Kolejne opowiadanie z fanem w roli głównej.
Tym razem pracuję w jednej z warszawskich korporacji.
To były moje pierwsze dni w nowej pracy. Nic specjalnego się nie działo, ja też nic specjalnego nie miałam na sobie. Standardowy strój z korpo - czarna krótka spódniczka, dopasowana biała bluzka z dekoltem i również czarny żakiet. Na nogach miałam czarne pończoszki samonośne i czarne wysokie szpilki.
Mój nowy szef nie mógł uczestniczyć w rekrutacji, więc jak już zostałam zatrudniona postanowił lepiej mnie poznać. Zadzwonił mój telefon na biurku, po sygnale poznałam że to numer wewnętrzny.
- Ola słucham - powiedziałam podnosząc słuchawkę.
- Witam, Adam z tej strony, dyrektor. Czy to Ty jesteś nową pracownicą.
- Tak to ja panie dyrektorze - odpowiedziałam lekko speszona.
- To zapraszam do mnie - powiedział zdecydowanym tonem - musimy porozmawiać.
- Dobrze już idę.
- Ok czekam.
Odłożyłam słuchawkę i szybko ruszyłam do gabinetu.
Zapukałam do drzwi. Niemal od razu usłyszałam "proszę", więc weszłam do środka.
- Dzień dobry panie dyrektorze, pan mnie wzywał.
Bez słowa zaczął mnie lustrować od góry do dołu na dłuższą chwilę zatrzymując wzrok na piersiach.
- Yyyyy. proszę dalej, powiedział lekko drżącym głosem.
Kiedy podchodziłam bliżej wydawało mi się że coś szeptał pod nosem.
- Proszę usiąść - powiedział już bardziej zdecydowanie.
Usiadłam na przeciwko niego na fotelu zakładając nogę na nogę. Od razu zaproponował żebyśmy przeszli na ty, a ja nie miałam nic przeciwko temu.
- Wow nie wiedziałem, że teraz zatrudniamy tak sexowne kobiety - wypalił prosto z mostu.
- Ależ... panie dyrektorze... - odparłam speszona.
Wstał i podszedł do mnie bliżej.
- Adam jestem - powiedział wyciągając dłoń - po prostu Adam.
- Ola - odpowiedziałam również podając rękę do uścisku.
Przytrzymał chwilę moją dłoń i patrząc mi w oczy zapytał
- Czy możesz wstać?
- Oczywiście - odpowiedziałam podnosząc się.
Obszedł mnie do okoła oglądając od stóp do głów. Po czym skwitował jednym słowem
- Seksowna
- Dziękuję - odparłam
Stanął za mną i odgarnął moje włosy z szyi, po czym delikatnie mnie w nią pocałował mówiąc:
- Witam w fimie
- Dzień dobry - odpowiedziałam szeptem.
Złapał mnie mocno obiema dłońmi za biodra i mocno przycisnął swoje krocze do moich pośladków.
Zaczął ostrzej lizać i całować moją szyję:
- Mam nadzieję, że Ci się u nas spodoba - szepnął mi do ucha.
Po cichu powiedziałam, że ja też mam taką nadzieję.
Na pośladkach poczułam że robi się coraz twardszy. Obiema dłońmi masował mój brzuch by po chwili przenieść je na piersi. Rozpięłam żakiet a od razu łapczywie zaczął masować moje piersi.
Puścił piersi by w jednej chwili ściągnąć ze mnie żakiet a w drugiej obrócić mnie przodem do siebie.
Popchnął mnie w kierunku ściany po czym przywarł do mnie swoim ciałem i zaczął mocno i zachłannie całować. Byłam zaskoczona, ale nie protestowałam, wręcz odwzajemniałam pieszczoty. Jego dłonie znowu ściskały moje piersi. Wbił język głęboko w moje usta, jednocześnie dłońmi rozpinając moją bluzkę. Kiedy i ją ze mnie zdjął znowu zajął się masowaniem piersi. Włożył pomiędzy nie głowę i zaczął całować.
Po chwili wyjął obie piersi z miseczek stanika i zaczął drażnić sutki. Są zajebiste - wyszeptał. Nie potrzebowałam dużo czasu by sutki stwardniały. Lekko przygryzając sutki wolną dłonią rozpiął rozporek i wyjął twardego kutasa na wierzch. Nie musiał nic mówić. Od razu złapałam go w dłoń i zaczęłam masować.
Wyjął głowę z pomiędzy moich piersi dał mi soczystego całusa, a ja wykorzystałam tą chwilę by uklęknąć i zacząć ssać jego pałę. Najpierw samą główkę a potem coraz więcej i głębiej. Aż połknęłam całego po same jajka. Odgarnął moje włosy i złapał delikatnie za głowę. Już nią nie ruszałam - to on zaczął ruchać moje usta. Najpierw powolutku tak jakby testował moje możliwości, a potem coraz szybciej i szybciej. Zobaczył że po chwili zaczęłam się krztusić więc przerwał. Dał mi zebrać oddech.
- Lubisz to, prawda? - spytał
- Lubię... ale wolę go mieć w cipce.
Złapał mnie za ramiona i szybkim ruchem postawił w pionie, po czym odwrócił do ściany i zadarł spódnicę do góry. Zdjął moje wilgotne stringi i upewnił się paluszkami czy jestem wystarczająco mokra. Wziął kutasa w dłoń i nacelował na moją cipkę i by powoli ale zdecydowanie włożyć go do środka. Wykonał kilka głębokich ruchów tak jakby poznając wnętrze mojej cipki. Po chwili złapał mnie mocno i zdecydowanie za biodra i zaczął po prostu (co tu dużo mówić) mnie rżnąć.
Czułam jak jajka obijają się o moją cipkę. Złapał mnie mocno za piersi i je ściskał. Moje pośladki mocno obijały się o jego biodra i falowały w rytm jego uderzeń. Czuł że już za chwilę dojdę, więc nie przestawał. A ja teraz już nie jęczałam lecz wręcz krzyczałam z rozkoszy.
(Niestety w tym momencie mój rozmówca się rozłączył. Może zerwało mu połączenie, może sam już skończył, a może w pobliżu pojawił się ktoś kto nie powinien widzieć tej rozmowy;) W związku z tym, że opowiadanie przypadło mi do gustu postanowiłam sama dokończyć. Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko)
Mój nowy szef tak bardzo na mnie napierał i tak mocno wchodził w moją mokrą i rozgrzaną do czerwoności cipkę, że długo nie mogłam się opanować. Nie mogę powiedzieć, że orgazm przyszedł niespodziewanie, ale mogę powiedzieć, że był mega intensywny. Uda tak mocno mi drżały, że ledwo mogłam ustać na nogach. Zauważył to i żeby mi ulżyć wziął mnie na ręce i położył na biurku, tak że moja głowa wystawała poza blat. Szybko podszedł do mnie od strony głowy, odchylił ją do tyłu i bez słowa zaczął ruchać moje gardło. Chwycił mocno za piersi i jednocześnie je miętosząc rytmicznie poruszał biodrami.
Też już nie potrzebował wiele. Pierwszy strzał był w moich ustach, ale potem wyjął kutasa i waląc go bardzo szybko strzelał na moje piersi i brzuch.
Kiedy skończył obiecał mi podwyżkę i awans.
Całkiem przyjemna fantazja, szkoda tylko, że zakończona tak niespodziewanie.
Przypominam, że dla chętnych na fantazję uruchomiłam "specjalną" linię ;)
mlodasynowa(małpa)gmail.com
Zebrałam tutaj moje opowiadania erotyczne. Większość z nich to moje realne przeżycia, a część fantazje z fanami na czatach. Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy i nie chcesz się pogubić - zacznij od najstarszego posta. A jeśli spodobał Ci się mój blog - dodaj go do ulubionych i wracaj częściej! :-) Ola
środa, 30 marca 2016
Lany poniedziałek u Teścia
W poniedziałek wielkanocny byliśmy razem z dużą częścią rodziny zaproszeni na obiad do Teścia. Miała być również teściowa, która zapowiedziała, że wszystko przygotuje. Tradycją jest, że lany poniedziałek na 11 idziemy do kościoła, a potem siadamy do rodzinnego biesiadowania.
Nie jestem osobą wierzącą, ale od wielkiego dzwonu mogę się wybrać na mszę. Taka tradycja.
Pogoda nie była idealna więc musiałam dopasować do niej odpowiedni strój. Nie wyobrażam sobie wielkanocy bez wiosennej sukienki, dlatego założyłam jasno błękitną w białe kwiatki z półgolfem. Sukienka była bez dekoltu, ale od pasa w górę mocno opięta, tak że wprawne oko mogło dostrzec zarys stanika, a jeszcze wprawniejsze nawet wzór jego koronki. Dół sukienki był lekko rozkloszowany i pofalowany. Pod spodem wspomniany już błękitny staniczek i stringi, a na nóżki żeby nie zmarznąć ubrałam moje ulubione cieliste pończoszki samonośne i błękitne wysokie szpilki na platformie. Na to założyłam wiosenny płaszczyk.
Wyszliśmy z domu wszyscy razem, po wyjściu na ulicę spotkaliśmy wujków i ciotki, którzy już na nas czekali. Przeszliśmy kilkaset metrów kiedy teściowa pobladła - zapomniałam wyjąć mięsa z zamrażalnika - powiedziała. Jej popisowym daniem były mielone, które robiła tuż przed podaniem (nie uznaje czegoś takiego jak odgrzewanie). Cóż może i są smaczne, ale moim zdaniem nic specjalnego.
Teść ją uspokoił i powiedział, że wróci po to żeby je wyjąć. Zaskoczona, usłyszałam:
- Ola pomożesz mi?
- Idź pomóż tacie, on pewnie i tak nie wie o które mięso chodzi - półszeptem powiedział mój mąż.
- Oczywiście pomogę - ruszyłam w jego kierunku.
- Nie czekajcie na nas, zaraz dojdziemy - powiedział teść po czym ruszyliśmy w stronę domu.
Jak tylko przeszliśmy przez próg od razu mnie złapał i przycisnął do siebie. Zaczął mnie obłapiać i całować. Rozpiął i zrzucił mój płaszcz, a ja nie marnując czasu rozpięłam jego rozporek i wyciągnęłam jego szybko twardniejącego kutasa na wierzch. Masował moje piersi przez sukienkę, a ja czułam że robię się coraz bardziej mokra.
Złapał mnie mocno za biodra, przysunął do siebie i jeszcze mocniej objął w pasie. Nie myśląc o tym, że mogę go tym zaskoczyć i oboje upadniemy wskoczyłam na niego obejmując nogami w pasie. Złapał mnie za pośladki, podniósł trochę wyżej i przesunął materiał stringów na bok, po czym powolutku nabił na bardzo twardego już kutasa. Po kilku ruchach podszedł do ściany o którą mnie oparł i zaczął we mnie wchodzić coraz mocniej i coraz szybciej. I coraz głębiej... czułam całą jego męskość w swojej opływającej w soki cipce.
Kiedy już się trochę zmęczył tą pozycją postawił mnie na ziemi i odwrócił tyłem do siebie. Wypięłam się opierając o ścianę, a on podniósł dół sukienki na biodra i ściągnął stringi do kolan, tak że nie mogłam rozłożyć nóg zbyt szeroko. Teść natomiast od razu we mnie wszedł, tak energicznie, że już po pierwszym pchnięciu zaczełam głośno jęczeć, a on obijał się o moje mocno wypięte pośladki.
Złapał mnie za piersi i przyciągnął do siebie, stałam prawie wyprostowana z jego kutasem nadal w środku. Miętosił je cały czas delikatnie we mnie wchodząc.
- Złapałbym cię za włosy, ale nie chcę popsuć świątecznej fryzury - szepnął mi do ucha
- Dobrze tato - wyjęczałam będąc na skraju orgazmu, który przyszedł dosłownie kilka sekund później.
Kiedy poczuł, że moje skurcze już się skończyły, znowu przycisnął mnie do siebie i wyszeptał.
- W takim wypadku nie mogę wystrzelić Ci na twarz, żeby nie zepsuć makijażu, ani na piersi bo zabrudzimy sukienkę... Co proponujesz...?
- Połknę wszystko - odparłam, po czym odwróciłam się i ukucnęłam na wprost Teściowego kutasa.
Złapałam go w usta, a Teść zaczął poruszać biodrami. Kiedy zaczął strzelać zacisnęłam mocniej wargi na kutasie, żeby nie ulać ani kropelki. Niestety się nie udało. Niewielka ilość wypłynęła mi z ust, ale zdążyłam ją złapała w dłoń zanim skapnęła na sukienkę. Jak już wszystko połknęłam Teść wyjął kutasa z moich ust a ja wylizałam ostatnie kropelki z dłoni.
Wstaliśmy, poprawiliśmy stroje i już mieliśmy wychodzić kiedy przypomniałam sobie o mięsie.
Teść wyjął je z lodówki i ruszyliśmy do kościoła.
Jak wróciliśmy całą rodziną do domu, mięso jeszcze się nie rozpuściło i teściowa nie była zadowolona, ja natomiast byłam i to bardzo...
Nie jestem osobą wierzącą, ale od wielkiego dzwonu mogę się wybrać na mszę. Taka tradycja.
Pogoda nie była idealna więc musiałam dopasować do niej odpowiedni strój. Nie wyobrażam sobie wielkanocy bez wiosennej sukienki, dlatego założyłam jasno błękitną w białe kwiatki z półgolfem. Sukienka była bez dekoltu, ale od pasa w górę mocno opięta, tak że wprawne oko mogło dostrzec zarys stanika, a jeszcze wprawniejsze nawet wzór jego koronki. Dół sukienki był lekko rozkloszowany i pofalowany. Pod spodem wspomniany już błękitny staniczek i stringi, a na nóżki żeby nie zmarznąć ubrałam moje ulubione cieliste pończoszki samonośne i błękitne wysokie szpilki na platformie. Na to założyłam wiosenny płaszczyk.
