Przysunął mnie do siebie i położył na plecach na skraju łóżka. Sam uklęknął i rżnął moją cipkę dłońmi szeroko rozkładając moje nogi.

Doszłam dosłownie po kilku ruchach, a on czując że jego orgazm też jest coraz bliższy złapał obiema dłońmi moje piersi i bardzo mocno je ściskał.

Po chwili i on zaczął szczytować. Wyjął kutasa z mojej cipki, złożył moje nogi i szybko usiadł mi na brzuchu. W tej pozycji niemal od razu zaczął strzelać zalewając gorącą spermą moje piersi i twarz.

Uśmiechnął się do mnie"
- Chyba musimy do nich wracać - powiedział.
- Tak wracajmy - odparłam.

Ubraliśmy się i zeszliśmy do salonu.

Ale to nie był jeszcze koniec tego wieczoru...

2 komentarze:

  1. mariuszek26302 maja 2016 08:17

    Olu dlugo kazalas czekac na to opowiadanie, ale bylo warto ;-) Jak zwykle jest super. A teraz czekam na ciag dalszy tego wieczoru ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam Olu na ciąg dalszy

    OdpowiedzUsuń