To opowiadanie to fantazja, na którą pozwoliłam sobie z jednym z fanów na jednym z czatów :-)
Od razu uprzedzam, że będzie dłuuugo.
W ramach wprowadzenia dodam, że przygotowałam się do tej cyber randki - cała bielizna, która jest wymieniona w opowiadaniu rzeczywiście była na mnie w trakcie całej zabawy.
Fantazją mojego Partnera jest seks na weselu z panną młodą. Dlatego cofamy się w czasie do mojego wesela. Jak każda panna młoda w czasie wesela mam na sobie białą suknię ślubną. Moja była gorsetowa bez ramiączek z dużym dekoltem uwypuklającym mój i tak już spory biust. Dół był rozkloszowany. Mimo tego że miałam na sobie 17cm szpilki suknia sięgała aż do ziemi.
Na wesele zaprosiłam wielu znajomych, przede wszystkim ze studiów, liceum i gimnazjum - chciałam by zabawa była jak najliczniejsza. Przez to wielu osób na pierwszy rzut oka nie kojarzyłam, przecież od czasu szkoły mogli się bardzo pozmieniać.
Między gośćmi był też On - Karol, kolega z ogólniaka. Kiedy składał mi życzenia myślałam, że jest czyjąś osobą towarzyszącą. Bardzo zmężniał od czasów kiedy się znaliśmy, zapuścił dłuższe włosy i oczywiście pozbył się trądziku. W niebieskim garniturze prezentował się bardzo dobrze.
Nasz kontakt urwał się po jednej z imprez. Byłam wtedy lekko podpita i usiadłam mu na kolanach. Poczułam, że jego członek robi się twardy, więc postanowiłam to wykorzystać. Niby przypadkiem zaczęłam ruszać pupą aż do momentu kiedy się spuścił w spodnie.
Na weselu nie mieliśmy zbyt wiele kontaktu. Widziałam że wpatrywał się we mnie podczas pierwszego tańca - ale przyznajmy szczerze, kto tego w tym momencie nie robił?
Potem podczas oczepin kilkukrotnie wykupywał ze mną taniec. Podczas jednego z nich kiedy tańczyliśmy w ten sposób, że byłam do niego tyłem, znowu poczułam na pośladku jego męskość. Od razu przypomniał mi się tamten wieczór i delikatnie zakołysałam pupą po jego kroczu.
Jakieś miłe wspomnienia? - szepnął mi do ucha. Uśmiechnęłam się i odpowiedziałam, że z tego co pamiętam to tym nie rozmawiamy. Obrócił mnie i łapiąc z talię mocno do siebie przycisnął w ten sposób, że mój biust niemalże rozpłaszczył się na jego klatce piersiowej.
Ocierając twardym kutasem o moje udo spytał "Czy nadal jesteś taka niegrzeczna?"
- Dużo się nie zmieniłam, no może poza... - tutaj spuściłam wzrok na mój dekolt.
- No tak, zawsze miałaś największe piersi w szkole - odparł lekko oblizując wargi
- Jak widzisz są już zarezerwowane - powiedziałam pokazując obrączkę na palcu.
- Cóż, czyli jednak jesteś już bardzo grzeczna, szkoda...
- Nie tak bardzo - odpowiedziałam jednocześnie przytulając się do niego mocno moim biustem.
- Myślałem, że jeszcze będzie czas by zrobić to co wtedy tylko w innym miejscu, żebyś mogła zobaczyć ile gorącej spermy jestem w stanie wyprodukować dla Ciebie...
W tej chwili umilkła muzyka, a po mnie przyszedł mąż i poszliśmy do naszego stolika.
Widziałam, że Karol wypił kilka kolejek, po czym zagadnął mojego męża który przechodził obok, że jeszcze razem nie pili. Kiedy mój podszedł do naszego stolika wziął flaszkę w jedną rękę i mnie złapał drugą. Chciał żebym z nim poszła bo to w końcu mój znajomy.
Podeszliśmy do okrągłego stolika, z którego obrus spływał do samej ziemi. Usiedliśmy obok Karola, ja z jednej, a mąż z drugiej strony. Trochę niezobowiązująco rozmawialiśmy kiedy poczułam jak położył rękę na moim udzie. Przez dłuższą chwilę przedzierał się przez wielowarstwowy materiał sukni po czym dotarł to mojej nogi ubranej w białą samonośną pończoszkę. Zaczął ją głaskać i masować udo.
