piątek, 8 kwietnia 2016

Szybki nocny numerek

Zazwyczaj nie śpię nago. Jednak tej nocy po tym jak rozebrałam się z bielizny ospermionej przez kolegów Teścia i wzięłam prysznic położyłam się do łóżka i usnęłam nie zakładając na siebie niczego.

W środku nocy przebudził mnie dźwięk otwierania drzwi do naszej części domu. Mąż nie wróciłby tak wcześnie, więc pomyślałam że to na pewno Teść. Leżałam na środku łóżka na moim prawym boku. Prawą nogę miałam wyprostowaną, a lewą lekko ugiętą co spowodowało, że leżałam trochę na brzuchu.

Usłyszałam, że stanął w drzwiach. Chyba zastanawiał się co robić. Po chwili podszedł do łóżka i stanął za moimi plecami. Z dźwięków, które do mnie dochodziły wywnioskowałam, że wyciągnął kutasa i sobie walił.

Podszedł bliżej do łóżka. Położył dłoń na moim lewym wypiętym pośladku i delikatnie go masował. Zjechał paluszkami do mojej cipki i zaczął ją masować. Zrobiłam się bardzo mokra. Postanowiłam nie ułatwiać mu zadania i nadal udawałam, że śpię. Wszedł na łóżko pochylił się i zaczął lizać moje soczki, potem się wyprostował i dotykał główką penisa moją cipkę nie penetrując jej.

Udałam, że zaczynam się przebudzać i kręcić. Kiedy to zobaczył szybko zszedł z łóżka. Wykorzystałam to by przekręcić się przez prawy bok, na plecy. Ułożyłam się na skraju łóżka po tej stronie, po której stał. Leżałam w typowej pozycji misjonarskiej ze zgiętymi kolanami i podciągniętymi nogami. Głowę przekręciłam na lewo tak by twarz mieć skierowaną w jego stronę i lekko otworzyłam usta.

Znowu podszedł bliżej. Dłońmi zaczął masować moje piersi. Na chwilę przestał by podejść bliżej to mojej twarzy. Główką penisa dotykał moich warg, potem całą główkę powoli wsunął do ust. Powolutku nim poruszał jednocześnie lewą ręką masując moją cipkę. Po dłuższej chwili przeszedł pomiędzy moje nogi.

Poczułam wilgotny język na mojej gładziutkiej cipce. Zaczął ją lizać. Dłonie położył na obu piersiach delikatnie je masując i drażniąc sutki. Po chwili byłam bardzo mokra zarówno od swoich soków jak i jego śliny. Chyba pomyślał, że to dobry moment żeby we mnie wejść.

Główka jego penisa powoli zagłębiała się w moją cipkę... Kiedy wszedł cały nie wytrzymałam. Cichutko jęknęłam, nie mogłam już udawać że śpię.
- Dzień dobry śpiąca królewno - powiedział Teść z uśmiechem nie przestając poruszać się we mnie.
- Dzień dobry... - odparłam półprzytomna zarówno z potrzeby snu jak i zbliżającego się orgazmu.
Teść widząc, że już się przebudziłam zaczął poczynać sobie ostrzej. Poruszał kutasem coraz szybciej i mocno ściskał moje piersi.

Złapał moje łydki i założył sobie moje nogi na barki. Całym ciałem mnie docisnął w ten sposób, że moje uda opierały się o mój brzuch i piersi. Tutaj mogę powiedzieć, że to już nie był seks, tylko dzikie rżnięcie. Nie przerwał nawet na chwilę kiedy dochodziłam do orgazmu i kiedy moim ciałem targały dreszcze.

Wyjął kutasa dopiero kiedy on miał dojść. Wystrzelił od razu po tym kiedy zdążył go wyciągnąć i złapać w dłoń. Pierwsza stróżka poleciała nad moim brzuchem i między piersiami lądując aż na brodzie. Kolejne nie strzelały już tak mocno, ale Teść wiedząc, że będzie strzelał jeszcze przynajmniej kilka razy zdążył opuścić moje nogi i przesunąć się tak by większość ładunku wystrzelić na moje piersi.

Wstał. Stanął koło łóżka. Popatrzył na mój brzuch na którym były kropelki spermy, na moje piersi które z kolei wręcz były zalane jego własnym sokiem. Nachylił się i pocałował mnie delikatnie w usta.

- Dobranoc synowo - powiedział i wyszedł.

4 komentarze:

  1. Oj Olu ty to masz zycie ;-) az chce sie byc twoim tesciem lub jego kolegami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze się zlałem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamienie się z Twoim teściem

    OdpowiedzUsuń
  4. Mile przebudzenie Olu...tak mozna codziennie dogadzac Twojemu cialku ale nie zawsze tak szybko Oj raczka chodzi jak sie Ciebie czyta

    OdpowiedzUsuń