Wyszliśmy z domu wszyscy razem, po wyjściu na ulicę spotkaliśmy wujków i ciotki, którzy już na nas czekali. Przeszliśmy kilkaset metrów kiedy teściowa pobladła - zapomniałam wyjąć mięsa z zamrażalnika - powiedziała. Jej popisowym daniem były mielone, które robiła tuż przed podaniem (nie uznaje czegoś takiego jak odgrzewanie). Cóż może i są smaczne, ale moim zdaniem nic specjalnego.
Teść ją uspokoił i powiedział, że wróci po to żeby je wyjąć. Zaskoczona, usłyszałam:
- Ola pomożesz mi?
- Idź pomóż tacie, on pewnie i tak nie wie o które mięso chodzi - półszeptem powiedział mój mąż.
- Oczywiście pomogę - ruszyłam w jego kierunku.
- Nie czekajcie na nas, zaraz dojdziemy - powiedział teść po czym ruszyliśmy w stronę domu.
Jak tylko przeszliśmy przez próg od razu mnie złapał i przycisnął do siebie. Zaczął mnie obłapiać i całować. Rozpiął i zrzucił mój płaszcz, a ja nie marnując czasu rozpięłam jego rozporek i wyciągnęłam jego szybko twardniejącego kutasa na wierzch. Masował moje piersi przez sukienkę, a ja czułam że robię się coraz bardziej mokra.
Złapał mnie mocno za biodra, przysunął do siebie i jeszcze mocniej objął w pasie. Nie myśląc o tym, że mogę go tym zaskoczyć i oboje upadniemy wskoczyłam na niego obejmując nogami w pasie. Złapał mnie za pośladki, podniósł trochę wyżej i przesunął materiał stringów na bok, po czym powolutku nabił na bardzo twardego już kutasa. Po kilku ruchach podszedł do ściany o którą mnie oparł i zaczął we mnie wchodzić coraz mocniej i coraz szybciej. I coraz głębiej... czułam całą jego męskość w swojej opływającej w soki cipce.
Kiedy już się trochę zmęczył tą pozycją postawił mnie na ziemi i odwrócił tyłem do siebie. Wypięłam się opierając o ścianę, a on podniósł dół sukienki na biodra i ściągnął stringi do kolan, tak że nie mogłam rozłożyć nóg zbyt szeroko. Teść natomiast od razu we mnie wszedł, tak energicznie, że już po pierwszym pchnięciu zaczełam głośno jęczeć, a on obijał się o moje mocno wypięte pośladki.
Złapał mnie za piersi i przyciągnął do siebie, stałam prawie wyprostowana z jego kutasem nadal w środku. Miętosił je cały czas delikatnie we mnie wchodząc.
- Złapałbym cię za włosy, ale nie chcę popsuć świątecznej fryzury - szepnął mi do ucha
- Dobrze tato - wyjęczałam będąc na skraju orgazmu, który przyszedł dosłownie kilka sekund później.
Kiedy poczuł, że moje skurcze już się skończyły, znowu przycisnął mnie do siebie i wyszeptał.
- W takim wypadku nie mogę wystrzelić Ci na twarz, żeby nie zepsuć makijażu, ani na piersi bo zabrudzimy sukienkę... Co proponujesz...?
- Połknę wszystko - odparłam, po czym odwróciłam się i ukucnęłam na wprost Teściowego kutasa.
Złapałam go w usta, a Teść zaczął poruszać biodrami. Kiedy zaczął strzelać zacisnęłam mocniej wargi na kutasie, żeby nie ulać ani kropelki. Niestety się nie udało. Niewielka ilość wypłynęła mi z ust, ale zdążyłam ją złapała w dłoń zanim skapnęła na sukienkę. Jak już wszystko połknęłam Teść wyjął kutasa z moich ust a ja wylizałam ostatnie kropelki z dłoni.
Wstaliśmy, poprawiliśmy stroje i już mieliśmy wychodzić kiedy przypomniałam sobie o mięsie.
Teść wyjął je z lodówki i ruszyliśmy do kościoła.
Jak wróciliśmy całą rodziną do domu, mięso jeszcze się nie rozpuściło i teściowa nie była zadowolona, ja natomiast byłam i to bardzo...
wtorek, 22 marca 2016
Seks telefon o nieoczekiwanym przebiegu
Pewnego pięknego dnia umówiłam z mężem na cyber sex. Jego długo nie było, mi doskwierała samotność, więc postanowiliśmy spróbować zabawić się przez skype. Nigdy tego nie robiliśmy, ale zawsze lubiliśmy wypróbowywać nowinki.
Wiedząc, że będzie mnie widział i głównym sposobem na podniecenie go będzie mój głos i to co zobaczy na ekranie monitora musiałam się dobrze przygotować. Wybrałam na tą okazję czerwony satynowy komplet - pushup, stringi i pas do pończoch. Do niego dobrałam czarne pończoszki z kilkucentymetrową koronką i czerwone szpilki na platformie.
Ustawiłam laptopa tak, żeby było mnie dobrze widać kiedy będę leżała na łóżku, przygotowałam sobie dwie zabawki - duży żelowy kutas o kształcie i kolorze prawdziwego członka i mały ręczny wibrator.
Byłam gotowa.
Nawiązaliśmy połączenie. Na początku oboje byliśmy nieco stremowani i było trochę drętwo. Potem zaczęliśmy się rozkręcać. Ja masowałam się przez bieliznę - piersi i cipkę, a on wyjął kutasa z bokserek i zaczął go masować. Wzięłam do ręki mały wibrator i ustawiłam go na wolne obroty. Położyłam się na plecach, rozłożyłam szeroko nogi i przyłożyłam go przez stringi do cipki powolutku ją masując, obok mnie leżał drugi większy wibrator - wiedziałam że mój mąż bardzo lubi widzieć go we mnie dlatego specjalnie zostawiłam go w kadrze.
Bawiłam się sobą i po chwili zaczęłam cichutko pojękiwać. Powoli zaczynałam zapominać o tym, że on jest tak daleko kiedy usłyszałam dźwięk zerwanego połączenia. Przez chwilę próbowałam nawiązać je ponownie, ale wyglądało na to, że to jakaś większa awaria, bo internet nie "dochodził" do mojego komputera. Nie chciałam wychodzić z pokoju żeby sprawdzić router bo bym ochłonęła więc postanowiłam zadzwonić do męża i zakończyć przez telefon.
Położyłam go na łóżku i ustawiłam na głośnomówiący. Kiedy oboje się znowu rozgrzaliśmy powiedział żebym ustawiła się na pieska na łóżku i włożyła duży wibrator. Pośliniłam go trochę i powolutku zaczęłam wsuwać w cipkę cichutko pojękując. Kątem oka zobaczyłam, że drzwi do pokoju się uchylają a w nich stoi Teść i masuje sterczącego penisa. Przyłożył palec do ust żeby mi pokazać żebym nic nie mówiła.
Po cichu podszedł do mnie od tyłu i kucnął za moją wypiętą pupą. Złapał za wibrator i powoli go wyciągnął. Po czym zaczął lizać moją cipkę, a ja znowu jęczałam tym razem nieco głośniej. Lizał ją, ssał i językiem masował łechtaczkę by po chwili wstać i powolutku zacząć mnie nabijać na swojego kutasa. Gdy wsadził go całego, aż po same jajka głośniej jęknęłam.
- Masz go w sobie? - spytał ze słuchawki mąż.
- Taaakkkk.
Teść zaczął mnie ruchać.
- Całego?
- Mmmmmm taaakkkk....
- Wyślij mi zdjęcie.
Teść wziął mój telefon bez słowa, wyciągnął kutasa tak, że w środku została tylko główka i zrobił zdjęcie mojego wypiętego tyłka, w który wpijały się gumki od czerwonego paska do pończoch i cipki z której wystawało pół kutasa - na zdjęciu nie było widać, że ten kutas nie jest zakończony przyssawką. W pokoju było słabe światło, więc nie miał szansy rozpoznać, że jest to prawdziwy członek.
Wysłałam mu to zdjęcie. Bardzo go to podnieciło.
- Wyjmij go i wyliż kochanie - powiedział
Wstałam z łóżka i klęknęłam przed Teściem, zaczęłam mu obciągać wydając przy tym charakterystyczne odgłosy.
- Wyślij mi fotkę jak masz go w ustach.
Teść znowu przejął telefon. Trzymając w ustach główkę jego twardej pały spojrzałam do góry, żeby mógł mi zrobić zdjęcie. Znowu uchwycił mnie i kawałek penisa wystającego mi z ust. Wysłał.
- Jesteś bardzo sexowna, szkoda że mnie tam nie ma. Chciałbym się na Ciebie spuścić teraz...
Wzięłam do ręki sztucznego członka. wyjęłam piersi z miseczek czerwonego satynowego staniczka i położyłam się na plecach na łóżku. Włożyłam duży wibrator między piersi, w ten sposób, że główka leżała mi pod brodą.
Teść wykorzystał tą okazję, podniósł moje nogi i założył sobie na barki po czym wszedł we mnie i zaczął ruchać.
Jedną ręką złapała piersi tak by ścisnąć leżącego między nimi kutasa, a drugą trzymałam telefon i robiłam sobie zdjęcie. Teść mi w tym nie pomagał, każde zdjęcie wychodziło rozmazane. W końcu udało mi się zrobić takie na którym byłam w miarę dobrze widoczna i je wysłałam.
- Wyobraź sobie że właśnie jesteś między moimi piersiami misiu i skończ - szepnęłam do słuchawki po czym zaczęłam mruczeć czując, że Teść też przyspieszył ruchy. Czując jednego kutasa w środku i myśląc o tym, że gdzieś tam siedzi mój mąż i masturbuje się myśląc o mnie czułam ogromne podniecenie, które po chwili przerodziło się w orgazm, który przez dobre kilkanaście sekund targał moim ciałem.
Po chwili wyszedł ze mnie i złapał za rękę. Ściągnął z łóżka tak, że wylądowałam w przysiadzie - nie czekając na moją reakcję wsadził kutasa między piersi i zaczął je ruchać jednocześnie chwytając dłonią za włosy.
Mąż po drugiej stronie telefonu zaczął szczytować, ale Teść też nie pozostał daleko w tyle i chwilę później zalał mi dekolt i piersi gorącymi strumieniami spermy. Po czym po cichu wyszedł z pokoju.
Mąż kiedy doszedł do siebie powiedział, że musimy tego jeszcze spróbować, ale może tym razem uda się jednak na skype.
PS. Tak, dobrze się domyślacie - to Teść rozłączył router...
Wiedząc, że będzie mnie widział i głównym sposobem na podniecenie go będzie mój głos i to co zobaczy na ekranie monitora musiałam się dobrze przygotować. Wybrałam na tą okazję czerwony satynowy komplet - pushup, stringi i pas do pończoch. Do niego dobrałam czarne pończoszki z kilkucentymetrową koronką i czerwone szpilki na platformie.
Ustawiłam laptopa tak, żeby było mnie dobrze widać kiedy będę leżała na łóżku, przygotowałam sobie dwie zabawki - duży żelowy kutas o kształcie i kolorze prawdziwego członka i mały ręczny wibrator.
Byłam gotowa.
Nawiązaliśmy połączenie. Na początku oboje byliśmy nieco stremowani i było trochę drętwo. Potem zaczęliśmy się rozkręcać. Ja masowałam się przez bieliznę - piersi i cipkę, a on wyjął kutasa z bokserek i zaczął go masować. Wzięłam do ręki mały wibrator i ustawiłam go na wolne obroty. Położyłam się na plecach, rozłożyłam szeroko nogi i przyłożyłam go przez stringi do cipki powolutku ją masując, obok mnie leżał drugi większy wibrator - wiedziałam że mój mąż bardzo lubi widzieć go we mnie dlatego specjalnie zostawiłam go w kadrze.
Bawiłam się sobą i po chwili zaczęłam cichutko pojękiwać. Powoli zaczynałam zapominać o tym, że on jest tak daleko kiedy usłyszałam dźwięk zerwanego połączenia. Przez chwilę próbowałam nawiązać je ponownie, ale wyglądało na to, że to jakaś większa awaria, bo internet nie "dochodził" do mojego komputera. Nie chciałam wychodzić z pokoju żeby sprawdzić router bo bym ochłonęła więc postanowiłam zadzwonić do męża i zakończyć przez telefon.
Położyłam go na łóżku i ustawiłam na głośnomówiący. Kiedy oboje się znowu rozgrzaliśmy powiedział żebym ustawiła się na pieska na łóżku i włożyła duży wibrator. Pośliniłam go trochę i powolutku zaczęłam wsuwać w cipkę cichutko pojękując. Kątem oka zobaczyłam, że drzwi do pokoju się uchylają a w nich stoi Teść i masuje sterczącego penisa. Przyłożył palec do ust żeby mi pokazać żebym nic nie mówiła.
Po cichu podszedł do mnie od tyłu i kucnął za moją wypiętą pupą. Złapał za wibrator i powoli go wyciągnął. Po czym zaczął lizać moją cipkę, a ja znowu jęczałam tym razem nieco głośniej. Lizał ją, ssał i językiem masował łechtaczkę by po chwili wstać i powolutku zacząć mnie nabijać na swojego kutasa. Gdy wsadził go całego, aż po same jajka głośniej jęknęłam.
- Masz go w sobie? - spytał ze słuchawki mąż.
- Taaakkkk.
Teść zaczął mnie ruchać.
- Całego?
- Mmmmmm taaakkkk....
- Wyślij mi zdjęcie.