Po chwili chwycił moją dłoń za nadgarstek i położył ją na swoim kroczu. Pierwszy raz miałam go w dłoni... Kiedy czułam że zaczyna sztywnieć pod moim dotykiem akurat opowiadał mojemu mężowi o przyrostach na giełdzie.
Powędrował palcem wyżej a ja delikatnie rozchyliłam nogi. Niewiele rozumiałam z tego co mówił. Zaczął wkładać paluszek pod stringi mówiąc o zasłonach które skrywają to co najważniejsze. Włożył paluszek do środka... Niemalże odpłynęłam... Zauważył to więc dyskretnie wyjął dłoń z mojej cipki, ale jednocześnie rozpiął rozporek wyjmując swojego imponującego kutasa na wierzch. Nadal go nie widziałam, ale teraz mogłam poczuć w całości.
Nachyliłam się w ich stronę udając że zainteresowało mnie to o czym mówili, a tak na prawdę chciałam być bliżej by móc jedną dłonią masować nabrzmiałego kutasa, a drugą drażnić jajka.
Zrozumiałam, że omawiają inwestycje, Karol zwracając się do mnie powiedział, że "Najważniejsze są przygotowania - prawda Aleksandro? Potem na pewno ktoś doceni to że pójdzie gładko i przyjemnie."
Potwierdziłam z uśmiechem cały czas masując jego kutasa.
Karol kontynuował swój wywód: "a że przez długi czas uzbierało się dużo... kapitału by jednym strzałem zakończyć temat. Wystarczy raz a porządnie" Zakończył zdejmując moje dłonie ze swojego penisa.
Mój mąż był zachwycony, że można tak fajnie opowiadać o tak nudnym temacie jak inwestycje. Postanowili to opić. Wychylili po kieliszku i Karol wziął do ust owoc winogron, po czym wkładając go do ust patrzył na mnie i oblizał dokładnie paluszek, który wkładał do mojej cipki.
Kiedy odchodziliśmy od jego stolika zawołał mnie jeszcze na chwilę i szepnął "Pokój 212, jeśli masz ochotę..."
Minęło kilka godzin. Mój mąż już bawił się tak dobrze, że trzeba było go odprowadzić do pokoju. Pierwszy do pomocy był Karol. Wrzuciliśmy mojego (nie)świeżego męża na łóżko. Zdjęłam mu buty i nakryłam kołdrą. Zasnął od razu.
W tym momencie Karol złapał mnie za biodra, przycisnął do siebie i przeniósł dłonie na pośladki.
Nic się nie zmieniłaś - powiedział. Odparłam, że gdybym się nie zmieniła to już by się spuścił w spodnie.
- Mam nadzieję, że tym razem do tego nie dopuścisz
- Nie możemy na to pozwolić - uśmiechnęłam się.
Odciągnął mój dekolt na tyle by zajrzeć do środka - zobaczył biały koronkowy gorset z pushupem.
Zaskoczony spytał czy urosły - z szelmowskim uśmiechem odparłam że "troszkę".
Więcej zobaczysz jak rozepniesz suknię, dodałam odwracając się do niego plecami.
Drżącymi dłońmi rozsupływał sznureczki, które ściskały gorset sukni. W trakcie całował mnie po szyi, plecach i ramionach szepcząc jak długo marzył o tej chwili. Gdy suknia opadła zobaczył gorset w całej okazałości. Na jego dole były doczepione gumki, które spełniały rolę paska do pończoch. Oczywiście wiem, że do pończoch samonośnych nie jest to potrzebne, ale też wiem jak świetnie to wygląda w oczach mężczyzny. Nie powiem, mnie też podnieca to jak wyglądam...
Kazał mi klęknąć na materiale sukni. Zrobiłam to szybciutko i zaczęłam masować piersi przez materiał gorsetu. Rozpiął rozporek i wyjął go na wierzch. Wreszcie mogłam go zobaczyć w całej okazałości. Na oko miał tak około 19cm. Podszedł do mnie i tonem nie znoszącym sprzeciwu powiedział "Liż". Złapałam dłonią za nasadę penisa jednocześnie ściągając napletek.
Lizałam go co jakiś czas skupiając się na wędzidełku. Potem włożyłam główkę do ust i z każdym ruchem połykałam coraz głębiej. On oddychał coraz głośniej. Drugą dłonią zaczęłam masować jąderka kiedy wyszeptał - od trzech tygodni zbieram dla Ciebie mleczko Olu. Czujesz jakie są napięte?
