Poprzednie dwa opowiadania wrzuciłam bardzo szybko jedno po drugim, bo dobrze wiedziałam, że zaraz będę miała materiał na trzecie, które możecie przeczytać poniżej. Nie chciałam żebyście pozostali bez wstępu do naszej znajomości jakim niewątpliwie były dwie pierwsze części.
Zatem zaczynamy!
Około tydzień po wieczorze z Anią i Frankiem mąż powiedział że ma do mnie prośbę. Rozmawiał z ojcem o tym, że dostał zaproszenie na ślub i wesele, które odbędzie się w weekend majówkowy. Chciał ojcu zaproponować że ja z nim pójdę, bo jego i tak przez cały weekend nie będzie. Na początku zagrałam zdziwienie i lekki opór, ale ostatecznie oczywiście się zgodziłam. W ten sposób rozwiązał się mój problem jak mu powiedzieć o tym, że chcę iść.
Jeszcze tego samego wieczora zadzwoniłam do Ani i umówiłam się na wspólne zakupy.
Następnego dnia wybrałyśmy się najpierw po nowe sukienki. To były bardzo długie ale i bardzo udane zakupy. Ania wybrała długą dopasowaną sukienkę na cienkich ramiączkach i z poziomym dekoltem. Dół sięgał do kostek, ale przez prawie całą długość lewej nogi szło rozcięcie sięgające do połowy uda. Ja natomiast wybrałam kremową krótką obcisłą sukienkę bez ramiączek. Z już wybranymi sukienkami poszłyśmy do brafitterki. Ania do swojej sukienki dobrała czerwoną bieliznę (balkonetkę, stringi, pas) i czarne pończochy. Mój wybór padł na biały gorset (z odpinanymi ramiączkami), stringi i cieliste pończochy samonośne z szarą cienką koronką. Wybrałam najdłuższe jakie były żebym mogła je podciągnąć tak wysoko by nie wystawały spod bardzo krótkiej sukienki.
Na koniec poszłyśmy kupić buty. Wybrałyśmy ten sam model 17sto centymetrowych szpilek na 5cio centymetrowej platformie. Ona czerwone a ja kremowe.
Ślub był zaplanowany na piątek. Umówiłyśmy się na mieście do fryzjera i kosmetyczki, a potem poszłyśmy do mnie, a Panowie szykowali się u Franka.
Zaraz po wejściu Ania wyciągnęła wino, otworzyła je i rozlała do kieliszków. Podała mi wypiłyśmy pierwsze łyki za dobrą zabawę. Żeby było szybciej Ania kąpała się w mojej łazience a ja w Teścia. Jak skończyłam przyszłam do niej ubrana w szlafrok. Gdy otworzyłam drzwi od łazienki Ania przypinała już pończochy do pasa. Spojrzałam na jej piersi. Już prawie zapomniałam jakie są ogromne. Skończyła przypinać pończochy i założyła stringi. Podałam jej stanik. Z ciekawości spojrzałam na metkę z rozmiarem - 65G!
Zdjęłam szlafrok i sama zaczęłam się ubierać. Najpierw stringi, potem pończochy a na koniec gorset. Ania skończyła zapinać stanik i przyszła pomóc mi ze sznurowaniem gorsetu. Zacisnęła go bardzo mocno. Piersi były bardzo mocno ściśnięte do siebie i wypchnięte do góry. Chwyciła mnie od tyłu za biodra. Podeszła bliżej i dłońmi przejechała po miseczkach stanika i zadowolona z efektu pocałowała mnie w szyję. Odsunęła się i podała mi sukienkę. Założyłam ją - pomogła mi z suwakiem, a potem ona wcisnęła się w swoją kreację. Ledwo dopięłam suwak a gdy zobaczyłam jej dekolt pomyślałam, że gdybym miała kutasa to od razu bym go tam wsadziła. U góry rozcięcia było widać kawałek koronki od pończochy. Wyglądała bardzo sexownie. Ja z resztą też niczego sobie. Sukienka wyglądała tak jakby trzymała się tylko na piersiach.