Teść wziął mój telefon bez słowa, wyciągnął kutasa tak, że w środku została tylko główka i zrobił zdjęcie mojego wypiętego tyłka, w który wpijały się gumki od czerwonego paska do pończoch i cipki z której wystawało pół kutasa - na zdjęciu nie było widać, że ten kutas nie jest zakończony przyssawką. W pokoju było słabe światło, więc nie miał szansy rozpoznać, że jest to prawdziwy członek.
Wysłałam mu to zdjęcie. Bardzo go to podnieciło.
- Wyjmij go i wyliż kochanie - powiedział
Wstałam z łóżka i klęknęłam przed Teściem, zaczęłam mu obciągać wydając przy tym charakterystyczne odgłosy.
- Wyślij mi fotkę jak masz go w ustach.
Teść znowu przejął telefon. Trzymając w ustach główkę jego twardej pały spojrzałam do góry, żeby mógł mi zrobić zdjęcie. Znowu uchwycił mnie i kawałek penisa wystającego mi z ust. Wysłał.
- Jesteś bardzo sexowna, szkoda że mnie tam nie ma. Chciałbym się na Ciebie spuścić teraz...
Wzięłam do ręki sztucznego członka. wyjęłam piersi z miseczek czerwonego satynowego staniczka i położyłam się na plecach na łóżku. Włożyłam duży wibrator między piersi, w ten sposób, że główka leżała mi pod brodą.
Teść wykorzystał tą okazję, podniósł moje nogi i założył sobie na barki po czym wszedł we mnie i zaczął ruchać.
Jedną ręką złapała piersi tak by ścisnąć leżącego między nimi kutasa, a drugą trzymałam telefon i robiłam sobie zdjęcie. Teść mi w tym nie pomagał, każde zdjęcie wychodziło rozmazane. W końcu udało mi się zrobić takie na którym byłam w miarę dobrze widoczna i je wysłałam.
- Wyobraź sobie że właśnie jesteś między moimi piersiami misiu i skończ - szepnęłam do słuchawki po czym zaczęłam mruczeć czując, że Teść też przyspieszył ruchy. Czując jednego kutasa w środku i myśląc o tym, że gdzieś tam siedzi mój mąż i masturbuje się myśląc o mnie czułam ogromne podniecenie, które po chwili przerodziło się w orgazm, który przez dobre kilkanaście sekund targał moim ciałem.
Po chwili wyszedł ze mnie i złapał za rękę. Ściągnął z łóżka tak, że wylądowałam w przysiadzie - nie czekając na moją reakcję wsadził kutasa między piersi i zaczął je ruchać jednocześnie chwytając dłonią za włosy.
Mąż po drugiej stronie telefonu zaczął szczytować, ale Teść też nie pozostał daleko w tyle i chwilę później zalał mi dekolt i piersi gorącymi strumieniami spermy. Po czym po cichu wyszedł z pokoju.
Mąż kiedy doszedł do siebie powiedział, że musimy tego jeszcze spróbować, ale może tym razem uda się jednak na skype.
PS. Tak, dobrze się domyślacie - to Teść rozłączył router...
sobota, 19 marca 2016
Fantazja z fanem o moim weselu
To opowiadanie to fantazja, na którą pozwoliłam sobie z jednym z fanów na jednym z czatów :-)
Od razu uprzedzam, że będzie dłuuugo.
W ramach wprowadzenia dodam, że przygotowałam się do tej cyber randki - cała bielizna, która jest wymieniona w opowiadaniu rzeczywiście była na mnie w trakcie całej zabawy.
Fantazją mojego Partnera jest seks na weselu z panną młodą. Dlatego cofamy się w czasie do mojego wesela. Jak każda panna młoda w czasie wesela mam na sobie białą suknię ślubną. Moja była gorsetowa bez ramiączek z dużym dekoltem uwypuklającym mój i tak już spory biust. Dół był rozkloszowany. Mimo tego że miałam na sobie 17cm szpilki suknia sięgała aż do ziemi.
Na wesele zaprosiłam wielu znajomych, przede wszystkim ze studiów, liceum i gimnazjum - chciałam by zabawa była jak najliczniejsza. Przez to wielu osób na pierwszy rzut oka nie kojarzyłam, przecież od czasu szkoły mogli się bardzo pozmieniać.
Między gośćmi był też On - Karol, kolega z ogólniaka. Kiedy składał mi życzenia myślałam, że jest czyjąś osobą towarzyszącą. Bardzo zmężniał od czasów kiedy się znaliśmy, zapuścił dłuższe włosy i oczywiście pozbył się trądziku. W niebieskim garniturze prezentował się bardzo dobrze.
Nasz kontakt urwał się po jednej z imprez. Byłam wtedy lekko podpita i usiadłam mu na kolanach. Poczułam, że jego członek robi się twardy, więc postanowiłam to wykorzystać. Niby przypadkiem zaczęłam ruszać pupą aż do momentu kiedy się spuścił w spodnie.
Na weselu nie mieliśmy zbyt wiele kontaktu. Widziałam że wpatrywał się we mnie podczas pierwszego tańca - ale przyznajmy szczerze, kto tego w tym momencie nie robił?
Potem podczas oczepin kilkukrotnie wykupywał ze mną taniec. Podczas jednego z nich kiedy tańczyliśmy w ten sposób, że byłam do niego tyłem, znowu poczułam na pośladku jego męskość. Od razu przypomniał mi się tamten wieczór i delikatnie zakołysałam pupą po jego kroczu.
Jakieś miłe wspomnienia? - szepnął mi do ucha. Uśmiechnęłam się i odpowiedziałam, że z tego co pamiętam to tym nie rozmawiamy. Obrócił mnie i łapiąc z talię mocno do siebie przycisnął w ten sposób, że mój biust niemalże rozpłaszczył się na jego klatce piersiowej.
Ocierając twardym kutasem o moje udo spytał "Czy nadal jesteś taka niegrzeczna?"
- Dużo się nie zmieniłam, no może poza... - tutaj spuściłam wzrok na mój dekolt.
- No tak, zawsze miałaś największe piersi w szkole - odparł lekko oblizując wargi
- Jak widzisz są już zarezerwowane - powiedziałam pokazując obrączkę na palcu.
- Cóż, czyli jednak jesteś już bardzo grzeczna, szkoda...
- Nie tak bardzo - odpowiedziałam jednocześnie przytulając się do niego mocno moim biustem.
- Myślałem, że jeszcze będzie czas by zrobić to co wtedy tylko w innym miejscu, żebyś mogła zobaczyć ile gorącej spermy jestem w stanie wyprodukować dla Ciebie...
W tej chwili umilkła muzyka, a po mnie przyszedł mąż i poszliśmy do naszego stolika.
Widziałam, że Karol wypił kilka kolejek, po czym zagadnął mojego męża który przechodził obok, że jeszcze razem nie pili. Kiedy mój podszedł do naszego stolika wziął flaszkę w jedną rękę i mnie złapał drugą. Chciał żebym z nim poszła bo to w końcu mój znajomy.
Podeszliśmy do okrągłego stolika, z którego obrus spływał do samej ziemi. Usiedliśmy obok Karola, ja z jednej, a mąż z drugiej strony. Trochę niezobowiązująco rozmawialiśmy kiedy poczułam jak położył rękę na moim udzie. Przez dłuższą chwilę przedzierał się przez wielowarstwowy materiał sukni po czym dotarł to mojej nogi ubranej w białą samonośną pończoszkę. Zaczął ją głaskać i masować udo.
Po chwili chwycił moją dłoń za nadgarstek i położył ją na swoim kroczu. Pierwszy raz miałam go w dłoni... Kiedy czułam że zaczyna sztywnieć pod moim dotykiem akurat opowiadał mojemu mężowi o przyrostach na giełdzie.
Powędrował palcem wyżej a ja delikatnie rozchyliłam nogi. Niewiele rozumiałam z tego co mówił. Zaczął wkładać paluszek pod stringi mówiąc o zasłonach które skrywają to co najważniejsze. Włożył paluszek do środka... Niemalże odpłynęłam... Zauważył to więc dyskretnie wyjął dłoń z mojej cipki, ale jednocześnie rozpiął rozporek wyjmując swojego imponującego kutasa na wierzch. Nadal go nie widziałam, ale teraz mogłam poczuć w całości.
Nachyliłam się w ich stronę udając że zainteresowało mnie to o czym mówili, a tak na prawdę chciałam być bliżej by móc jedną dłonią masować nabrzmiałego kutasa, a drugą drażnić jajka.
Zrozumiałam, że omawiają inwestycje, Karol zwracając się do mnie powiedział, że "Najważniejsze są przygotowania - prawda Aleksandro? Potem na pewno ktoś doceni to że pójdzie gładko i przyjemnie."
Potwierdziłam z uśmiechem cały czas masując jego kutasa.
Karol kontynuował swój wywód: "a że przez długi czas uzbierało się dużo... kapitału by jednym strzałem zakończyć temat. Wystarczy raz a porządnie" Zakończył zdejmując moje dłonie ze swojego penisa.
Mój mąż był zachwycony, że można tak fajnie opowiadać o tak nudnym temacie jak inwestycje. Postanowili to opić. Wychylili po kieliszku i Karol wziął do ust owoc winogron, po czym wkładając go do ust patrzył na mnie i oblizał dokładnie paluszek, który wkładał do mojej cipki.
Kiedy odchodziliśmy od jego stolika zawołał mnie jeszcze na chwilę i szepnął "Pokój 212, jeśli masz ochotę..."
Minęło kilka godzin. Mój mąż już bawił się tak dobrze, że trzeba było go odprowadzić do pokoju. Pierwszy do pomocy był Karol. Wrzuciliśmy mojego (nie)świeżego męża na łóżko. Zdjęłam mu buty i nakryłam kołdrą. Zasnął od razu.
W tym momencie Karol złapał mnie za biodra, przycisnął do siebie i przeniósł dłonie na pośladki.
Nic się nie zmieniłaś - powiedział. Odparłam, że gdybym się nie zmieniła to już by się spuścił w spodnie.
- Mam nadzieję, że tym razem do tego nie dopuścisz
- Nie możemy na to pozwolić - uśmiechnęłam się.
Odciągnął mój dekolt na tyle by zajrzeć do środka - zobaczył biały koronkowy gorset z pushupem.
Zaskoczony spytał czy urosły - z szelmowskim uśmiechem odparłam że "troszkę".
Więcej zobaczysz jak rozepniesz suknię, dodałam odwracając się do niego plecami.
Drżącymi dłońmi rozsupływał sznureczki, które ściskały gorset sukni. W trakcie całował mnie po szyi, plecach i ramionach szepcząc jak długo marzył o tej chwili. Gdy suknia opadła zobaczył gorset w całej okazałości. Na jego dole były doczepione gumki, które spełniały rolę paska do pończoch. Oczywiście wiem, że do pończoch samonośnych nie jest to potrzebne, ale też wiem jak świetnie to wygląda w oczach mężczyzny. Nie powiem, mnie też podnieca to jak wyglądam...
Kazał mi klęknąć na materiale sukni. Zrobiłam to szybciutko i zaczęłam masować piersi przez materiał gorsetu. Rozpiął rozporek i wyjął go na wierzch. Wreszcie mogłam go zobaczyć w całej okazałości. Na oko miał tak około 19cm. Podszedł do mnie i tonem nie znoszącym sprzeciwu powiedział "Liż". Złapałam dłonią za nasadę penisa jednocześnie ściągając napletek.
Lizałam go co jakiś czas skupiając się na wędzidełku. Potem włożyłam główkę do ust i z każdym ruchem połykałam coraz głębiej. On oddychał coraz głośniej. Drugą dłonią zaczęłam masować jąderka kiedy wyszeptał - od trzech tygodni zbieram dla Ciebie mleczko Olu. Czujesz jakie są napięte?
Czułam... chciałam poczuć tą gorącą spermę na swoim ciele...
Podniosłam się z kolan, ale nadal kucałam. Wyjęłam piersi z miseczek gorsetu i objęłam nimi kutasa. Spojrzałam mu głęboko w oczy i wyszeptałam - wiesz co teraz robić. Zaczął ruszać biodrami i bardzo podniecony odparł - jeszcze nigdy nie pieprzyłem tak pięknych cycuszków.
Ruszał się między nimi coraz szybciej, a ja mocno ściskałam piersi i dbałam o dobry poślizg co jakiś czas wypuszczając między piersi trochę śliny. Kiedy główka jego nabrzmiałego kutasa wysuwała się z pomiędzy piersi lizałam ją moim gorącym i mokrym języczkiem.
Widziałam po jego wyrazie twarzy że już za chwilę dojdzie, więc złapałam główkę kutasa mocno w usta. Mocno ssałam jednocześnie dłonią masując jajka kiedy poczułam jak gorący strumień spermy spływa mi do gardła. Rzeczywiście wytrysk miał niesamowicie obfity. Część połknęłam, ale to czego mi się nie udało spływało po moim podbródku i kapało na jędrne i nabrzmiałem z podniecenia piersi.
Zobaczył że sperma spływa pomiędzy piersi więc włożył między nie swojego jeszcze twardego kutasa i zaczął ją rozmasowywać. A ja znowu mocno go nimi oplotłam.
Skoro piersi i usta masz takie cudowne to chcę teraz spróbować cipki - wyszeptał.
Wstałam i również szeptem powiedziałam - weź mnie... ale nie tutaj...
- Mój pokój jest na tym samym piętrze, chciałem podsłuchać jak jęczysz pod panem młodym - uśmiechnął się.
- Twój pokój jest na samym końcu korytarza.
- Ale o tej porze korytarz jest pusty.
Wyjrzałam przez uchylone drzwi, rzeczywiście nie było tam nikogo. Wyszliśmy z pokoju, on nago, ja w samej bieliźnie i wysokich szpilkach. Chciał szybko przebiec do swojego pokoju, ale ja zatrzymałam się w połowie drogi. Zdziwiony zapytał co się stało, a ja już czekałam wypięta i lekko schowana za rogiem.