Czułam... chciałam poczuć tą gorącą spermę na swoim ciele...
Podniosłam się z kolan, ale nadal kucałam. Wyjęłam piersi z miseczek gorsetu i objęłam nimi kutasa. Spojrzałam mu głęboko w oczy i wyszeptałam - wiesz co teraz robić. Zaczął ruszać biodrami i bardzo podniecony odparł - jeszcze nigdy nie pieprzyłem tak pięknych cycuszków.
Ruszał się między nimi coraz szybciej, a ja mocno ściskałam piersi i dbałam o dobry poślizg co jakiś czas wypuszczając między piersi trochę śliny. Kiedy główka jego nabrzmiałego kutasa wysuwała się z pomiędzy piersi lizałam ją moim gorącym i mokrym języczkiem.
Widziałam po jego wyrazie twarzy że już za chwilę dojdzie, więc złapałam główkę kutasa mocno w usta. Mocno ssałam jednocześnie dłonią masując jajka kiedy poczułam jak gorący strumień spermy spływa mi do gardła. Rzeczywiście wytrysk miał niesamowicie obfity. Część połknęłam, ale to czego mi się nie udało spływało po moim podbródku i kapało na jędrne i nabrzmiałem z podniecenia piersi.
Zobaczył że sperma spływa pomiędzy piersi więc włożył między nie swojego jeszcze twardego kutasa i zaczął ją rozmasowywać. A ja znowu mocno go nimi oplotłam.
Skoro piersi i usta masz takie cudowne to chcę teraz spróbować cipki - wyszeptał.
Wstałam i również szeptem powiedziałam - weź mnie... ale nie tutaj...
- Mój pokój jest na tym samym piętrze, chciałem podsłuchać jak jęczysz pod panem młodym - uśmiechnął się.
- Twój pokój jest na samym końcu korytarza.
- Ale o tej porze korytarz jest pusty.
Wyjrzałam przez uchylone drzwi, rzeczywiście nie było tam nikogo. Wyszliśmy z pokoju, on nago, ja w samej bieliźnie i wysokich szpilkach. Chciał szybko przebiec do swojego pokoju, ale ja zatrzymałam się w połowie drogi. Zdziwiony zapytał co się stało, a ja już czekałam wypięta i lekko schowana za rogiem.
Podszedł do mnie, a ja jeszcze bardziej się wypinając wyjęłam stringi z pomiędzy pośladków i przesunęłam ja na bok. Myślałam, że wejdzie powoli, ale on miał inny pomysł. Wykorzystując to jaka byłam mokra wszedł szybko i gwałtownie. Niemal krzyknęłam. Wiedziałam, że w pokojach na około śpi rodzina i znajomi, więc mimo ogromnego podniecenia musiałam się kontrolować.
On również cicho pomrukiwał z podniecenia. Trzymał mnie za biodra i mocno rżnął. Puścił trochę śliny między moje pośladki i rozmasował ją na drugiej dziurce. Chwyciłam go za dłonie, przesunęłam je na moje piersi i mocno na nich zacisnęłam. Bardzo wypięte pośladki spowodowały, że gumki trzymające pończoszki mocno wpijały się w pośladki.
Czułam, że zaraz będę dochodzić, ale wiedziałam, że w takich chwilach jestem bardzo głośna, dlatego nie chciałam kończyć na korytarzu. On jakby nie zwracając na to uwagi, rżnął mnie coraz mocniej.
Próbowałam go przekonać, żebyśmy weszli do pokoju bo będę bardzo krzyczała i wszystkich obudzę, ale on nie przestawał, było mi tak dobrze, że też nie byłam w stanie przerwać...
- Chcesz żeby wszyscy słyszeli? - spytałam ostatkiem świadomości przedograzmowej.
- Tak! - odparł zdecydowanie i rżnął mnie bardzo mocnymi długimi i zdecydowanymi ruchami.
- Chcę byś jęczała jak suczka, bo jesteś suczką,
- Stworzoną by dawać rozkosz
- Twoje piersi
- Twoje usta
- Twoje dłonie są idealne by to czynić
- Teraz już.... - mówił dając mi klapsy...
W tej chwili zaczął się mój orgazm, który trwał dobre kilkanaście sekund przez które krzyczałam wniebogłosy... kiedy skończyłam wysunął ze mnie kutasa i pocałował bardzo namiętnie w usta. Po czym złapał za dłoń i całą drżącą zaprowadził do swojego pokoju i rzucił na łóżko.