Chwilę po tym jak założyłyśmy szpilki do naszych uszu dotarł dźwięk silnika. To panownie po nas przyjechali. Limuzyną.
Czekałyśmy gotowe. W czasie kiedy oni szli do drzwi Ania zaproponowała:
- A może zamienimy się partnerami na dzisiejszy wieczór?
Bez wachania odpowiedziałam, że się zgadzam. Podeszła do mnie i delikatnie pocałowała mnie w usta:
- To będzie wspaniały wieczór.
Teść otworzył drzwi od zewnątrz i weszli do środka. Szedł w moją stronę z wiązanką kwiatów, ale Ania zrobiła krok w jego stronę i zastąpiła mu drogę jednocześnie odbierając kwiaty. A ja bez słowa podeszłam do Franka pocałowałam go w policzek i powiedziałam:
- To co? Wszyscy gotowi? Jedziemy?
Panowie byli zaskoczeni takim obrotem spraw, ale nie protestowali.
Wzięłyśmy torebki. Ja małą kopertówkę, a Ania dużo większą torbę. Wyszliśmy i wsiedliśmy do samochodu. Przez ponad pół godziny drogi śmialiśmy się, piliśmy drinki i dobrze się bawiliśmy. Franek nawet na chwilę nie zdjął ręki z mojego uda i od czasu do czasu szeptał mi do ucha i całował w szyję. W drugiej parze inicjatywę przejęła Ania. Siedziała po lewej stronie i wykorzystując rozcięcie sukni założyła lewą nogę na nogę też lewą, ale Teścia. Pończocha była widoczna w całej okazałości. Cały czas coś mu szeptała do ucha i je lizała, a od czasu do czasu łapała go za głowę i przyciskała ją do swojego dekoltu.
Dojechaliśmy do urzędu w bardzo dobrych nastrojach. Na szczęście ceremonia była bardzo krótka i szybko przenieśliśmy się na zabawę weselną. Teść wślizgnął się na salę przed wszystkimi i wrócił zadowolony. Kiedy weszliśmy na salę zobaczyliśmy dlaczego. Tak pozamieniał karteczki przy stolikach że wyszło na to, że siedzimy razem przy 4 osobowym stoliku. Wszyscy oczywiście byliśmy zadowoleni z takiego obrotu spraw.
Całkiem sporo wypiliśmy, ale przez to że też bardzo dużo tańczyliśmy żadne z nas nie wyglądało na pijane. Często zamienialiśmy się partnerami, ale zgodnie z umową ja skupiałam się na Franku, a Ania na Teściu.
Zarówno w tańcu jak i przy stole mój partner nie mógł oderwać ode mnie rąk. Cały czas dotykał mojego ciała. Najczęściej macał uda i pupę. W tańcu wyczułam że jest sztywny. Kiedy wróciliśmy do stolika usiadłam najbliżej jak się dało i niepostrzeżenie położyłam dłoń na jego kroczu. Masowałam go przez spodnie. On korzystając z tego, że nie było nikogo w pobliżu włożył dłoń pomiędzy moje uda i wsunął ją aż do majteczek. Lekko drażnił moją łechtaczkę przez nie.
Był gotowy. Ja też.
Było już przed trzecią kiedy postanowiliśmy iść do pokoju.
- Chyba nie zamierzacie iść bez nas? - od razu zareagowała Ania.
- Oczywiście, że nie! - odpowiedziałam z uśmiechem.
Ania wstała i złapała Teścia za rękę. Poszliśmy w stronę naszych pokoi.
Obejrzeliśmy oba i wybraliśmy ten z większym łóżkiem. Teść jeszcze zamykał drzwi na klucz, kiedy Franek już rozpinał moją
sukienkę. Ania nie próżnowała. Złapała Teścia przy drzwiach i oparła o ścianę. Ukucnęła i szybkim wprawnym ruchem rozpięła spodnie i wyjęła jego kutasa, by po chwili zacząć go ssać. Moja sukienka leżała już na podłodze. Franek tylko przez chwilę oglądał moją bieliznę. Wziął mnie na ręce. Położył na łóżku. Rozchylił szeroko nogi i sam położył się między nimi by lizać moją cipkę.
