Mój mąż z teściową pojechali do babci do Wrocławia, bo się źle poczuła i zostali tam na kilka dni.
Teść oczywiście zaprosił mnie "na kolację".
Chciałam
mu zrobić niespodziankę, więc założyłam moją bieliznę ślubną - biały
staniczek, stringi, pończochy i pas, a do tego białe wysokie szpilki na
platformie. Na to narzuciłam tylko cieniutki lekko prześwitujący biały szlafroczek bo wiedziałam że i tak szybko
go zrzucę. Umalowałam się "na ostro" - czarne oko, rzęsy i mocno
czerwona szminka.
Kiedy weszłam do salonu,
oczywiście od razu zdjęłam szlafroczek. Podszedł i zaczął masować moje
piersi przez stanik potem pośladki, jak już poczuł paluszkami, że moja cipka robi się mokra założył mi na oczy opaskę, która sprawiła że nic nie widziałam.
Trzymając mnie za rękę podprowadził mnie do stolika kawowego i pomógł na nim uklęknąć w pozycji na pieska. Przez
chwilę chodził dookoła i mnie masował. Potem podszedł od przodu i
delikatnie wsunął twardego już kutasa do ust, przez chwilę posuwał moje
usta. Nie wkładał go głęboko. Delikatnie, powoli i spokojnymi ruchami ocierał główką kutasa o mój język i podniebienie.
Potem podszedł od tyłu, wyjął stringi z pomiędzy pośladków i
zaczął mnie lizać.
Kiedy byłam już bardzo mokra powolutku
włożył we mnie wibrator, ten który wcześniej mi sprezentował - duży imitujący prawdziwego kutasa.
Jak już uznał, że jestem wystarczająco nawilżona wszedł we mnie i posuwał
trzymając za biodra, powolutku i delikatnie. Wkładał jedynie główkę i kilka centymetrów jego twardego kutasa masując przy tym moje pośladki i plecy. Wyjął kutasa i schylił się by mnie znowu lizać.
Potem znowu
włożył wibrator i zaczął nim ruszać jednocześnie podszedł od przodu i
dał mi kutasa do ssania. Był cały mokry od soczków z mojej cipki. Ja zlizywałam je z kutasa a on ruszał wibratorem w mojej cipce.
Teść puścił na chwilę wibrator żeby pomasować moje
piersi, plecy i pośladki.
Kiedy masował pośladki chwycił je i
rozchylił tak mocno, że wibrator wysunął się z cipki i poleciał na
podłogę.
Kilka sekund później wyjął mi kutasa z ust i poczułam że wkłada
go znowu od tyłu, a wibrator włożył mi do ust. Chwilę possałam wibrator
i znów go wyciągnął nie przestając posuwać mnie od tyłu. Po kilku
chwilach poczułam, że znowu wkłada mi wibrator do ust, ale tym razem był
większy i ciepły, a w ustach przypominał prawdziwego kutasa... Było mi
tak dobrze... Myślałam że to nowa zabawka, którą specjalnie dla mnie kupił...
Dopiero po chwili zorientowałam się, że chyba
jednak nie robią tak dobrych wibratorów... Zsunęłam opaskę i przekonałam
się, że ssę kutasa Teścia, odwróciłam się a od tyłu posuwał mnie jego
kolega. Marcin. Byłam bardzo zaskoczona... a najbardziej tym, że wcale mi to nie przeszkadzało...
Teść odwrócił moją głowę do przodu i włożył kutasa do ust, a ja oddałam się narastającej przyjemności.
Po chwili zmienili się pozycjami. Penis Marcina sterczał przed moją twarzą. Kiedy miałam go tak blisko wydawał się jeszcze większy niż wtedy w łazience. Sterczący, nabrzmiały, nie obrzezany i ogolony kutas. Wzięłam główkę do ust i ściągnęłam napletek. Ssałam go delikatnie. Jedną ręką masowałam jego dokładnie ogolone jądra, a drugą nadal się podpierałam. Mimo, że próbowałam nie byłam w stanie wziąć go całego - nie dałam rady przepchnąć główki przez gardło.
W tym czasie Teść posuwał mnie coraz mocniej. W pewnej chwili poczułam że splunął mi między pośladki - czasami tak robił kiedy chciał szybko nawilżyć moją cipkę. Tym razem chodziło mu jednak o co innego... Poślinił palec wskazujący i delikatnie zaczął wsuwać go w mój odbyt. Nigdy do tej pory nie próbowałam anala, nigdy nawet nie chciałam go próbować. Wsuwał go bardzo delikatnie i powolutku. Ja w tym czasie przestałam ssać kutasa, ale cały czas masowałam go dłonią.
W końcu wsadził cały palec, nie czułam bólu, ale też nie czułam mega przyjemności. Było to bardzo dziwne uczucie, miłe, ale dziwne.
Teść wyjął ze mnie penisa, odszedł i usiadł na brzegu sofy. Marcin chwycił mnie za rękę, którą masowałam jego jajka i pomógł mi wstać, razem podeszliśmy do Teścia. Posadziłam Marcina po drugiej stronie sofy a sama położyłam się na sofie na boku. Głowę miałam w okolicach ud Teścia a pośladki wypięłam w stronę naszego gościa. Obaj Panowie od razu wzięli się do roboty. Marcin położył się na boku za mną. Chwycił mnie z udo, podniósł nogę wysoko i wsadził penisa, a Teść po prostu podstawił mi swojego do ust.
Po dłuższej chwili obaj panowie zaczęli wydawać dźwięki, które świadczyły o zbliżaniu się orgazmu, dlatego wstałam z sofy i kucnęłam między nimi. W obie dłonie złapałam oba kutasy i szybko je masowałam. Jednak oni nie chcieli tak skończyć. Wzięli mnie znowu na stolik kawowy i położyli na plecach. Głowa wystawała za obręb stolika więc Teść uklęknął za nią i wsadził mi do ust. Marcin natomiast klęknął nad moją klatką piersiową i ścisnął swojego moimi piersiami.
Teść doszedł pierwszy, ale zamiast skończyć w moich ustach wystrzelił na piersi. Marcin aż odskoczył zdziwiony takim obrotem spraw i przeszedł do ręcznego walenia. Jak tylko Teść skończył spojrzał na moje ociekające spermą piersi z podziwem. Chwycił mnie za włosy i zmusił do tego żebym przed nim uklękła po czym strzelił prosto do gardła, aż się lekko zakrztusiłam. Miałam rację. Strzelał mniejszą ilością niż Teść, ale i tak wystarczyło by sperma wypłynęła z moich usta i skapywała po brodzie na piersi.
Panowie usiedli przede mną na fotelach i przez chwilę podziwiali swoje dzieło.
Podziękowałam im za zabawę i wyszłam do łazienki. To był na prawdę dobry wieczór.
Minęło dużo czasu zanim zasnęłam, a leżąc w łóżku bardzo długo nie odkładałam wibratora...
Zebrałam tutaj moje opowiadania erotyczne. Większość z nich to moje realne przeżycia, a część fantazje z fanami na czatach. Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy i nie chcesz się pogubić - zacznij od najstarszego posta. A jeśli spodobał Ci się mój blog - dodaj go do ulubionych i wracaj częściej! :-) Ola
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
No Olu znowu dalas popis swoim opowiadaniem. Bardzo przyjemnie sie to czyta az sztywnieja i trzeba z tym cos zrobic ;-)
OdpowiedzUsuń