sobota, 2 kwietnia 2016

O tym jak mąż zabrał mnie na swingers party

Mój mąż wrócił do domu po długiej nieobecności. Nie było go prawie dwa tygodnie.
Zaraz po przekroczeniu progu przywitał się ze mną i powiedział, że musi mi to wynagrodzić i jutro zabiera mnie na randkę - nie dziś bo jest zbyt zmęczony, ale jutro na pewno pójdziemy.

Porozmawialiśmy trochę, zjedliśmy kolację, po której poszłam się wykąpać przed snem. On poszedł jeszcze przywitać się z ojcem i wypić z nim piwko - taki mieli zwyczaj. Kiedy wrócił ja już spałam.

Następny dzień upłynął leniwie.

Wieczorem zaczęłam się szykować do naszej randki. Założyłam chabrową sukienkę z baskinką na szerokich ramiączkach i szeroki czarny pasek ze zdobioną czarną klamrą. Do tego czarne pończoszki samonośne i wysokie niebieskie szpilki. Pod sukienką miałam po raz pierwszy założoną bieliznę - niebieska bardotka bez ramiączek i stringi. Włosy zostawiłam rozpuszczone z przedziałkiem po lewej stronie i dodałam delikatny makijaż.

Całe wyjście było niespodzianką. Najpierw pojechaliśmy na kolację do restauracji. Potem wsiedliśmy do samochodu, ruszyliśmy w kierunku w którym nie było żadnego ciekawego miejsca na randkę, ani kina, ani teatru. Zaciekawiona zapytałam dokąd jedziemy.

Odpowiedział że na imprezę.
- Jaką imprezę? Nie jestem ubrana na imprezę...
- Taką... Specjalną... Na pewno twój strój będzie pasował... - odpowiedział zmieszany.
- Co ty kombinujesz?
- No dobra... powiem ci... Ale obiecaj, że nie będziesz zła...
- Tak?
- Jedziemy na swingers party... nie bądź zła...
- Skąd w ogóle taki pomysł? - spytałam na prawdę bardzo zdziwiona
- Ale nie jesteś zła?
- Nie, zastanawiam się tylko skąd taki pomysł?
- Rozmawiałem wczoraj przy piwie z tatą. Powiedział, że muszę się tobą lepiej zajmować jeśli nie chcę cię stracić, bo sama siedzisz w domu i może ktoś się wokół ciebie zakręcić i cię stracę...
- Tata ci podpowiedział? Będę musiała z nim porozmawiać jak wrócimy. Czy ja cię kiedyś zdradziłam?
- No nie.
- No to nie wiem czemu teraz myślisz że mogłabym?
- Czyli wracamy do domu?
- A skąd? Wymyśliłeś że tam jedziemy to jedźmy! - powiedziałam udając focha.

Dojechaliśmy na miejsce. To była piętrowa rezydencja na sporej działce.
Weszliśmy do środka. Było całkiem sporo ludzi. Pary i single. Niektórzy w maskach. Na parterze wszyscy byli razem. Pili, rozmawiali, kilka osób tańczyło. Trzy pary się całowały.

Cała "magia" odbywała się na piętrze. Jak już jakaś para czy grupa doszła do porozumienia to po prostu brali kluczyk do pokoju i szli na górę.

Pokręciliśmy się trochę, porozmawialiśmy. W pewnym momencie podeszła do nas śliczna blondyneczka. Była o kilkanaście centymetrów ode mnie wyższa, niemal wzrostu mojego męża, ale to tylko dzięki mega wysokim szpilkom, przy których moje piętnastocentymetrowe wyglądały marnie. Poza tymi szpilkami miała na sobie cieliste pończochy ze szwem, zielone stringi i również zielony gorset, który ściskał ogromne piersi. Może to tylko zasługa gorsetu, ale wyglądały na minimum dwa rozmiary większe niż moje.

Od razy przykleiła się do mojego męża. Oparła piersi na jego przedramieniu, a ja widziałam jak z każdą chwilą wypukłość w jego spodniach robiła się coraz większa.