Podszedł do mnie, a ja jeszcze bardziej się wypinając wyjęłam stringi z pomiędzy pośladków i przesunęłam ja na bok. Myślałam, że wejdzie powoli, ale on miał inny pomysł. Wykorzystując to jaka byłam mokra wszedł szybko i gwałtownie. Niemal krzyknęłam. Wiedziałam, że w pokojach na około śpi rodzina i znajomi, więc mimo ogromnego podniecenia musiałam się kontrolować.
On również cicho pomrukiwał z podniecenia. Trzymał mnie za biodra i mocno rżnął. Puścił trochę śliny między moje pośladki i rozmasował ją na drugiej dziurce. Chwyciłam go za dłonie, przesunęłam je na moje piersi i mocno na nich zacisnęłam. Bardzo wypięte pośladki spowodowały, że gumki trzymające pończoszki mocno wpijały się w pośladki.
Czułam, że zaraz będę dochodzić, ale wiedziałam, że w takich chwilach jestem bardzo głośna, dlatego nie chciałam kończyć na korytarzu. On jakby nie zwracając na to uwagi, rżnął mnie coraz mocniej.
Próbowałam go przekonać, żebyśmy weszli do pokoju bo będę bardzo krzyczała i wszystkich obudzę, ale on nie przestawał, było mi tak dobrze, że też nie byłam w stanie przerwać...
- Chcesz żeby wszyscy słyszeli? - spytałam ostatkiem świadomości przedograzmowej.
- Tak! - odparł zdecydowanie i rżnął mnie bardzo mocnymi długimi i zdecydowanymi ruchami.
- Chcę byś jęczała jak suczka, bo jesteś suczką,
- Stworzoną by dawać rozkosz
- Twoje piersi
- Twoje usta
- Twoje dłonie są idealne by to czynić
- Teraz już.... - mówił dając mi klapsy...
W tej chwili zaczął się mój orgazm, który trwał dobre kilkanaście sekund przez które krzyczałam wniebogłosy... kiedy skończyłam wysunął ze mnie kutasa i pocałował bardzo namiętnie w usta. Po czym złapał za dłoń i całą drżącą zaprowadził do swojego pokoju i rzucił na łóżko.
Nie pozwolił mi odpocząć. Podszedł do mnie leżącej na plecach i rozchylił nogi. Klęknął między nimi i zaczął mnie lizać. Zaczął od ud, by potem powoli zejść niżej. Potem powoli lizał całą cipkę, by po chwili skupić się tylko na łechtaczce. Ja w tym czasie masowałam piersi i drażniłam sutki.
Wsuwał we mnie języczek, lizał i drażnił łechtaczkę. Zasysał ustami całą cipkę. Było mi jak w niebie... Byłam gotowa na więcej...
Złapał mnie za biodra, zsunął na skraj łóżka i uklęknął przed moją cipką z wyprostowanym kutasem, którego główka była nacelowana prostą w moją cipkę.
- Już nie mogę wytrzymać - wyszeptał
Od razu wsunął go do końca, niemalże obijając o mnie jajka. Dociskał biodrami i krążył nimi by spotęgować efekt. Nieco zwolnił i posuwał mnie już bardziej delikatnie. Jego dłonie wylądowały na moich piersiach, które zaczął masować. Położyłam swoje dłonie na jego by mocniej ściskał piersi.
Złapał piersi i podciągnął je tak bym mogła polizać sutki, co oczywiście z przyjemnością zrobiłam.
- Dobrze mi w tobie Olciu - wszeptał - zaleję cię całą.
Po chwili wyszedł ze mnie i usiadł na mojej klatce piersiowej okrakiem wsadzając twardego penisa między piersi. Oplotłam go nimi, a główkę złapałam w usta i mocno ssałam. Masowałam piersiami jego kutasa i mocno ściskałam by jak najmocniej wystrzelił.
- Zaleję ci twarz i włosy, czuję że będzie porządny spust - wyjęczał, by po chwili wystrzelić prosto w moje usta. Łapałam łapczywie każdą kroplę. Oblizałam całą główkę i wyssałam pozostałości spermy z kutasa.
Całą twarz, dekolt i piersi miałam w gorącej, lepiącej się spermie. Nie udało się tego uniknąć - część również wylądowała na gorsecie, jak strzelał za pierwszym razem to z piersi skapnęło również na pończoszki.
Jeszcze chwilę potrwało zanim mogłam złożyć nogi. On leżał obok i głośno dyszał. Kiedy już trochę doszłam do siebie, wstałam i poszłam do łazienki by wytrzeć spermę z twarzy i dekoltu. Zajęło to dłuższą chwilę. Wychodząc z łazienki wzięłam szlafrok hotelowy, założyłam go i rzucając zalotne "pa pa" wyszłam zostawiając Karola samego na łóżku. Po drodze do swojego pokoju nie spotkałam nikogo, więc spokojna weszłam do łazienki by się ogarnąć.
Tej nocy długo nie mogłam zasnąć.
Smak jego spermy jeszcze dłużej pozostał w moich ustach...
Muszę przyznać, że spodobało mi się fantazjowanie on-line, więc jeśli któryś z Panów ma ochotę i fajną propozycję na fantazję na czacie niech da znać :)
Piszcie na mlodasynowa(małpa)gmail.com
Oczywiście zastrzegam sobie możliwość odrzucenia propozycji :)
Od razu uprzedzam, że będzie dłuuugo.
W ramach wprowadzenia dodam, że przygotowałam się do tej cyber randki - cała bielizna, która jest wymieniona w opowiadaniu rzeczywiście była na mnie w trakcie całej zabawy.
Fantazją mojego Partnera jest seks na weselu z panną młodą. Dlatego cofamy się w czasie do mojego wesela. Jak każda panna młoda w czasie wesela mam na sobie białą suknię ślubną. Moja była gorsetowa bez ramiączek z dużym dekoltem uwypuklającym mój i tak już spory biust. Dół był rozkloszowany. Mimo tego że miałam na sobie 17cm szpilki suknia sięgała aż do ziemi.
Na wesele zaprosiłam wielu znajomych, przede wszystkim ze studiów, liceum i gimnazjum - chciałam by zabawa była jak najliczniejsza. Przez to wielu osób na pierwszy rzut oka nie kojarzyłam, przecież od czasu szkoły mogli się bardzo pozmieniać.
Między gośćmi był też On - Karol, kolega z ogólniaka. Kiedy składał mi życzenia myślałam, że jest czyjąś osobą towarzyszącą. Bardzo zmężniał od czasów kiedy się znaliśmy, zapuścił dłuższe włosy i oczywiście pozbył się trądziku. W niebieskim garniturze prezentował się bardzo dobrze.
Nasz kontakt urwał się po jednej z imprez. Byłam wtedy lekko podpita i usiadłam mu na kolanach. Poczułam, że jego członek robi się twardy, więc postanowiłam to wykorzystać. Niby przypadkiem zaczęłam ruszać pupą aż do momentu kiedy się spuścił w spodnie.
Na weselu nie mieliśmy zbyt wiele kontaktu. Widziałam że wpatrywał się we mnie podczas pierwszego tańca - ale przyznajmy szczerze, kto tego w tym momencie nie robił?
Potem podczas oczepin kilkukrotnie wykupywał ze mną taniec. Podczas jednego z nich kiedy tańczyliśmy w ten sposób, że byłam do niego tyłem, znowu poczułam na pośladku jego męskość. Od razu przypomniał mi się tamten wieczór i delikatnie zakołysałam pupą po jego kroczu.
Jakieś miłe wspomnienia? - szepnął mi do ucha. Uśmiechnęłam się i odpowiedziałam, że z tego co pamiętam to tym nie rozmawiamy. Obrócił mnie i łapiąc z talię mocno do siebie przycisnął w ten sposób, że mój biust niemalże rozpłaszczył się na jego klatce piersiowej.
Ocierając twardym kutasem o moje udo spytał "Czy nadal jesteś taka niegrzeczna?"
- Dużo się nie zmieniłam, no może poza... - tutaj spuściłam wzrok na mój dekolt.
- No tak, zawsze miałaś największe piersi w szkole - odparł lekko oblizując wargi
- Jak widzisz są już zarezerwowane - powiedziałam pokazując obrączkę na palcu.
- Cóż, czyli jednak jesteś już bardzo grzeczna, szkoda...
- Nie tak bardzo - odpowiedziałam jednocześnie przytulając się do niego mocno moim biustem.
- Myślałem, że jeszcze będzie czas by zrobić to co wtedy tylko w innym miejscu, żebyś mogła zobaczyć ile gorącej spermy jestem w stanie wyprodukować dla Ciebie...
W tej chwili umilkła muzyka, a po mnie przyszedł mąż i poszliśmy do naszego stolika.
Widziałam, że Karol wypił kilka kolejek, po czym zagadnął mojego męża który przechodził obok, że jeszcze razem nie pili. Kiedy mój podszedł do naszego stolika wziął flaszkę w jedną rękę i mnie złapał drugą. Chciał żebym z nim poszła bo to w końcu mój znajomy.
Podeszliśmy do okrągłego stolika, z którego obrus spływał do samej ziemi. Usiedliśmy obok Karola, ja z jednej, a mąż z drugiej strony. Trochę niezobowiązująco rozmawialiśmy kiedy poczułam jak położył rękę na moim udzie. Przez dłuższą chwilę przedzierał się przez wielowarstwowy materiał sukni po czym dotarł to mojej nogi ubranej w białą samonośną pończoszkę. Zaczął ją głaskać i masować udo.
Po chwili chwycił moją dłoń za nadgarstek i położył ją na swoim kroczu. Pierwszy raz miałam go w dłoni... Kiedy czułam że zaczyna sztywnieć pod moim dotykiem akurat opowiadał mojemu mężowi o przyrostach na giełdzie.
Powędrował palcem wyżej a ja delikatnie rozchyliłam nogi. Niewiele rozumiałam z tego co mówił. Zaczął wkładać paluszek pod stringi mówiąc o zasłonach które skrywają to co najważniejsze. Włożył paluszek do środka... Niemalże odpłynęłam... Zauważył to więc dyskretnie wyjął dłoń z mojej cipki, ale jednocześnie rozpiął rozporek wyjmując swojego imponującego kutasa na wierzch. Nadal go nie widziałam, ale teraz mogłam poczuć w całości.
Nachyliłam się w ich stronę udając że zainteresowało mnie to o czym mówili, a tak na prawdę chciałam być bliżej by móc jedną dłonią masować nabrzmiałego kutasa, a drugą drażnić jajka.
Zrozumiałam, że omawiają inwestycje, Karol zwracając się do mnie powiedział, że "Najważniejsze są przygotowania - prawda Aleksandro? Potem na pewno ktoś doceni to że pójdzie gładko i przyjemnie."
Potwierdziłam z uśmiechem cały czas masując jego kutasa.
Karol kontynuował swój wywód: "a że przez długi czas uzbierało się dużo... kapitału by jednym strzałem zakończyć temat. Wystarczy raz a porządnie" Zakończył zdejmując moje dłonie ze swojego penisa.
Mój mąż był zachwycony, że można tak fajnie opowiadać o tak nudnym temacie jak inwestycje. Postanowili to opić. Wychylili po kieliszku i Karol wziął do ust owoc winogron, po czym wkładając go do ust patrzył na mnie i oblizał dokładnie paluszek, który wkładał do mojej cipki.
Kiedy odchodziliśmy od jego stolika zawołał mnie jeszcze na chwilę i szepnął "Pokój 212, jeśli masz ochotę..."
Minęło kilka godzin. Mój mąż już bawił się tak dobrze, że trzeba było go odprowadzić do pokoju. Pierwszy do pomocy był Karol. Wrzuciliśmy mojego (nie)świeżego męża na łóżko. Zdjęłam mu buty i nakryłam kołdrą. Zasnął od razu.
W tym momencie Karol złapał mnie za biodra, przycisnął do siebie i przeniósł dłonie na pośladki.
Nic się nie zmieniłaś - powiedział. Odparłam, że gdybym się nie zmieniła to już by się spuścił w spodnie.
- Mam nadzieję, że tym razem do tego nie dopuścisz
- Nie możemy na to pozwolić - uśmiechnęłam się.
Odciągnął mój dekolt na tyle by zajrzeć do środka - zobaczył biały koronkowy gorset z pushupem.
Zaskoczony spytał czy urosły - z szelmowskim uśmiechem odparłam że "troszkę".
Więcej zobaczysz jak rozepniesz suknię, dodałam odwracając się do niego plecami.
Drżącymi dłońmi rozsupływał sznureczki, które ściskały gorset sukni. W trakcie całował mnie po szyi, plecach i ramionach szepcząc jak długo marzył o tej chwili. Gdy suknia opadła zobaczył gorset w całej okazałości. Na jego dole były doczepione gumki, które spełniały rolę paska do pończoch. Oczywiście wiem, że do pończoch samonośnych nie jest to potrzebne, ale też wiem jak świetnie to wygląda w oczach mężczyzny. Nie powiem, mnie też podnieca to jak wyglądam...
Kazał mi klęknąć na materiale sukni. Zrobiłam to szybciutko i zaczęłam masować piersi przez materiał gorsetu. Rozpiął rozporek i wyjął go na wierzch. Wreszcie mogłam go zobaczyć w całej okazałości. Na oko miał tak około 19cm. Podszedł do mnie i tonem nie znoszącym sprzeciwu powiedział "Liż". Złapałam dłonią za nasadę penisa jednocześnie ściągając napletek.
Lizałam go co jakiś czas skupiając się na wędzidełku. Potem włożyłam główkę do ust i z każdym ruchem połykałam coraz głębiej. On oddychał coraz głośniej. Drugą dłonią zaczęłam masować jąderka kiedy wyszeptał - od trzech tygodni zbieram dla Ciebie mleczko Olu. Czujesz jakie są napięte?