Byłam już bardzo mokra kiedy zauważyłam, że Teść razem z Anią podchodzą bliżej łóżka. Pomógł jej rozpiąć sukienkę, a gdy opadła na ziemię w jego oczach pojawiło się porządanie. Złapał piersi obiema dłońmi i zanurzył w nich twarz. Lizał je, całował i ugniatał.
Leżałam na plecach z jednej strony łóżka. Teść podszedł z Anią od drugiej i ustawił ją w klasycznej pozycji na pieska ze stopami wystającymi za krawędź. Sam stanął za nią i ściągnął jej stringi. Przez chwilę masował jej cipkę dłonią. Albo ona była bardzo mokra albo on już nie mógł wytrzymać, ale fakt jest taki, że włożył kutasa dosłownie chwilę po tym jak zaczął masować ją paluszkami.
Teraz ja chciałam coś possać. Położyłam Franka na moim miejscu a sama uklękłam między jego rozłożonymi udami. Ściągnęłam jego spodnie i bokserki. Jego twardy kutas dumnie prężył się przed moimi oczami. Złapałam go w dłoń i zaczęłam masować. Ściągnęłam napletek i pochyliłam się by go ssać. On przesunał się kawałek tak by mieć dostęp do piersi Ani, które masował przez stanik. Ona pochylała się od czasu do czasu by go pocałować.
Ja skupiłam się na ssaniu jego kutasa. Wkładałam go aż do gardła. Postanowiłam zrobić mu dobrze również piersiami. Wyprostowałam się i wyjęłam piersi z miseczek gorsetu po czym znów się pochyliłam do pozycji na pieska z tymże moje piersi dotykały jego kutasa. Złapał je obiema dłońmi i zaczął ruszać biodrami.
Po chwili Teść z Anią zeszli z łóżka i okrążyli je tak, że byli za mną. Poczułam że ściągają moje stringi, a po chwili Teść był już we mnie. Ania podeszła bliżej i mnie pocałowała. Potem całowała się z Frankiem. Ja cały czas miałam jednego kutasa w cipce a drugiego między piersiami.
Po chwili Teść wyszedł ze mnie i stanął obok łóżka w ten sposób, że jego kutas znajdował się na wysokości moich ust. Nie miałam innego wyjścia, musiałam go possać. Ania oderwała się od ust Franka. Obeszła Teścia i stanęła za mną. Położyła dłoń na mojej cipce i zaczęła drażnić łechtaczkę. Minęła chwila od kiedy zacząła a już poczułam jej język na mojej cipce. Tego się nie spodziewałam. Robiła to tak delikatnie i z wyczuciem jak jeszcze nikt nigdy... To był ten moment kiedy szczytowałam po raz pierwszy...
Musiałam chwilę odsapnąć więc panowie "wzięli na warsztat" Anię. Zgięli ją wpół na stojąco. Teść stanął z tyłu i rżnął ją trzymając za biodra, a Franek stał przed nią i ruszał kutasem w jej ustach.
Musiałam się szybko pozbierać bo uświadomiłam sobie że Franek do tej pory jeszcze nie był w żadnej cipce. Jego kutas co prawda był już ssany i ruchał moje piersi, ale nic poza tym.
Wstałam i odciągnęłam go od Ani. Stanęłam na przeciwko niej i się wypięłam. Zaszedł mnie od tyłu i włożył swojego kutasa w moją mokrą gorącą cipkę. Dłonie od razu przeniósł na moje piersi i zaczął je ugniatać. Teść widząc to tak jakby przypomniał sobie o piersiach Ani bo zrobił to samo najpierw wyjmując je z miseczek stanika.
Stałyśmy na przeciwko siebie. Twarzą w twarz. Widziałam, że obie chcemy wymienić pocałunek, ale panowie rżnęli nas tak energicznie że próba pocałunku mogła się bardzo źle skończyć.
Ania się wyprostowała. Złapała Teścia za kutasa i zaprowadziła na łóżko gdzie położyła go na wznak. Wspięła się na łóżko i dosiadła go okrakiem. Jej piersi były na wprost jego twarzy co oczywiście skwapliwie wykorzystał. Trzymał je obiema dłońmi i podstawiał sobie do ust by lizać i ssać sutki.