Wiedząc, że przyszliśmy razem spytała czy może go pożyczyć. Bez zastanowienia odpowiedziałam, że tak. On się bronił, że przyszedł tu ze mną i chciałby żebyśmy razem poszli z kimś, ale jego kutas mówił zupełnie co innego.
- No to chodźmy we trójkę - powiedziałam puszczając oko.
Weszliśmy na piętro po drodze zabierając klucz. Za nami na schodach czaił się jakiś facet w masce.
Otworzyłam drzwi. Najpierw wszedł on, potem blondynka, a tuż za nią ja.
Zatrzymałam ją na chwilę i szepnęłam do ucha.
- Zajmij się nim dobrze, chwilę tutaj postoję, a potem wyjdę i nie będę wam przeszkadzać.
Pocałowała mnie w policzek i z uśmiechem powiedziała
- Dzięki.

Stanęłam w lekko uchylonych drzwiach i patrzyłam na nich. Podeszła do niego i bez tracenia czasu uklękła, rozpięła rozporek, wyjęła twardego kutasa i łapczywie zaczęła go ssać.

Po chwili poczułam czyjąś dłoń na moim pośladku. Odwróciłam się powoli to był ten sam facet, który był na schodach. Maska zakrywała trzy czwarte jego twarzy. Widać było tylko oczy, usta i brodę.
Masował najpierw jeden a potem drugi pośladek. Włożył dłoń pod sukienkę nie podciągając jej. Dwoma paluszkami zaczął masować cipkę.
- Skoro nie chcesz tutaj dołączyć to może pójdziemy dalej?
Spojrzałam na męża, który był całkowicie pochłonięty rżnięciem blondyny w pozycji na pieska.
- Chodźmy - powiedziałam odwracając się do Tajemniczego i wyszłam z pokoju zamykając za sobą drzwi.

Trzymając mnie za rękę prowadził przez pusty korytarz. Zatrzymaliśmy się kilka pokoi dalej. Otworzył drzwi i wpuścił mnie do środka. W dosyć dużym pokoju panował półmrok. Chwycił mnie za dłoń i poprowadził dalej. Pocałował mnie namiętnie jednocześnie miętosząc pośladki przez sukienkę. Wyjął kutasa ze spodni i położył na nim moją dłoń cały czas mnie całując. Odwrócił mnie i przywarł do moich pleców. Kutasem dotykał pupę z prawej strony tak, że mogłam go swobodnie złapać w prawą dłoń i masować. On w tym czasie rozpiął górę mojej sukienki i zsunął ją z piersi na biodra. Złapał za miseczki stanika i mocno masował moje cycuszki.
- Lubisz niespodzianki? - zapytał
- To masz jeszcze jakieś inne? - odpowiedziałam z uśmiechem.
- Spójrz tam - pokazał palcem lewej dłoni w róg pokoju.
Wytężyłam wzrok i dojrzałam stojącą tam ścianę do glory hole.
Podprowadził mnie bliżej. W ścianie były dwa otwory. Dwa puste otwory.
Odwróciłam się do niego.
- Ściana jest fajna, ale otwory puste, więc co to za niespodzianka?
- Puste? - odpowiedział tym razem on z uśmiechem.
Odwróciłam się z powrotem do ściany.
W każdym otworze był lekko sztywny kutas.
Podeszłam bliżej. Chwyciłam obiema dłońmi kutasy i zaczęłam je masować. Oba bardzo szybko zrobiły się twarde. Podciągnęłam dół sukienki na wysokość bioder i ukucnęłam tak by mieć w zasięgu oba sterczące już członki. Wzięłam jednego do ust, a drugiego masowałam, a potem obciągałam drugiego a ten pierwszy był w mojej dłoni. Nie mogłam się zdecydować, którego bardziej chcę mieć w ustach.
Zapomniałam o Tajemniczym, który mnie tutaj przyprowadził, ale on miał na to sposób. Podszedł do mnie. Obrócił i wsadził kutasa to ust jednocześnie przyciskając mnie plecami do ściany.
Nie miałam żadnej możliwości ruchu, a on po prostu ruchał moje usta.
Podniosłam ręce i wymacałam po bokach oba członki i zaczęłam je masować.

Po dłuższej chwili wziął mnie za rękę i pomógł wstać. Ustawił mnie tak, że jeden z kutasów ze ściany był dokładnie pomiędzy moimi nogami. Wystarczyło żebym się wypięła...
Tajemniczy stanął kawałek ode mnie i powiedział, żebym mu nadal ssała. Musiałam się schylić co z kolei zaowocowało tym, że kutas z tyłu trafił główką dokładnie w moją cipkę. Nabiłam się na niego najmocniej jak się dało. Pośladki dotykały ściany. W ustach miałam jednego kutasa, w cipce drugiego, a trzeciego masowałam dłonią.
Ten z dłoni mi się wyśliznął. Wyszedł zza ściany. Widziałam go tylko przez chwilę, bo podszedł i od razu mnie odwrócił tak że teraz to on był za mną, a kutas ze ściany przed moją twarzą, ale mogłabym przysiąc, że to był Marcin, kolega Teścia. Tylko skąd on tutaj? Pewnie mi się tylko wydawało, w końcu miał pół twarzy zasłonięte maską...

