Wiedziałam, że wieczorem teść będzie sam w domu, więc postanowiłam zrobić mu niespodziankę i go odwiedzić. Chciałam go zaskoczyć nie tylko swoją obecnością ale i nową bielizną.
Wybrałam się na zakupy do galerii. Zwiedziłam wiele sklepów i przymierzyłam jeszcze więcej kompletów, żeby znaleźć ten idealny. Zdecydowałam się tym razem na czerwoną koronkową bieliznę. Staniczek z pushupem, stringi i pas. Dokupiłam do nich czarne półmatowe pończoszki. Miałam już kilka takich par w domu, ale mój plan był taki, że w tej bieliźnie wrócę do domu i zaskoczę go już od progu.
Po opłaceniu rachunku wróciłam do przebieralni. Szybciutko przebrałam się w nowy zakup, na niego oczywiście sukienkę i buty. Potem ruszyłam do samochodu. Zajrzałam do bagażnika. Miałam w nim przygotowany płaszcz i kilka par szpilek po to by wybrać te które będą pasowały do bielizny.
Nie mogło zabraknąć pary wysokich czerwonych szpileczek - 15cm obcas sprawiał że moje łydki wyglądały niesamowicie. Rozejrzałam się dokładnie czy nikogo nie ma w pobliżu. Kiedy już się upewniłam że jestem sama na parkingu szybko zdjęłam sukienkę i narzuciłam płaszcz. Gotowa do drogi wskoczyłam do samochodu i ruszyłam w stronę domu.
Nie wjeżdżałam do garażu. Żeby mnie nie usłyszał zostawiłam samochód przed domem. W lusterku wstecznym sprawdziłam fryzurę i poprawiłam makijaż. Po cichutku weszłam do domu. Zobaczyłam, że Teść jest w kuchni. Szybko tuż przy drzwiach zrzuciłam płaszcz i tak cicho jak to się dało na szpilkach podeszłam do Teścia od tyłu.
Miał na sobie spodnie dresowe. Złapałam go za rękę szybko odwróciłam i jednocześnie kucając ściągnęłam spodnie. Nim zdążył powiedzieć choćby słowo główka jego kutasa była już w moich ustach. Nie czekałam długo aż zrobił się twardy. Próbował mi przerwać, ale robił to tak mało zdecydowanie, że nie zwracałam na to uwagi. Chciałam znowu połknąć go całego. Poczuć jak główka przechodzi przez moje gardło a idealnie ogolone jądra dotykają mojej brody.
W pewnej chwili usłyszałam męski głos dochodzący z salonu: "Ty warzysz to piwo, że to tak długo trwa?". Zaskoczona od razu przestałam mu obciągać. Pomógł mi wstać - "przepraszam" wyszeptał, a do swojego kolegi krzyknął, że zaraz przyjdzie.
Wziął dwa piwa i poszedł do salonu. Nie mogłam wrócić po płaszcz bo mogliby mnie zobaczyć. Gdybym chciała pójść do siebie to musiałabym przejść koło nich. Jedyną możliwością było schowanie się w łazience.
Kiedy weszłam do środka usiadłam na zamkniętej toalecie. Co mogłam zrobić? Musiałam po prostu przeczekać i liczyć na to, że szybko pójdzie do domu, albo Teść coś wymyśli i mnie stąd wyprowadzi.
Przypomniałam sobie, że w szafce mam wibrator, który dostałam od Teścia. Z wyglądu przypomina żylastego męskiego członka z jajkami. 20 cm żelowego kolosa na przyssawce, którym Teść bardzo lubił mnie pieścić. Przyznam, że też go bardzo lubię, ale gdybym miała włożyć takiego prawdziwego w siebie to bym się zastanowiła...
Wyjęłam go i zaczęłam się pieścić. Najpierw piersi potem łechtaczkę, zdjęłam stringi, rozłożyłam szeroko nogi i oparłam się plecami. Wibrator wzięłam do ust i mocno go pośliniłam, najpierw włożyłam samą główkę potem z każdym pchnięciem wchodził głębiej, ale nie bardziej niż do połowy. Chciałam mieć go w pozycji od tyłu, ale jedyne miejsce w którym mogłaby go swobodnie przyczepić do glazury i jednocześnie zbliżyć się na tyle żeby się wypiąć i na niego nabić było w brodziku.
Weszłam do środka i użyłam przyssawki, żeby go zamocować, odwróciłam się, wypięłam i zaczęłam na niego nabijać co było dość trudne na szpilkach. Po chwili udało mi się opanować pozycję i zaczęłam ruszać biodrami, ale nadal wsuwało się nie więcej niż połowa.
Nagle usłyszałam kroki, ktoś się zbliżał, jeśli szedł w tą stronę to na pewno do łazienki. Jedyne co przyszło mi do głowy to szybko zasłonić brodzik zasłonką. Ledwo zdążyłam się zasłonić i usłyszałam, że ktoś wszedł. Przez szparę zauważyłam, że to kolega teścia. Miał na imię Marcin.
Wszedł podniósł deskę i wyjął penisa. W tym momencie zauważył na podłodze moje stringi. Wziął je do ręki, powąchał i... zaczął masować penisa. Robił się coraz większy i grubszy. Po chwili uzyskał pełny wzwód. Wielkością przypominał mój wibrator - pomyślałam i uświadomiłam sobie, że przecież cały czas mam go w sobie.
