Urodziny Teścia wypadają niecały tydzień po moich.
Nie chciał urządzać przyjęcia i zapraszać wszystkich znajomych. Postanowił zrobić małe spotkanie rodzinne. Zaproszenie dostała jego była żona, brat który specjalnie na tą okazję miał przyjechać z Niemiec i ja, oczywiście z mężem.
Od początku wiedziałam, że będę musiała iść sama, bo mój w ten weekend ponownie miał być poza domem. To był pierwszy moment kiedy miało go nie być w domu po tym jak miałam przygodę z jego ojcem.
Nie byłam zachwycona tym, że miałam tam iść bez niego. Niby chciałam porozmawiać z Teściem, ale wiadomo było że nie będziemy sami, więc do tej rozmowy by nawet nie doszło.
Nie szykowałam się długo. Założyłam wydekoltowaną dopasowaną kremową sukienkę. O ile na górze odsłaniała sporo, to dół kończył się nad kolanami. Na stopach miałam również kremowe szpilki. Włosy spięłam w kucyk i zrobiłam delikatny makijaż.
Zeszłam do salonu. Obaj bracia byli już przy stole. Okazało się, że moja teściowa też nie może (nie chce?) przyjść. Wbrew moim obawom wieczór był całkiem znośny. Rozmawialiśmy, zjedliśmy dania zamówione z cateringu. Trochę wypiliśmy. Ja sączyłam wino, panowie piwo i wódkę. Trochę potańczyliśmy. Brat teścia nawet się nie krył z tym, że non stop zerkał na mój dekolt. Widać było też po nim, że alkohol już zaczął działać.
Kiedy już ewidentnie doprowadził się do takiego stanu, że zasypiał przy stole Teść stwierdził, że położy go spać. Spytałam czy mu pomóc, ale stwierdził że sobie poradzi. Już wiedziałam, że za chwilę zostaniemy sami i będzie okazja do tej rozmowy. Powiedziałam, że w takim razie ja pójdę się odświeżyć i za chwilę wracam. Chciałam przemyśleć w łazience jak poprowadzić tą rozmowę.
Otworzyłam drzwi do łazienki i od razu zobaczyłam pudełko przewiązane czerwoną wstążką i z przyczepioną karteczką "Ola". Zaciekawiona otworzyłam je. Na białym papierze prezentowym była kolejna karteczka - "Prezent dla Ciebie i dla mnie". Podniosłam papier, a w środku zobaczyłam komplet pięknej różowej bielizny. Koronkowy staniczek, stringi i pas do pończoch, obok leżały w opakowaniu białe pończochy do pasa.
Nie zastanawiałam się długo, od razu zdjęłam wszystko co miałam na sobie i stałam nago przed lustrem. Najpierw przymierzyłam stringi - pasowały. Potem staniczek - również pasował idealnie. Tylko przez chwilę zastanawiałam się skąd znał mój rozmiar. Stanik oprócz tego, że był piękny i idealnie dopasowany to sprawiał, że moje piersi wydawały się ogromne - mocno je ściskał i wypychał do góry. Potem założyłam pas, naciągnęłam pończoszki i przyczepiłam je do pasa. Na sam koniec założyłam szpilki. Spojrzałam w lustro i poprawiłam włosy, ścisnęłam mocniej kucyk. Może to alkohol mi podpowiedział, ale uważałam że w tej bieliźnie wyglądam nieziemsko.
Wyszłam z łazienki i powoli zbliżałam się do salonu. Teść już czekał. Spytał:
- Podoba Ci się prezent?
- Oczywiście, a Tobie tato? - odpowiedziałam się robiąc powoli obrót.
- Zaraz Ci pokażę czy mi się podoba.
Wstał i podszedł do mnie. Położył dłonie na moich piersiach i zaczął je masować. Potem mnie odwrócił i oparł o ścianę. Poczułam jak paski podtrzymujące pończochy wrzynają mi się w pośladki, podnieca mnie to uczucie...
Masował moje pośladki, a po chwili ukucnął i zaczął je całować. Zsunął stringi i włożył pośliniony paluszek prosto w cipkę. Cichutko jęknęłam.
Poczuł, że jestem bardzo mokra więc wstał i trzymając mnie za kucyk włożył swojego twardego kutasa w moją cipkę. Najpierw powolutku samą główkę, a po chwili coraz głębiej, mocniej i szybciej.
Trzymał mnie za piersi tak jakby chciał być pewien, że nie odsunę się za daleko. Rżnął mnie bardzo mocno co jakiś czas dając klapsa raz w lewy a raz w prawy pośladek. Nawet nie wiedziałam, że tak bardzo mnie to podnieca.
Przyszedł czas na zmianę pozycji. Bez słowa odszedł ode mnie i usiadł na sofie.
Podeszłam i stanęłam między jego nogami. Wyjęłam piersi z miseczek stanika i zaczęłam drażnić sutki. Nie mogłam już się doczekać jego twardego kutasa w mojej cipce. Usiadłam na nim. Przodem.
Moje piersi były na wysokości jego twarzy co skrzętnie wykorzystał liżąc je i ssąc sutki. Nie potrzebowałam dużo czasu by dojść. Mój orgazm również bardzo go podniecił bo od razu przyspieszył. Złapał mnie za biodra i mocno nabijał na swoją pałę.
Czułam, że już dochodzi. Wiedząc że lubi kończyć na piersiach szybko z niego zeszłam. Uklękłam miedzy jego udami. Oplotłam kutasa moim jędrnym biustem i naplułam do środka. Zaczęłam ruszać cycuszkami. On również był już na skraju więc po chwili wystrzelił i zalał moje piersi strumieniami gorącej spermy. Ilość jaka po mnie spływała utwierdziła mnie w przekonaniu że poprzednim razem to nie był przypadek ani efekt długiego braku orgazmu. On po prostu produkuje takie ilości spermy!
Wylizałam kutasa do czysta i tak jak ostatnim razem rozsmarowałam spermę na piersiach. Chwilę poleżeliśmy w milczeniu. Potem poszłam się wykąpać. Kiedy wróciłam ubrana w moje normalne ciuchy jego już nie było. Nie myśląc długo ja też poszłam do siebie.
Uprałam bieliznę od Teścia i jak tylko wyschła schowałam w najgłębszy zakątek szuflady - mąż nie może się o niej dowiedzieć.
Nadal nie rozmawiałam z Teściem o naszej relacji, ale może to i lepiej...?
Zebrałam tutaj moje opowiadania erotyczne. Większość z nich to moje realne przeżycia, a część fantazje z fanami na czatach. Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy i nie chcesz się pogubić - zacznij od najstarszego posta. A jeśli spodobał Ci się mój blog - dodaj go do ulubionych i wracaj częściej! :-) Ola
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Świetne opowiadanie. Umiesz podniecić samym słowem. W połowie czytania musiałem rozpiąć spobnie i... zacząć walić, bo już nie mogłem wytrzymać..
OdpowiedzUsuńSzkoda, że tylko zacząć... Mogłeś też dokończyć ;-)
UsuńZajebi....Umiesz Podniecić Faceta Również Wale jak czytam :-) Fetysz-Szpilek Musisz Bardzo Lubić Sex :-)
OdpowiedzUsuńBardzo zmyslowe opowiadanie. Potrafisz budowac emocjonalne napiecie i rozbudzic zmysly do szalu. Podziwiam i jestem pelen uznania. Ps. Bardzo mnie ciekawi, czy Twoj opis to wyobraznia, czy moze autopsja?
OdpowiedzUsuń