Czułam... chciałam poczuć tą gorącą spermę na swoim ciele...
Podniosłam się z kolan, ale nadal kucałam. Wyjęłam piersi z miseczek gorsetu i objęłam nimi kutasa. Spojrzałam mu głęboko w oczy i wyszeptałam - wiesz co teraz robić. Zaczął ruszać biodrami i bardzo podniecony odparł - jeszcze nigdy nie pieprzyłem tak pięknych cycuszków.
Ruszał się między nimi coraz szybciej, a ja mocno ściskałam piersi i dbałam o dobry poślizg co jakiś czas wypuszczając między piersi trochę śliny. Kiedy główka jego nabrzmiałego kutasa wysuwała się z pomiędzy piersi lizałam ją moim gorącym i mokrym języczkiem.
Widziałam po jego wyrazie twarzy że już za chwilę dojdzie, więc złapałam główkę kutasa mocno w usta. Mocno ssałam jednocześnie dłonią masując jajka kiedy poczułam jak gorący strumień spermy spływa mi do gardła. Rzeczywiście wytrysk miał niesamowicie obfity. Część połknęłam, ale to czego mi się nie udało spływało po moim podbródku i kapało na jędrne i nabrzmiałem z podniecenia piersi.
Zobaczył że sperma spływa pomiędzy piersi więc włożył między nie swojego jeszcze twardego kutasa i zaczął ją rozmasowywać. A ja znowu mocno go nimi oplotłam.
Skoro piersi i usta masz takie cudowne to chcę teraz spróbować cipki - wyszeptał.
Wstałam i również szeptem powiedziałam - weź mnie... ale nie tutaj...
- Mój pokój jest na tym samym piętrze, chciałem podsłuchać jak jęczysz pod panem młodym - uśmiechnął się.
- Twój pokój jest na samym końcu korytarza.
- Ale o tej porze korytarz jest pusty.
Wyjrzałam przez uchylone drzwi, rzeczywiście nie było tam nikogo. Wyszliśmy z pokoju, on nago, ja w samej bieliźnie i wysokich szpilkach. Chciał szybko przebiec do swojego pokoju, ale ja zatrzymałam się w połowie drogi. Zdziwiony zapytał co się stało, a ja już czekałam wypięta i lekko schowana za rogiem.
Podszedł do mnie, a ja jeszcze bardziej się wypinając wyjęłam stringi z pomiędzy pośladków i przesunęłam ja na bok. Myślałam, że wejdzie powoli, ale on miał inny pomysł. Wykorzystując to jaka byłam mokra wszedł szybko i gwałtownie. Niemal krzyknęłam. Wiedziałam, że w pokojach na około śpi rodzina i znajomi, więc mimo ogromnego podniecenia musiałam się kontrolować.
On również cicho pomrukiwał z podniecenia. Trzymał mnie za biodra i mocno rżnął. Puścił trochę śliny między moje pośladki i rozmasował ją na drugiej dziurce. Chwyciłam go za dłonie, przesunęłam je na moje piersi i mocno na nich zacisnęłam. Bardzo wypięte pośladki spowodowały, że gumki trzymające pończoszki mocno wpijały się w pośladki.
Czułam, że zaraz będę dochodzić, ale wiedziałam, że w takich chwilach jestem bardzo głośna, dlatego nie chciałam kończyć na korytarzu. On jakby nie zwracając na to uwagi, rżnął mnie coraz mocniej.
Próbowałam go przekonać, żebyśmy weszli do pokoju bo będę bardzo krzyczała i wszystkich obudzę, ale on nie przestawał, było mi tak dobrze, że też nie byłam w stanie przerwać...
- Chcesz żeby wszyscy słyszeli? - spytałam ostatkiem świadomości przedograzmowej.
- Tak! - odparł zdecydowanie i rżnął mnie bardzo mocnymi długimi i zdecydowanymi ruchami.
- Chcę byś jęczała jak suczka, bo jesteś suczką,
- Stworzoną by dawać rozkosz
- Twoje piersi
- Twoje usta
- Twoje dłonie są idealne by to czynić
- Teraz już.... - mówił dając mi klapsy...
W tej chwili zaczął się mój orgazm, który trwał dobre kilkanaście sekund przez które krzyczałam wniebogłosy... kiedy skończyłam wysunął ze mnie kutasa i pocałował bardzo namiętnie w usta. Po czym złapał za dłoń i całą drżącą zaprowadził do swojego pokoju i rzucił na łóżko.
Nie pozwolił mi odpocząć. Podszedł do mnie leżącej na plecach i rozchylił nogi. Klęknął między nimi i zaczął mnie lizać. Zaczął od ud, by potem powoli zejść niżej. Potem powoli lizał całą cipkę, by po chwili skupić się tylko na łechtaczce. Ja w tym czasie masowałam piersi i drażniłam sutki.
Wsuwał we mnie języczek, lizał i drażnił łechtaczkę. Zasysał ustami całą cipkę. Było mi jak w niebie... Byłam gotowa na więcej...
Złapał mnie za biodra, zsunął na skraj łóżka i uklęknął przed moją cipką z wyprostowanym kutasem, którego główka była nacelowana prostą w moją cipkę.
- Już nie mogę wytrzymać - wyszeptał
Od razu wsunął go do końca, niemalże obijając o mnie jajka. Dociskał biodrami i krążył nimi by spotęgować efekt. Nieco zwolnił i posuwał mnie już bardziej delikatnie. Jego dłonie wylądowały na moich piersiach, które zaczął masować. Położyłam swoje dłonie na jego by mocniej ściskał piersi.
Złapał piersi i podciągnął je tak bym mogła polizać sutki, co oczywiście z przyjemnością zrobiłam.
- Dobrze mi w tobie Olciu - wszeptał - zaleję cię całą.
Po chwili wyszedł ze mnie i usiadł na mojej klatce piersiowej okrakiem wsadzając twardego penisa między piersi. Oplotłam go nimi, a główkę złapałam w usta i mocno ssałam. Masowałam piersiami jego kutasa i mocno ściskałam by jak najmocniej wystrzelił.
- Zaleję ci twarz i włosy, czuję że będzie porządny spust - wyjęczał, by po chwili wystrzelić prosto w moje usta. Łapałam łapczywie każdą kroplę. Oblizałam całą główkę i wyssałam pozostałości spermy z kutasa.
Całą twarz, dekolt i piersi miałam w gorącej, lepiącej się spermie. Nie udało się tego uniknąć - część również wylądowała na gorsecie, jak strzelał za pierwszym razem to z piersi skapnęło również na pończoszki.
Jeszcze chwilę potrwało zanim mogłam złożyć nogi. On leżał obok i głośno dyszał. Kiedy już trochę doszłam do siebie, wstałam i poszłam do łazienki by wytrzeć spermę z twarzy i dekoltu. Zajęło to dłuższą chwilę. Wychodząc z łazienki wzięłam szlafrok hotelowy, założyłam go i rzucając zalotne "pa pa" wyszłam zostawiając Karola samego na łóżku. Po drodze do swojego pokoju nie spotkałam nikogo, więc spokojna weszłam do łazienki by się ogarnąć.
Tej nocy długo nie mogłam zasnąć.
Smak jego spermy jeszcze dłużej pozostał w moich ustach...
Muszę przyznać, że spodobało mi się fantazjowanie on-line, więc jeśli któryś z Panów ma ochotę i fajną propozycję na fantazję na czacie niech da znać :)
Piszcie na mlodasynowa(małpa)gmail.com
Oczywiście zastrzegam sobie możliwość odrzucenia propozycji :)
wtorek, 15 marca 2016
Impreza z najlepszą przyjaciółką
Zaplanowałam z przyjaciółką, że pójdziemy razem na imprezę w piątkowy wieczór.
Miała do mnie przyjść wieczorem, poczekać aż się przygotuję, może wypijemy jakiegoś drinka i wtedy pójdziemy w miasto.
Umówiłyśmy się na 19stą, bo mniej więcej o tej porze miałam dotrzeć do domu. Udało mi się wrócić mniej więcej pół godziny wcześniej. Kiedy się rozbierałam w przedpokoju usłyszałam dochodzące z salonu dźwięki przypominające jęki. Od razu uświadomiłam sobie że pewnie Teść nie spodziewa się mnie tak wcześnie i znowu ogląda DorcellXXX i przyznam, że trochę mnie ta myśl podnieciła.
Zdjęłam buty i po cichutku skradałam się do salonu. Powoli wsunęłam głowę za drzwi i... oniemiałam...
Teść siedział z zamkniętymi oczami na fotelu zwrócony w niemalże w moją stroną, a między jego nogami klęczała moja Kaśka. Ruchy jej głowy sugerowały, że właśnie robiła mu loda!
Kaśka jest długowłosą szczupłą blondynką o wzroście około 170. Często chodzimy razem na imprezy tylko po to żeby sprawdzić która z nas będzie miała więcej adoratorów.
Stałam jak wryta. Po kilku minutach Kaśka wstała. Zsunęła swoją sukienkę bez ramiączek z biustu i odsłoniła swoje nagie piersi - bardzo często chodziła bez stanika, mimo że jej piersi są prawie tak duże jak moje. Podciągnęła też dół sukienki na wysokość bioder. Tutaj też nie miała bielizny, ale to się akurat zdarzało dużo rzadziej.
Nie czekając długo dosiadła mojego Teścia okrakiem, a ja... rozpięłam jeansy i wsunęłam rękę pod majteczki. Byłam już mokra, więc od razu zaczęłam delikatnie masować łechtaczkę. Kaśka złapała swoje piersi w obie dłonie i objęła nimi głowę Teścia jednocześnie go ujeżdżając. Po kilku chwilach Teść mnie zauważył, ale nie powiedział ani słowa tylko się uśmiechnął.
Zdjął ją z siebie i wstając tak obrócił żeby mnie nie zauważyła. Ustawił ją na fotelu w pozycji na pieska. Wszedł w nią trzymając dłonie na biodrach, żeby po chwili złapać i masować piersi.
Położył jedną dłoń ponownie na biodrach, a drugą podniósł i skinął na mnie palcem zapraszając mnie żebym dołączyła. Nie chciałam tego, wolałam zostać tam gdzie stałam z dłonią w majteczkach. Pokiwałam głową żeby dać mu znać że nie podejdę.
Nie przejął się tym, chwycił Kaśkę mocno za biodra i przyspieszył ruchy. Po dłuższej chwili wyciągnął sterczącego i mokrego od jej soków kutasa. Złapał go w dłoń i zaczął walić by dosłownie po kilku ruchach wystrzelić tak mocno, że zalał jej całe plecy, a pierwsze strzały dotarły na jej głowę.
Moja najlepsza przyjaciółka odwróciła się i uklękła przed nim by wylizać go do czysta. Kiedy skończyła po prostu wstała. Poprawiła sukienkę, włosy i ruszyła do przedpokoju. Ja szybko uciekłam do kuchni. Wyjęła z szafy swój płaszcz, założyła go i dając Teściowi buziaka w policzek pożegnała się i wyszła. Nawet z kuchni widziałam spermę, którą miała we włosach na tyle głowy.
Teść zamknął za nią drzwi i przyszedł do mnie do kuchni.
- Pomyliła godziny, myślała że miała przyjść na 18stą - powiedział.
Po czym chwycił mnie za biodra i obrócił tyłem do siebie. Oparłam się o ścianę a on szybko ściągnął moje jeansy razem z majteczkami do kolan i wykorzystując to że byłam jeszcze mokra wsadził jeszcze sztywnego kutasa w moją wypiętą cipkę. Nie potrzebowałam dużo czasu by dojść. Kilka pchnięć jego twardego penisa i to że namiętnie masował moje piersi spowodowało że byłam gotowa do orgazmu.
Orgazm był tym silniejszy, że kiedy tylko zaczęły się moje skurcze Teść bez zapowiedzi wystrzelił we mnie w środku. Kiedy oboje już skończyliśmy puścił moje piersi i wyjął penisa, a po wewnętrznej stronie moich ud zaczęła spływać ciepła sperma. Szybko złapałam chusteczki i zaczęłam ją wycierać.
Teść tylko się uśmiechnął i podał mi kolejną chusteczkę. Kiedy już się zbierałam żeby pójść się wykąpać dostałam SMSa od Kaśki. "Kochana spóźnię się, nie mogę ułożyć włosów. Chyba dziś jest mój BadHairDay ;-). Daj mi jakieś pół godzinki". Uśmiechnęłam się pod nosem i poszłam do siebie.
Podczas całego wieczoru żadna z nas nie poruszyła tego tematu...
Miała do mnie przyjść wieczorem, poczekać aż się przygotuję, może wypijemy jakiegoś drinka i wtedy pójdziemy w miasto.
Umówiłyśmy się na 19stą, bo mniej więcej o tej porze miałam dotrzeć do domu. Udało mi się wrócić mniej więcej pół godziny wcześniej. Kiedy się rozbierałam w przedpokoju usłyszałam dochodzące z salonu dźwięki przypominające jęki. Od razu uświadomiłam sobie że pewnie Teść nie spodziewa się mnie tak wcześnie i znowu ogląda DorcellXXX i przyznam, że trochę mnie ta myśl podnieciła.
Zdjęłam buty i po cichutku skradałam się do salonu. Powoli wsunęłam głowę za drzwi i... oniemiałam...
Teść siedział z zamkniętymi oczami na fotelu zwrócony w niemalże w moją stroną, a między jego nogami klęczała moja Kaśka. Ruchy jej głowy sugerowały, że właśnie robiła mu loda!
Kaśka jest długowłosą szczupłą blondynką o wzroście około 170. Często chodzimy razem na imprezy tylko po to żeby sprawdzić która z nas będzie miała więcej adoratorów.