Nie pozwolił mi odpocząć. Podszedł do mnie leżącej na plecach i rozchylił nogi. Klęknął między nimi i zaczął mnie lizać. Zaczął od ud, by potem powoli zejść niżej. Potem powoli lizał całą cipkę, by po chwili skupić się tylko na łechtaczce. Ja w tym czasie masowałam piersi i drażniłam sutki.
Wsuwał we mnie języczek, lizał i drażnił łechtaczkę. Zasysał ustami całą cipkę. Było mi jak w niebie... Byłam gotowa na więcej...
Złapał mnie za biodra, zsunął na skraj łóżka i uklęknął przed moją cipką z wyprostowanym kutasem, którego główka była nacelowana prostą w moją cipkę.
- Już nie mogę wytrzymać - wyszeptał
Od razu wsunął go do końca, niemalże obijając o mnie jajka. Dociskał biodrami i krążył nimi by spotęgować efekt. Nieco zwolnił i posuwał mnie już bardziej delikatnie. Jego dłonie wylądowały na moich piersiach, które zaczął masować. Położyłam swoje dłonie na jego by mocniej ściskał piersi.
Złapał piersi i podciągnął je tak bym mogła polizać sutki, co oczywiście z przyjemnością zrobiłam.
- Dobrze mi w tobie Olciu - wszeptał - zaleję cię całą.
Po chwili wyszedł ze mnie i usiadł na mojej klatce piersiowej okrakiem wsadzając twardego penisa między piersi. Oplotłam go nimi, a główkę złapałam w usta i mocno ssałam. Masowałam piersiami jego kutasa i mocno ściskałam by jak najmocniej wystrzelił.
- Zaleję ci twarz i włosy, czuję że będzie porządny spust - wyjęczał, by po chwili wystrzelić prosto w moje usta. Łapałam łapczywie każdą kroplę. Oblizałam całą główkę i wyssałam pozostałości spermy z kutasa.
Całą twarz, dekolt i piersi miałam w gorącej, lepiącej się spermie. Nie udało się tego uniknąć - część również wylądowała na gorsecie, jak strzelał za pierwszym razem to z piersi skapnęło również na pończoszki.
Jeszcze chwilę potrwało zanim mogłam złożyć nogi. On leżał obok i głośno dyszał. Kiedy już trochę doszłam do siebie, wstałam i poszłam do łazienki by wytrzeć spermę z twarzy i dekoltu. Zajęło to dłuższą chwilę. Wychodząc z łazienki wzięłam szlafrok hotelowy, założyłam go i rzucając zalotne "pa pa" wyszłam zostawiając Karola samego na łóżku. Po drodze do swojego pokoju nie spotkałam nikogo, więc spokojna weszłam do łazienki by się ogarnąć.
Tej nocy długo nie mogłam zasnąć.
Smak jego spermy jeszcze dłużej pozostał w moich ustach...
Muszę przyznać, że spodobało mi się fantazjowanie on-line, więc jeśli któryś z Panów ma ochotę i fajną propozycję na fantazję na czacie niech da znać :)
Piszcie na mlodasynowa(małpa)gmail.com
Oczywiście zastrzegam sobie możliwość odrzucenia propozycji :)
Zebrałam tutaj moje opowiadania erotyczne. Większość z nich to moje realne przeżycia, a część fantazje z fanami na czatach. Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy i nie chcesz się pogubić - zacznij od najstarszego posta. A jeśli spodobał Ci się mój blog - dodaj go do ulubionych i wracaj częściej! :-) Ola
sobota, 19 marca 2016
Fantazja z fanem o moim weselu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
I znowu Olu dalas popis swoim opowiadaniem. Normalnie niedalo sie go doczytac to konca ;-) Az chcialo by sie spotkac Cie na zywo zebys pozniej mogla opisac nastepna przygode
OdpowiedzUsuńWitaj Olciu dziekuje za publikację. Codownie było o tym przeczytać i przeżyć to poraz drugi :) pozdrawiam Twoj Karol :)
OdpowiedzUsuńTeż myślę, że możemy to powtórzyć ;-)
UsuńTo powtórzcie, przecież to naturalne!!! Ukrytych pragnień nie da się oszukać.
Usuńwspaniale opowiadanie.......
OdpowiedzUsuńcoś pięknego tak rogi doprawić mężowi
OdpowiedzUsuń