Ja również chciałam zmienić pozycję. Położyłam się na plecach na łóżku. Franek podszedł do mnie i wszedł we mnie zakładając moje nogi na swoje ramiona. Docisnął mnie mocno do łóżka i poruszał kutasem jednocześnie masując moje piersi.
Po chwili szczytowałam po raz drugi. To chyba był mój dzień. Franek chciał mi dać odpocząć. Wszedł na łóżko i ukucnął między nogami Teścia za wypiętą Anią. Zauważyła to i na chwilę przestała się ruszać.Jej kochanek wycelował główką penisa w jej pupę. Powolutku i metodycznie wsunął całego kutasa do środka. Ania tak jakby na to czekała i znowu zaczęła ujeżdżać Teścia mając dwa kutasy w sobie. W sumie nie zdziwiło mnie to że Ania lubi anal. Nie chodziło o to, że wygląda na taką, ale po jej zachowaniu mogłam się spodziewać, że wielu rzeczy w seksie już próbowała.
Nie minęło więcej niż kilka minut kiedy przez jej ciało zaczęły przechodzić drgania związane z nadchodzącym orgazmem.
Zaraz po tym Franek wyszedł z niej i masując kutasa w dłoni zszedł z łóżka. Okrążył je stanął obok mnie - ja nadal leżałam na plecach. Cały czas go masując wycelował w moją twarz. Otworzyłam usta a on przystawił główkę kutasa jak najbliżej i strzelał tak by każdy strumień wylądował w środku moich ust. Niemal mu się to udało, a ja połknęłam wszystko.
Jedynym który jeszcze nie doszedł był Teść. Odwróciłam twarz w jego stronę. Siedział na skraju łóżka a Ania klęcząc między jego nogami obejmowała jego kutasa swoimi ogromnymi jędrnymi piersiami. Masowała go nimi jednocześnie się z nim całując. Teść czując zbliżający się orgazm wstał. Ania złapała jego penisa obiema dłońmi i energicznie masowała. Wycelowała nim w swoje piersi. Jedną ręką puściła członka by trzymać piersi od spodu a drugą nadal masowała. Gdy już zaczął strzelać ściskała go mocno dłonią by wydusić z niego ostatnią kroplę spermy.
Trochę odpoczęliśmy i zdecydowaliśmy, że panowie pójdą załatwić coś do picia i jakieś jedzenie bo przez to całe podniecenie i grę wstępną w trakcie wesela prawie nic nie zjedliśmy. My miałyśmy poczekać na nich w pokoju. Poprawiłam bieliznę. Założyłam stringi i poszłam do łazienki po ręcznik żeby przynieść go Ani i wytrzeć spermę z jej piersi.
Przyniosłam go i jej podałam. Też już założyła stringi i siedziała na fotelu. Wytarła się. Założyła biustonosz i zaczęłyśmy rozmawiać czekając na panów.
Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że Ania poprosiła Franka, żeby zagadał Teścia, po to żeby nie wrócili zbyt szybko...
Zebrałam tutaj moje opowiadania erotyczne. Większość z nich to moje realne przeżycia, a część fantazje z fanami na czatach. Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy i nie chcesz się pogubić - zacznij od najstarszego posta. A jeśli spodobał Ci się mój blog - dodaj go do ulubionych i wracaj częściej! :-) Ola
czwartek, 5 maja 2016
Wesele z Anią i Frankiem
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
No Olu znowu dalas popis swoim umiejetnoscia pisania ;-) Bardzo ciekawe opowiadanie. A cos mi sie wydaje ze bedzie ciag dalszy weselnej przygody :-)
OdpowiedzUsuńSuper wesele:)
OdpowiedzUsuńTo teraz wyobrazam sobie jaki ostry sex bedzie z Ania Takie suczki rozpalaja wyobrażnie stac obok patrzec jak sie rzniecie a potem dołaćzyc sie do was Coraz wiecej mleczka tryska jak sie Ciebie czyta chce sie Was obie zerznac
OdpowiedzUsuń