Stałam jak wryta. Po kilku minutach Kaśka wstała. Zsunęła swoją sukienkę bez ramiączek z biustu i odsłoniła swoje nagie piersi - bardzo często chodziła bez stanika, mimo że jej piersi są prawie tak duże jak moje. Podciągnęła też dół sukienki na wysokość bioder. Tutaj też nie miała bielizny, ale to się akurat zdarzało dużo rzadziej.
Nie czekając długo dosiadła mojego Teścia okrakiem, a ja... rozpięłam jeansy i wsunęłam rękę pod majteczki. Byłam już mokra, więc od razu zaczęłam delikatnie masować łechtaczkę. Kaśka złapała swoje piersi w obie dłonie i objęła nimi głowę Teścia jednocześnie go ujeżdżając. Po kilku chwilach Teść mnie zauważył, ale nie powiedział ani słowa tylko się uśmiechnął.
Zdjął ją z siebie i wstając tak obrócił żeby mnie nie zauważyła. Ustawił ją na fotelu w pozycji na pieska. Wszedł w nią trzymając dłonie na biodrach, żeby po chwili złapać i masować piersi.
Położył jedną dłoń ponownie na biodrach, a drugą podniósł i skinął na mnie palcem zapraszając mnie żebym dołączyła. Nie chciałam tego, wolałam zostać tam gdzie stałam z dłonią w majteczkach. Pokiwałam głową żeby dać mu znać że nie podejdę.
Nie przejął się tym, chwycił Kaśkę mocno za biodra i przyspieszył ruchy. Po dłuższej chwili wyciągnął sterczącego i mokrego od jej soków kutasa. Złapał go w dłoń i zaczął walić by dosłownie po kilku ruchach wystrzelić tak mocno, że zalał jej całe plecy, a pierwsze strzały dotarły na jej głowę.
Moja najlepsza przyjaciółka odwróciła się i uklękła przed nim by wylizać go do czysta. Kiedy skończyła po prostu wstała. Poprawiła sukienkę, włosy i ruszyła do przedpokoju. Ja szybko uciekłam do kuchni. Wyjęła z szafy swój płaszcz, założyła go i dając Teściowi buziaka w policzek pożegnała się i wyszła. Nawet z kuchni widziałam spermę, którą miała we włosach na tyle głowy.
Teść zamknął za nią drzwi i przyszedł do mnie do kuchni.
- Pomyliła godziny, myślała że miała przyjść na 18stą - powiedział.
Po czym chwycił mnie za biodra i obrócił tyłem do siebie. Oparłam się o ścianę a on szybko ściągnął moje jeansy razem z majteczkami do kolan i wykorzystując to że byłam jeszcze mokra wsadził jeszcze sztywnego kutasa w moją wypiętą cipkę. Nie potrzebowałam dużo czasu by dojść. Kilka pchnięć jego twardego penisa i to że namiętnie masował moje piersi spowodowało że byłam gotowa do orgazmu.
Orgazm był tym silniejszy, że kiedy tylko zaczęły się moje skurcze Teść bez zapowiedzi wystrzelił we mnie w środku. Kiedy oboje już skończyliśmy puścił moje piersi i wyjął penisa, a po wewnętrznej stronie moich ud zaczęła spływać ciepła sperma. Szybko złapałam chusteczki i zaczęłam ją wycierać.
Teść tylko się uśmiechnął i podał mi kolejną chusteczkę. Kiedy już się zbierałam żeby pójść się wykąpać dostałam SMSa od Kaśki. "Kochana spóźnię się, nie mogę ułożyć włosów. Chyba dziś jest mój BadHairDay ;-). Daj mi jakieś pół godzinki". Uśmiechnęłam się pod nosem i poszłam do siebie.
Podczas całego wieczoru żadna z nas nie poruszyła tego tematu...
sobota, 12 marca 2016
Wieczorna randka i strip poker
Pewnego wieczora mąż postanowił zabrać mnie na randkę. Najpierw kino potem restauracja, a potem... to co zwykle robią małżeństwa po randce. Ostatnio nie mieliśmy zbyt dużo czasu dla siebie. Pomyślałam, że sex z mężem może być miłą odmianą, zwłaszcza że bardzo dawno tego nie robiliśmy...
Przygotowania zajęły mi trochę czasu - fryzjer, kosmetyczka, zakupy.
Mąż po powrocie z pracy zobaczył mnie już gotową. Zatkało go, czyli efekt osiągnęłam.
Miałam na sobie czarną dopasowaną sukienkę. Bez dekoltu, ale za to bardzo obcisłą, sięgającą niemal do kolan i zapinaną z tyłu na suwak. Pod spodem - o czym miał się dowiedzieć później - czekała na niego jasno różowa satynowa bielizna. Staniczek bardotka, stringi i cieliste samonośne pończoszki. Całości dopełniały czarne szpilki z czerwoną podeszwą. Włosy rozpuściłam, więc spływały luźno po moich ramionach i plecach.
Film był całkiem ciekawy, w trakcie trochę się pomizialiśmy, ale bez ekscesów.
W restauracji też było miło. Trochę masowałam jego uda i krocze pod stołem stopą wyjętą ze szpileczki.
Napaleni wróciliśmy do domu. W samym progu przywitał nas Teść. Od razu zabrał nas do salonu żebyśmy z nimi posiedzieli i pogadali. Okazało się, że siedział z Marcinem, którego nie widziałam od pamiętnej nocy... Dziwnie się czułam siedząc przy stole z trzema facetami, z którymi się kochałam.
Trochę porozmawialiśmy, trochę wypiliśmy. W pewnym momencie Marcin zaproponował grę w strip pokera. Myślałam, że mój mąż od razu się nie zgodzi żeby oni oglądali mnie nago (pod warunkiem że przegram), ale pierwszy przystał na propozycję i poszedł po karty.
Po dłuższej rozgrywce, panowie zostali prawie nadzy. Mąż w bokserkach, Teść w bokserkach i skarpetkach, a Marcin w koszulce i bokserkach. Ja natomiast do tej pory zdjęłam tylko gumkę do włosów, którą profilaktycznie założyłam tuż przed pierwszym rozdaniem.
Żeby nie rozbierać się do końca mój mąż zaproponował, że każdy przegrany zamiast zdejmować kolejną część garderoby może wypić kieliszek wódki lub podjąć wyzwanie wybrane przez wygranego. Wszyscy się zgodzili na taką propozycję.
Na jego nieszczęście Teść tak rozdawał karty, że przegrał pięć razy pod rząd i za każdym razem wybrał kieliszek. Przyszła w końcu kolej na moją przegraną. Całkiem pijany mąż siedział po mojej lewej stronie, ale to Marcina, który siedział z prawej poprosiłam o pomoc przy rozpięciu sukienki.
Podszedł do mnie od tyłu, a ja wstałam i dłonią odgarnęłam włosy z pleców na bok. Rozpiął suwak aż do końca - do pasa, ale nie zdjął sukienki. Włożył pod nią dłonie, wsunął je do przodu i złapał za piersi przez staniczek. Jednocześnie naparł na moje plecy całym ciałem tak że poczułam, że jego członek robi się coraz twardszy. Teść patrzył na to z zaciekawieniem i masował swojego penisa przez bokserki. Marcin wrócił na swoje miejsce a ja zsunęłam sukienkę do kostek. Zostawiłam ją na podłodze i usiadłam przy stole zakładając nogę na nogę. Lubię to uczucie kiedy koronki pończoszek obu nóg się stykają, dlatego często tak siadam.
W następnym rozdaniu przegrał Marcin i ściągnął koszulkę pozostając tylko w bokserkach. Potem w czterech kolejkach znowu przegrywali panowie. Najpierw mąż, który wypił dwa kieliszki, a potem ponownie Marcin i Teść. Obaj zdecydowali się zdjąć bokserki i siedzieli z lekko stwardniałymi penisami na wierzchu.
Potem przegrałam ja. Ale chcąc się z nimi podroczyć wybrałam kieliszek. Po kolejnej przegranej i kolejnym kieliszku stwierdziłam, że następnym razem biorę wyzwanie i niestety wykrakałam bo znowu przegrałam. Wygranym był Marcin. Spojrzał na mojego męża, który prawie już spał na stole. Podszedł do mnie i stanął z mojej prawej strony. Złapał kutasa w dłoń. Podniósł go tak że główka była na wysokości moich ust i powiedział - "To jest twoje zadanie".
Też spojrzałam na męża. Praktycznie spał. Jedną dłonią złapałam podstawę prawie już twardego członka, drugą położyłam na jajkach, a główkę złapała w usta i zaczęłam ssać. Marcin namiętnie masował moje piersi dłońmi.
Teść nie czekając długo podniósł mojego męża i z wielkim trudem rzucił go na fotel, po czym przyszedł do nas. Złapał mnie za rękę i nie zważając na to że moje usta są wypełnione kutasem Marcina pomógł mi wstać. Położyli mnie na plecach na stole. Teść podszedł od strony głowy i włożył swojego penisa do ust. Marcin natomiast sprawdził czy jestem już wilgotna, a byłam baaaardzo mokra, po czym złapał mnie za obie kostki, założył moje nogi na swoje ramiona, zdjął stringi i jednym szybkim ruchem wszedł w moją cipkę. Jego zdecydowane ruchy i fakt, że mocno trzymał moje nogi sprawił, że praktycznie nie zwracałam uwagi na Teścia, który posuwał się coraz głębiej w moim gardle.
Tak śmiałe ruchy sprawiły, że Teść skończył mi w ustach dosłownie po kilku minutach.
Marcin nie miał dość aż tak szybko. Złapał mnie za rękę pomógł wstać i zaprowadził do fotela na którym spał mąż. Zdjął mu bokserki, kazał mi uklęknąć między jego udami na pieska z głową praktycznie na jego kutasie. Podszedł od tyłu, złapał mnie za biodra i zaczął ruchać. A ja mając przed sobą kutasa męża po prostu zaczęłam go ssać. Nie pomyślałam o tym co by było jakby się obudził.
Marcin kiedy to zobaczył zwolnił ruchy. Teraz powolutku we mnie wchodził, a ja próbowałam sprawić żeby penis pijanego męża stał się twardy. Kiedy powoli zaczął sztywnieć Marcin przeniósł dłonie z moich bioder na piersi i znowu je ściskał. Może to sam fakt, że ruchał mnie inny facet przy mężu, a może to że wchodził we mnie tak powolutku miętosząc moje piersi. A może wszystko na raz sprawiło że miałam ogromny orgazm i z trudem się powstrzymywałam żeby tego nie wykrzyczeć.
Mąż zanim zdążył porządnie stwardnieć wystrzelił mi prosto w twarz, akurat kiedy na chwilę wyjęłam jego kutasa z ust w konwulsjach orgazmu. Marcin tak jakby tylko na to czekał.
Wyjął kutasa z mojej jeszcze pulsującej cipki i usiadł obok na sofie, przyciągnął mnie do siebie na czworaka i od razu włożył mokrego od soków z cipki penisa między moje cycuszki. Złapałam go w nie i nic poza tym nie musiałam już robić. Zaczął energicznie ruszać biodrami by po chwili wystrzelić tak mocno że sperma wylądowała aż na moim czole. Większość jednak spływało po moich piersiach co skrzętnie wykorzystałam zlizując ją i rozsmarowując po piersiach i brzuszku.
Podsumowując cały wieczór - uważam, że to ja wygrałam :-)
Przygotowania zajęły mi trochę czasu - fryzjer, kosmetyczka, zakupy.
Mąż po powrocie z pracy zobaczył mnie już gotową. Zatkało go, czyli efekt osiągnęłam.
Miałam na sobie czarną dopasowaną sukienkę. Bez dekoltu, ale za to bardzo obcisłą, sięgającą niemal do kolan i zapinaną z tyłu na suwak. Pod spodem - o czym miał się dowiedzieć później - czekała na niego jasno różowa satynowa bielizna. Staniczek bardotka, stringi i cieliste samonośne pończoszki. Całości dopełniały czarne szpilki z czerwoną podeszwą. Włosy rozpuściłam, więc spływały luźno po moich ramionach i plecach.
Film był całkiem ciekawy, w trakcie trochę się pomizialiśmy, ale bez ekscesów.
W restauracji też było miło. Trochę masowałam jego uda i krocze pod stołem stopą wyjętą ze szpileczki.
Napaleni wróciliśmy do domu. W samym progu przywitał nas Teść. Od razu zabrał nas do salonu żebyśmy z nimi posiedzieli i pogadali. Okazało się, że siedział z Marcinem, którego nie widziałam od pamiętnej nocy... Dziwnie się czułam siedząc przy stole z trzema facetami, z którymi się kochałam.
Trochę porozmawialiśmy, trochę wypiliśmy. W pewnym momencie Marcin zaproponował grę w strip pokera. Myślałam, że mój mąż od razu się nie zgodzi żeby oni oglądali mnie nago (pod warunkiem że przegram), ale pierwszy przystał na propozycję i poszedł po karty.
Po dłuższej rozgrywce, panowie zostali prawie nadzy. Mąż w bokserkach, Teść w bokserkach i skarpetkach, a Marcin w koszulce i bokserkach. Ja natomiast do tej pory zdjęłam tylko gumkę do włosów, którą profilaktycznie założyłam tuż przed pierwszym rozdaniem.
Żeby nie rozbierać się do końca mój mąż zaproponował, że każdy przegrany zamiast zdejmować kolejną część garderoby może wypić kieliszek wódki lub podjąć wyzwanie wybrane przez wygranego. Wszyscy się zgodzili na taką propozycję.
Na jego nieszczęście Teść tak rozdawał karty, że przegrał pięć razy pod rząd i za każdym razem wybrał kieliszek. Przyszła w końcu kolej na moją przegraną. Całkiem pijany mąż siedział po mojej lewej stronie, ale to Marcina, który siedział z prawej poprosiłam o pomoc przy rozpięciu sukienki.