Wszedł we mnie od tyłu, a ja zaczęłam ssać penisa wystającego z otworu. Tajemniczy stanął przy ścianie dzięki czemu mogłam ssać oba członki na zmianę.

Minęło kilka minut w tej pozycji. Mój trzeci tajemniczy Kutas wyszedł zza ściany. Na twarzy miał kominiarkę. Chwycił mnie za rękę i zaprowadził do łóżka. Położył na plecach na jego brzegu. Kucnął przed łóżkiem. Złapał moje nogi rozłożył je szeroko by szybkim i zdecydowanym ruchem włożyć swoją pałę do samego końca. Ruchał mnie tak przez chwilę kiedy pozostali panowie podeszli do łóżka, weszli na nie i uklękli po obu stronach mojej głowy.

Ten, który był we mnie złapał za miseczki stanika i ściągnął je z piersi. Pozostali przyjęli to z entuzjazmem i oprócz tego że na przemian wkładali mi do ust swoje pały do ssania to jeszcze masowali moje piersi. Kilka razy zmieniali się miejscami, ale cały czas byliśmy w tej samej pozycji. Dzięki temu mimo, że cały czas się zmieniali i miałam w ustach jednego członka, a w cipce drugiego, mogłam się na tyle skupić, że szczytowałam dwukrotnie.

Akurat byliśmy w takiej konfiguracji jak na samym początku, kiedy panowie zaczęli strzelać. Najpierw Tajemniczy zalał mi prawą pierś, drugi wystrzelił ten, który przypominał Marcina. Jego spermy było więcej - wylądowała na lewej piersi i kilka kropel na prawej.

Po chwili ten w kominiarce wyjął swojego kutasa z mojej cipki, złapał go w dłoń i szybko masował samą główkę. Wystrzelił tak mocno, że pierwsze strzały wylądowały mi na twarzy, ale większość zalała mi piersi i brzuch.

Oddał ostatni strzał i jeszcze chwilę masował kutasa patrząc mi w oczy. Wolną ręką złapał za kominiarkę i ją ściągnął.
- Dobry miałem pomysł synowo, prawda? - powiedział uśmiechnięty.
TAK! To był mój TEŚĆ!
- Marcina już znasz - kontynuował wskazując, na tego, który był po mojej lewej stronie.
Tak, bez maski już go rozpoznałam.
- A to jest Grzesiek - powiedział pokazując na Tajemniczego.
Bez maski też go rozpoznałam. To był nasz listonosz...

Byłam tak zaskoczona takim obrotem sprawy, że... się obudziłam... Mąż leżał obok mnie nie podejrzewając nawet co mi się śniło.

To był tylko sen, ale ja byłam cała mokra. Wszędzie. Wyszłam do łazienki po drodze zgarniając wibrator i najciszej jak tylko mogłam doprowadziłam się do orgazmu.

To był tylko sen, a ja... od tamtej pory patrzę na naszego listonosza trochę inaczej...

9 komentarzy:

  1. Olu znowu sie popisalas :-) Juz na samym poczatku zrobil mi sie twardy a co bylo dalej to juz sama chyba wiesz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj Olenka chyba dawno nic nie miala ze ma takie sny....ale sny sie podobno spełniaja :)To dzis sie zabawie w listonosza i pomysle ze rzne Twoje cycuszki Olenko swoim twardym nabrzmialym kutasem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj miała miała ;)
      Będą z tego opowiadania :)

      Usuń
  3. Opowiadania są mega, gdyby jeszcze jakieś zdjęcia Ciebie w tych strojach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z wiadomych względów zdjęć nie będzie ;)

      Usuń
  4. Mimo, że jestem kobietą to mnie to podnieca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się!
      Zapraszam również do innych wpisów :)

      Usuń
  5. Widze ze Olenka zawsze ma to czego chce :) To dobrze

    OdpowiedzUsuń