Podszedł do mnie od tyłu, a ja wstałam i dłonią odgarnęłam włosy z pleców na bok. Rozpiął suwak aż do końca - do pasa, ale nie zdjął sukienki. Włożył pod nią dłonie, wsunął je do przodu i złapał za piersi przez staniczek. Jednocześnie naparł na moje plecy całym ciałem tak że poczułam, że jego członek robi się coraz twardszy. Teść patrzył na to z zaciekawieniem i masował swojego penisa przez bokserki. Marcin wrócił na swoje miejsce a ja zsunęłam sukienkę do kostek. Zostawiłam ją na podłodze i usiadłam przy stole zakładając nogę na nogę. Lubię to uczucie kiedy koronki pończoszek obu nóg się stykają, dlatego często tak siadam.
W następnym rozdaniu przegrał Marcin i ściągnął koszulkę pozostając tylko w bokserkach. Potem w czterech kolejkach znowu przegrywali panowie. Najpierw mąż, który wypił dwa kieliszki, a potem ponownie Marcin i Teść. Obaj zdecydowali się zdjąć bokserki i siedzieli z lekko stwardniałymi penisami na wierzchu.
Potem przegrałam ja. Ale chcąc się z nimi podroczyć wybrałam kieliszek. Po kolejnej przegranej i kolejnym kieliszku stwierdziłam, że następnym razem biorę wyzwanie i niestety wykrakałam bo znowu przegrałam. Wygranym był Marcin. Spojrzał na mojego męża, który prawie już spał na stole. Podszedł do mnie i stanął z mojej prawej strony. Złapał kutasa w dłoń. Podniósł go tak że główka była na wysokości moich ust i powiedział - "To jest twoje zadanie".
Też spojrzałam na męża. Praktycznie spał. Jedną dłonią złapałam podstawę prawie już twardego członka, drugą położyłam na jajkach, a główkę złapała w usta i zaczęłam ssać. Marcin namiętnie masował moje piersi dłońmi.
Teść nie czekając długo podniósł mojego męża i z wielkim trudem rzucił go na fotel, po czym przyszedł do nas. Złapał mnie za rękę i nie zważając na to że moje usta są wypełnione kutasem Marcina pomógł mi wstać. Położyli mnie na plecach na stole. Teść podszedł od strony głowy i włożył swojego penisa do ust. Marcin natomiast sprawdził czy jestem już wilgotna, a byłam baaaardzo mokra, po czym złapał mnie za obie kostki, założył moje nogi na swoje ramiona, zdjął stringi i jednym szybkim ruchem wszedł w moją cipkę. Jego zdecydowane ruchy i fakt, że mocno trzymał moje nogi sprawił, że praktycznie nie zwracałam uwagi na Teścia, który posuwał się coraz głębiej w moim gardle.
Tak śmiałe ruchy sprawiły, że Teść skończył mi w ustach dosłownie po kilku minutach.
Marcin nie miał dość aż tak szybko. Złapał mnie za rękę pomógł wstać i zaprowadził do fotela na którym spał mąż. Zdjął mu bokserki, kazał mi uklęknąć między jego udami na pieska z głową praktycznie na jego kutasie. Podszedł od tyłu, złapał mnie za biodra i zaczął ruchać. A ja mając przed sobą kutasa męża po prostu zaczęłam go ssać. Nie pomyślałam o tym co by było jakby się obudził.
Marcin kiedy to zobaczył zwolnił ruchy. Teraz powolutku we mnie wchodził, a ja próbowałam sprawić żeby penis pijanego męża stał się twardy. Kiedy powoli zaczął sztywnieć Marcin przeniósł dłonie z moich bioder na piersi i znowu je ściskał. Może to sam fakt, że ruchał mnie inny facet przy mężu, a może to że wchodził we mnie tak powolutku miętosząc moje piersi. A może wszystko na raz sprawiło że miałam ogromny orgazm i z trudem się powstrzymywałam żeby tego nie wykrzyczeć.
Mąż zanim zdążył porządnie stwardnieć wystrzelił mi prosto w twarz, akurat kiedy na chwilę wyjęłam jego kutasa z ust w konwulsjach orgazmu. Marcin tak jakby tylko na to czekał.
Wyjął kutasa z mojej jeszcze pulsującej cipki i usiadł obok na sofie, przyciągnął mnie do siebie na czworaka i od razu włożył mokrego od soków z cipki penisa między moje cycuszki. Złapałam go w nie i nic poza tym nie musiałam już robić. Zaczął energicznie ruszać biodrami by po chwili wystrzelić tak mocno że sperma wylądowała aż na moim czole. Większość jednak spływało po moich piersiach co skrzętnie wykorzystałam zlizując ją i rozsmarowując po piersiach i brzuszku.
Podsumowując cały wieczór - uważam, że to ja wygrałam :-)
wtorek, 8 marca 2016
Opowieść o tym jak Teść potrafi zaskoczyć synową
Mój mąż z teściową pojechali do babci do Wrocławia, bo się źle poczuła i zostali tam na kilka dni.
Teść oczywiście zaprosił mnie "na kolację".
Chciałam mu zrobić niespodziankę, więc założyłam moją bieliznę ślubną - biały staniczek, stringi, pończochy i pas, a do tego białe wysokie szpilki na platformie. Na to narzuciłam tylko cieniutki lekko prześwitujący biały szlafroczek bo wiedziałam że i tak szybko go zrzucę. Umalowałam się "na ostro" - czarne oko, rzęsy i mocno czerwona szminka.
Kiedy weszłam do salonu, oczywiście od razu zdjęłam szlafroczek. Podszedł i zaczął masować moje piersi przez stanik potem pośladki, jak już poczuł paluszkami, że moja cipka robi się mokra założył mi na oczy opaskę, która sprawiła że nic nie widziałam.
Trzymając mnie za rękę podprowadził mnie do stolika kawowego i pomógł na nim uklęknąć w pozycji na pieska. Przez chwilę chodził dookoła i mnie masował. Potem podszedł od przodu i delikatnie wsunął twardego już kutasa do ust, przez chwilę posuwał moje usta. Nie wkładał go głęboko. Delikatnie, powoli i spokojnymi ruchami ocierał główką kutasa o mój język i podniebienie.
Potem podszedł od tyłu, wyjął stringi z pomiędzy pośladków i zaczął mnie lizać.
Kiedy byłam już bardzo mokra powolutku włożył we mnie wibrator, ten który wcześniej mi sprezentował - duży imitujący prawdziwego kutasa.
Jak już uznał, że jestem wystarczająco nawilżona wszedł we mnie i posuwał trzymając za biodra, powolutku i delikatnie. Wkładał jedynie główkę i kilka centymetrów jego twardego kutasa masując przy tym moje pośladki i plecy. Wyjął kutasa i schylił się by mnie znowu lizać.
Potem znowu włożył wibrator i zaczął nim ruszać jednocześnie podszedł od przodu i dał mi kutasa do ssania. Był cały mokry od soczków z mojej cipki. Ja zlizywałam je z kutasa a on ruszał wibratorem w mojej cipce.
Teść puścił na chwilę wibrator żeby pomasować moje piersi, plecy i pośladki.
Kiedy masował pośladki chwycił je i rozchylił tak mocno, że wibrator wysunął się z cipki i poleciał na podłogę.
Kilka sekund później wyjął mi kutasa z ust i poczułam że wkłada go znowu od tyłu, a wibrator włożył mi do ust. Chwilę possałam wibrator i znów go wyciągnął nie przestając posuwać mnie od tyłu. Po kilku chwilach poczułam, że znowu wkłada mi wibrator do ust, ale tym razem był większy i ciepły, a w ustach przypominał prawdziwego kutasa... Było mi tak dobrze... Myślałam że to nowa zabawka, którą specjalnie dla mnie kupił...
Dopiero po chwili zorientowałam się, że chyba jednak nie robią tak dobrych wibratorów... Zsunęłam opaskę i przekonałam się, że ssę kutasa Teścia, odwróciłam się a od tyłu posuwał mnie jego kolega. Marcin. Byłam bardzo zaskoczona... a najbardziej tym, że wcale mi to nie przeszkadzało...
Teść odwrócił moją głowę do przodu i włożył kutasa do ust, a ja oddałam się narastającej przyjemności.
Po chwili zmienili się pozycjami. Penis Marcina sterczał przed moją twarzą. Kiedy miałam go tak blisko wydawał się jeszcze większy niż wtedy w łazience. Sterczący, nabrzmiały, nie obrzezany i ogolony kutas. Wzięłam główkę do ust i ściągnęłam napletek. Ssałam go delikatnie. Jedną ręką masowałam jego dokładnie ogolone jądra, a drugą nadal się podpierałam. Mimo, że próbowałam nie byłam w stanie wziąć go całego - nie dałam rady przepchnąć główki przez gardło.
W tym czasie Teść posuwał mnie coraz mocniej. W pewnej chwili poczułam że splunął mi między pośladki - czasami tak robił kiedy chciał szybko nawilżyć moją cipkę. Tym razem chodziło mu jednak o co innego... Poślinił palec wskazujący i delikatnie zaczął wsuwać go w mój odbyt. Nigdy do tej pory nie próbowałam anala, nigdy nawet nie chciałam go próbować. Wsuwał go bardzo delikatnie i powolutku. Ja w tym czasie przestałam ssać kutasa, ale cały czas masowałam go dłonią.
W końcu wsadził cały palec, nie czułam bólu, ale też nie czułam mega przyjemności. Było to bardzo dziwne uczucie, miłe, ale dziwne.
Teść wyjął ze mnie penisa, odszedł i usiadł na brzegu sofy. Marcin chwycił mnie za rękę, którą masowałam jego jajka i pomógł mi wstać, razem podeszliśmy do Teścia. Posadziłam Marcina po drugiej stronie sofy a sama położyłam się na sofie na boku. Głowę miałam w okolicach ud Teścia a pośladki wypięłam w stronę naszego gościa. Obaj Panowie od razu wzięli się do roboty. Marcin położył się na boku za mną. Chwycił mnie z udo, podniósł nogę wysoko i wsadził penisa, a Teść po prostu podstawił mi swojego do ust.
Po dłuższej chwili obaj panowie zaczęli wydawać dźwięki, które świadczyły o zbliżaniu się orgazmu, dlatego wstałam z sofy i kucnęłam między nimi. W obie dłonie złapałam oba kutasy i szybko je masowałam. Jednak oni nie chcieli tak skończyć. Wzięli mnie znowu na stolik kawowy i położyli na plecach. Głowa wystawała za obręb stolika więc Teść uklęknął za nią i wsadził mi do ust. Marcin natomiast klęknął nad moją klatką piersiową i ścisnął swojego moimi piersiami.
Teść doszedł pierwszy, ale zamiast skończyć w moich ustach wystrzelił na piersi. Marcin aż odskoczył zdziwiony takim obrotem spraw i przeszedł do ręcznego walenia. Jak tylko Teść skończył spojrzał na moje ociekające spermą piersi z podziwem. Chwycił mnie za włosy i zmusił do tego żebym przed nim uklękła po czym strzelił prosto do gardła, aż się lekko zakrztusiłam. Miałam rację. Strzelał mniejszą ilością niż Teść, ale i tak wystarczyło by sperma wypłynęła z moich usta i skapywała po brodzie na piersi.
Panowie usiedli przede mną na fotelach i przez chwilę podziwiali swoje dzieło.
Podziękowałam im za zabawę i wyszłam do łazienki. To był na prawdę dobry wieczór.
Minęło dużo czasu zanim zasnęłam, a leżąc w łóżku bardzo długo nie odkładałam wibratora...
Teść oczywiście zaprosił mnie "na kolację".
Chciałam mu zrobić niespodziankę, więc założyłam moją bieliznę ślubną - biały staniczek, stringi, pończochy i pas, a do tego białe wysokie szpilki na platformie. Na to narzuciłam tylko cieniutki lekko prześwitujący biały szlafroczek bo wiedziałam że i tak szybko go zrzucę. Umalowałam się "na ostro" - czarne oko, rzęsy i mocno czerwona szminka.
Kiedy weszłam do salonu, oczywiście od razu zdjęłam szlafroczek. Podszedł i zaczął masować moje piersi przez stanik potem pośladki, jak już poczuł paluszkami, że moja cipka robi się mokra założył mi na oczy opaskę, która sprawiła że nic nie widziałam.
Trzymając mnie za rękę podprowadził mnie do stolika kawowego i pomógł na nim uklęknąć w pozycji na pieska. Przez chwilę chodził dookoła i mnie masował. Potem podszedł od przodu i delikatnie wsunął twardego już kutasa do ust, przez chwilę posuwał moje usta. Nie wkładał go głęboko. Delikatnie, powoli i spokojnymi ruchami ocierał główką kutasa o mój język i podniebienie.
Potem podszedł od tyłu, wyjął stringi z pomiędzy pośladków i zaczął mnie lizać.
Kiedy byłam już bardzo mokra powolutku włożył we mnie wibrator, ten który wcześniej mi sprezentował - duży imitujący prawdziwego kutasa.
Jak już uznał, że jestem wystarczająco nawilżona wszedł we mnie i posuwał trzymając za biodra, powolutku i delikatnie. Wkładał jedynie główkę i kilka centymetrów jego twardego kutasa masując przy tym moje pośladki i plecy. Wyjął kutasa i schylił się by mnie znowu lizać.
Potem znowu włożył wibrator i zaczął nim ruszać jednocześnie podszedł od przodu i dał mi kutasa do ssania. Był cały mokry od soczków z mojej cipki. Ja zlizywałam je z kutasa a on ruszał wibratorem w mojej cipce.
Teść puścił na chwilę wibrator żeby pomasować moje piersi, plecy i pośladki.
Kiedy masował pośladki chwycił je i rozchylił tak mocno, że wibrator wysunął się z cipki i poleciał na podłogę.
Kilka sekund później wyjął mi kutasa z ust i poczułam że wkłada go znowu od tyłu, a wibrator włożył mi do ust. Chwilę possałam wibrator i znów go wyciągnął nie przestając posuwać mnie od tyłu. Po kilku chwilach poczułam, że znowu wkłada mi wibrator do ust, ale tym razem był większy i ciepły, a w ustach przypominał prawdziwego kutasa... Było mi tak dobrze... Myślałam że to nowa zabawka, którą specjalnie dla mnie kupił...
Dopiero po chwili zorientowałam się, że chyba jednak nie robią tak dobrych wibratorów... Zsunęłam opaskę i przekonałam się, że ssę kutasa Teścia, odwróciłam się a od tyłu posuwał mnie jego kolega. Marcin. Byłam bardzo zaskoczona... a najbardziej tym, że wcale mi to nie przeszkadzało...
Teść odwrócił moją głowę do przodu i włożył kutasa do ust, a ja oddałam się narastającej przyjemności.
Po chwili zmienili się pozycjami. Penis Marcina sterczał przed moją twarzą. Kiedy miałam go tak blisko wydawał się jeszcze większy niż wtedy w łazience. Sterczący, nabrzmiały, nie obrzezany i ogolony kutas. Wzięłam główkę do ust i ściągnęłam napletek. Ssałam go delikatnie. Jedną ręką masowałam jego dokładnie ogolone jądra, a drugą nadal się podpierałam. Mimo, że próbowałam nie byłam w stanie wziąć go całego - nie dałam rady przepchnąć główki przez gardło.
W tym czasie Teść posuwał mnie coraz mocniej. W pewnej chwili poczułam że splunął mi między pośladki - czasami tak robił kiedy chciał szybko nawilżyć moją cipkę. Tym razem chodziło mu jednak o co innego... Poślinił palec wskazujący i delikatnie zaczął wsuwać go w mój odbyt. Nigdy do tej pory nie próbowałam anala, nigdy nawet nie chciałam go próbować. Wsuwał go bardzo delikatnie i powolutku. Ja w tym czasie przestałam ssać kutasa, ale cały czas masowałam go dłonią.
W końcu wsadził cały palec, nie czułam bólu, ale też nie czułam mega przyjemności. Było to bardzo dziwne uczucie, miłe, ale dziwne.
Teść wyjął ze mnie penisa, odszedł i usiadł na brzegu sofy. Marcin chwycił mnie za rękę, którą masowałam jego jajka i pomógł mi wstać, razem podeszliśmy do Teścia. Posadziłam Marcina po drugiej stronie sofy a sama położyłam się na sofie na boku. Głowę miałam w okolicach ud Teścia a pośladki wypięłam w stronę naszego gościa. Obaj Panowie od razu wzięli się do roboty. Marcin położył się na boku za mną. Chwycił mnie z udo, podniósł nogę wysoko i wsadził penisa, a Teść po prostu podstawił mi swojego do ust.
Po dłuższej chwili obaj panowie zaczęli wydawać dźwięki, które świadczyły o zbliżaniu się orgazmu, dlatego wstałam z sofy i kucnęłam między nimi. W obie dłonie złapałam oba kutasy i szybko je masowałam. Jednak oni nie chcieli tak skończyć. Wzięli mnie znowu na stolik kawowy i położyli na plecach. Głowa wystawała za obręb stolika więc Teść uklęknął za nią i wsadził mi do ust. Marcin natomiast klęknął nad moją klatką piersiową i ścisnął swojego moimi piersiami.
Teść doszedł pierwszy, ale zamiast skończyć w moich ustach wystrzelił na piersi. Marcin aż odskoczył zdziwiony takim obrotem spraw i przeszedł do ręcznego walenia. Jak tylko Teść skończył spojrzał na moje ociekające spermą piersi z podziwem. Chwycił mnie za włosy i zmusił do tego żebym przed nim uklękła po czym strzelił prosto do gardła, aż się lekko zakrztusiłam. Miałam rację. Strzelał mniejszą ilością niż Teść, ale i tak wystarczyło by sperma wypłynęła z moich usta i skapywała po brodzie na piersi.
Panowie usiedli przede mną na fotelach i przez chwilę podziwiali swoje dzieło.
Podziękowałam im za zabawę i wyszłam do łazienki. To był na prawdę dobry wieczór.
Minęło dużo czasu zanim zasnęłam, a leżąc w łóżku bardzo długo nie odkładałam wibratora...
piątek, 4 marca 2016
Lubię zaskakiwać mojego Teścia
Jak już wszyscy wiecie lubię wyglądać seksownie. Tym razem chciałam żeby jeszcze było drapieżnie.
Zacznijmy od początku. Wiedziałam, że po powrocie Teścia z pracy będziemy sami.
Przygotowałam się do tego. Założyłam czarne samonośne pończoszki. Również czarny komplet - stringi i gorset z pushupem i czarne kozaki na wysokim (14cm) obcasie. Mocno ścisnęłam włosy spięte w kucyk. Całości dopełniał makijaż do zrobienia którego nie żałowałam tuszu do rzęs, czarnej kredki, konturówki i czerwonej szminki. Parę minut przed jego przyjściem byłam gotowa.
Jedną z pierwszych rzeczy jaką robi po wejściu jest prysznic. Tym razem w kabinie czekała na niego niespodzianka. Wydrukowałam i przykleiłam na ścianie moje zdjęcie. Na zdjęciu byłam widoczna o pępka w górę. Nago. Prawą ręką trzymałam smartfona, którym robiłam zdjęcie, a lewą podtrzymywałam i ściskałam piersi. Piersi które razem z twarzą były zalane spermą. Jego spermą...
Usłyszałam, że zakręcił wodę. Po chwili wyszedł z kabiny i to był mój moment. Weszłam do środka. Widok mojego zdjęcia zadziałał tak jak chciałam - był już gotowy. Spojrzał na mnie i powoli do mnie podszedł. Jak już był na wyciągnięcie ręki zatrzymałam go i pokazałam dłonie, które do tej pory trzymałam za plecami. W każdej z nich była para kajdanek. Chciałam go w nie zakuć.
Zrobiłam krok do przodu i dotknęłam udem główki kutasa zastanawiając się jednocześnie jak i do czego go przykuć - nie przemyślałam tego wcześniej. Teść nie czekał na to co zrobię szybkim ruchem zabrał mi jedną parę kajdanek. Podniósł obie ręce do góry i wprawnym ruchem przykuł do kaloryfera. Dłonie miałam tak wysoko wyciągnięte, że musiałam niemal stać na palcach, a plecy ogrzewały mi rurki z ciepłą wodą.
Znów nie czekał na moją reakcję tylko zaczął masować i pieścić moje piersi. Wkładał między nie dłonie i głowę często je całując. Zsunął z obu materiał gorsetu i drażnił sutki jednocześnie przenosząc dłoń na stringi i masując przez nie cipkę.
Zbliżył się żeby mnie pocałować. W tej samej chwili włożył sterczącego i bardzo twardego już kutasa między moje uda i ocierał po nie i mokrą cipkę.
Po chwili zdjął stringi i złapał moje uda od wewnętrznej strony i podniósł mnie rozchylając je szeroko. Opuścił powoli w ten sposób że nabiłam się na kutasa. Nie mając żadnej ani możliwości ruchu władzy poddałam się rozkoszy płynącej z tej sytuacji. Nie wiem skąd wziął tyle siły, ale w tej pozycji kochaliśmy się przez dłuższą chwilę, po której znowu mnie postawił na ziemi.
Obrócił mnie przodem do kaloryfera. Wiedziałam, że chce od tyłu, ale nie bardzo mogłam w tej chwili wypiąć pupę ani rozchylić nóg. Wcale mu to nie przeszkadzało. Wsadził kutasa jednym szybkim zdecydowanym ruchem - aż jęknęłam... Złapał moje piersi, ściskał je mocno jednocześnie dociskając mój tyłek. Poczułam coraz większe ciepło i rozkosz. Po dłuższej chwili doszłam głośno krzycząc. Powoli kaloryfer zaczął mnie parzyć. Zauważył to i odpiął kajdanki z jednej ręki. Trzymając je prowadził mnie przez mieszkanie.
W salonie postawił mnie obok ściany. Spiął moje ręce kajdankami za plecami. Złapał za kucyk i ściągnął na kolana. Cały czas trzymając za kucyk włożył mi kutasa do ust. Już wiedział że jestem w stanie wziąć go całego dlatego nie przestawał ruchać mojego gardła aż to się stało. Kiedy główka przeszła przez gardło a jądra opierały się o moją brodę na chwilę przestał się ruszać.
Czułam po ruchu penisa, że za chwilę wystrzeli on też to czuł dlatego go wyjął i wystrzelił prosto w moje usta. Strzał za strzałem zalewał moją twarz. Sperma spływała na piersi a z nich na czarny gorset na którym była świetnie widoczna.
Kiedy skończył strzelać a ja wylizałam ostatnią kroplę powiedział "Teraz wyglądasz jak ta ze zdjęcia" pocałował mnie i wyszedł. Chwilę dochodziłam do siebie po czym poszłam się wykąpać.
Zacznijmy od początku. Wiedziałam, że po powrocie Teścia z pracy będziemy sami.
Przygotowałam się do tego. Założyłam czarne samonośne pończoszki. Również czarny komplet - stringi i gorset z pushupem i czarne kozaki na wysokim (14cm) obcasie. Mocno ścisnęłam włosy spięte w kucyk. Całości dopełniał makijaż do zrobienia którego nie żałowałam tuszu do rzęs, czarnej kredki, konturówki i czerwonej szminki. Parę minut przed jego przyjściem byłam gotowa.
Jedną z pierwszych rzeczy jaką robi po wejściu jest prysznic. Tym razem w kabinie czekała na niego niespodzianka. Wydrukowałam i przykleiłam na ścianie moje zdjęcie. Na zdjęciu byłam widoczna o pępka w górę. Nago. Prawą ręką trzymałam smartfona, którym robiłam zdjęcie, a lewą podtrzymywałam i ściskałam piersi. Piersi które razem z twarzą były zalane spermą. Jego spermą...
Usłyszałam, że zakręcił wodę. Po chwili wyszedł z kabiny i to był mój moment. Weszłam do środka. Widok mojego zdjęcia zadziałał tak jak chciałam - był już gotowy. Spojrzał na mnie i powoli do mnie podszedł. Jak już był na wyciągnięcie ręki zatrzymałam go i pokazałam dłonie, które do tej pory trzymałam za plecami. W każdej z nich była para kajdanek. Chciałam go w nie zakuć.
Zrobiłam krok do przodu i dotknęłam udem główki kutasa zastanawiając się jednocześnie jak i do czego go przykuć - nie przemyślałam tego wcześniej. Teść nie czekał na to co zrobię szybkim ruchem zabrał mi jedną parę kajdanek. Podniósł obie ręce do góry i wprawnym ruchem przykuł do kaloryfera. Dłonie miałam tak wysoko wyciągnięte, że musiałam niemal stać na palcach, a plecy ogrzewały mi rurki z ciepłą wodą.
Znów nie czekał na moją reakcję tylko zaczął masować i pieścić moje piersi. Wkładał między nie dłonie i głowę często je całując. Zsunął z obu materiał gorsetu i drażnił sutki jednocześnie przenosząc dłoń na stringi i masując przez nie cipkę.
Zbliżył się żeby mnie pocałować. W tej samej chwili włożył sterczącego i bardzo twardego już kutasa między moje uda i ocierał po nie i mokrą cipkę.
Po chwili zdjął stringi i złapał moje uda od wewnętrznej strony i podniósł mnie rozchylając je szeroko. Opuścił powoli w ten sposób że nabiłam się na kutasa. Nie mając żadnej ani możliwości ruchu władzy poddałam się rozkoszy płynącej z tej sytuacji. Nie wiem skąd wziął tyle siły, ale w tej pozycji kochaliśmy się przez dłuższą chwilę, po której znowu mnie postawił na ziemi.
Obrócił mnie przodem do kaloryfera. Wiedziałam, że chce od tyłu, ale nie bardzo mogłam w tej chwili wypiąć pupę ani rozchylić nóg. Wcale mu to nie przeszkadzało. Wsadził kutasa jednym szybkim zdecydowanym ruchem - aż jęknęłam... Złapał moje piersi, ściskał je mocno jednocześnie dociskając mój tyłek. Poczułam coraz większe ciepło i rozkosz. Po dłuższej chwili doszłam głośno krzycząc. Powoli kaloryfer zaczął mnie parzyć. Zauważył to i odpiął kajdanki z jednej ręki. Trzymając je prowadził mnie przez mieszkanie.
W salonie postawił mnie obok ściany. Spiął moje ręce kajdankami za plecami. Złapał za kucyk i ściągnął na kolana. Cały czas trzymając za kucyk włożył mi kutasa do ust. Już wiedział że jestem w stanie wziąć go całego dlatego nie przestawał ruchać mojego gardła aż to się stało. Kiedy główka przeszła przez gardło a jądra opierały się o moją brodę na chwilę przestał się ruszać.
Czułam po ruchu penisa, że za chwilę wystrzeli on też to czuł dlatego go wyjął i wystrzelił prosto w moje usta. Strzał za strzałem zalewał moją twarz. Sperma spływała na piersi a z nich na czarny gorset na którym była świetnie widoczna.
Kiedy skończył strzelać a ja wylizałam ostatnią kroplę powiedział "Teraz wyglądasz jak ta ze zdjęcia" pocałował mnie i wyszedł. Chwilę dochodziłam do siebie po czym poszłam się wykąpać.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)