Patrzyłam jak Marcin wali sobie kutasa i zaczęłam powoli sama ruszać biodrami nabijając się coraz bardziej na gumowego kutasa. Wiedziałam, że jeśli będę cicho to mnie nie usłyszy - sam bardzo mocno sapał. Nawet nie wiedziałam jak to się stało, że w końcu nabiłam się na wibrator aż po same jajka. W sumie nic dziwnego, dawno nie byłam tak podniecona.
Usłyszałam, że dochodzi, więc skupiłam się żeby zobaczyć jak dużo spermy wystrzeli z jego wielkiego kutasa. Strzelał prosto do muszli, więc nie wiem dokładnie jak dużo tego było, ale byłam pewna, że w tym na pewno Teść ma przewagę. Odłożył stringi na miejsce, założył spodnie i wyszedł. Widocznie zapomniał po co tu przyszedł, albo zrobiło mu się głupio, że siedzi tak długo.
Wyszłam z kabiny i przyssałam wibrator do zamkniętej deski, dosiadłam go okrakiem i usłyszałam, że już się żegnają i kolega wychodzi.
Wiedząc, że Teść za chwilę tutaj przyjdzie zaczęłam ujeżdżać moją zabawkę. Po chwili wszedł teść z przepraszającym wzrokiem. Nie przestając skakać na wibratorze przyciągnęłam go do siebie i znowu zaczęłam obciągać. Sztuczny kutas wszedł we nie na pełne 20 cm, nie mogłam pozwolić na to by chociaż 1 cm z penisa mojego Teścia się marnował. Zauważył, że próbuję go połknąć całego i postanowił im pomóc.
Złapał mnie za tył głowy, przytrzymał i mocniej pchnął biodrami tak, że główka przeszła przez moje gardło. Tym razem nie potrzebował dużo czasu, dosłownie kilka chwil później bez ostrzeżenia spuścił mi się do gardła. Tak ogromna ilość spermy po chwili zaczęła mi wypływać z ust na piersi, z których skapywała na czarne do tej pory pończoszki.
Wyciągnął kutasa z moich ust po czym wyjął moje piersi z miseczek. Zaczął ssać sutki a palcami masował moją łechtaczkę. Taka stymulacja i smak spermy w moich ustach sprawiło że po kilku minutach moim ciałem szarpnął potężny orgazm. Kiedy przestałam się trząść Teść pocałował mnie w usta i wyszedł zostawiając mnie w łazience.
Wzięłam bardzo długą kąpiel. Po czym tylko w szlafroku poszłam do łóżka.
Panowie, jak wielu Was tutaj jest? Tak mało komentarzy... Chyba nie opłaca się tak dużo pisać, skoro tak niewielu to czyta... Dodatkowo chyba prawie nikomu się nie podoba skoro jest tak mało pozytywnych komentarzy...
No nic... Muszę się mocno zastanowić nad ciągiem dalszym...
Zebrałam tutaj moje opowiadania erotyczne. Większość z nich to moje realne przeżycia, a część fantazje z fanami na czatach. Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy i nie chcesz się pogubić - zacznij od najstarszego posta. A jeśli spodobał Ci się mój blog - dodaj go do ulubionych i wracaj częściej! :-) Ola
poniedziałek, 29 lutego 2016
niedziela, 28 lutego 2016
Zabawa weselna często kończy się seksem
Dostaliśmy zaproszenie na wesele kuzynki męża ze strony rodziny Teścia.
W związku z tym teściowa uważała za stosowne po prostu się tam nie pojawiać.
Zarówno sam ślub jak i wesele odbywało się prawie na drugim końcu Polski dlatego goście z tak daleka jak my mieli zapewnione pokoje w hotelu w którym była zabawa. Spakowaliśmy się w trójkę do jednego samochodu i ruszyliśmy w drogę.
Państwo Młodzi pomyśleli o swoich gościach i nasze pokoje były gotowe jeszcze przed uroczystością, a nie tak jak w większości przypadków dopiero po. Dzięki temu mogliśmy odświeżyć się po podróży i odpowiednio przygotować.
Na tą okazję wybrałam niebieską sukienkę. Jej dół był lekko rozkloszowany dzięki czemu świetnie wyglądała kiedy wirowałam w tańcu. a od pasa w górę była bardzo dopasowana, na grubszych ramiączkach i ze sporym dekoltem. Pod sukienkę założyłam czarny pushup i stringi z kompletu. Nie byłabym sobą gdybym na taką okazję nie założyła pończoszek i szpilek Do tej kreacji wybrałam cieliste pończochy samonośne i czarne szpilki na platformie.
Sam ślub i wesele nie odstawało od normy. Jedzenie, picie, tańce, oczepiny i krojenie tortu - nic powalającego. Parę razy zatańczyłam z mężem, który wiedział, że już niedługo będzie musiał znowu wyjechać, więc postanowił bawić się na całego. To oznaczało, że bardzo szybko doprowadził się do takiego stanu, że jego zabawa się już skończyła.
Kiedy Teść to zauważył od razu poprosił mnie do tańca. Zatańczyliśmy kilka szybszych piosenek. Tak jak zakładałam sukienka w tańcu się podnosiła i prawdopodobnie niektórzy goście jeśli akurat na mnie patrzyli mogli dostrzec koronkę pończoszek. Zespół postanowił zagrać coś wolniejszego. Wszystkie pary się do siebie przytuliły. Oczywiście oprócz tych, którym z różnych względów nie wypadało tego zrobić. My nie mieliśmy z tym problemów. Chyba nikomu nie powinno przeszkadzać, że synowa tańczy ze swoim teściem?
W naszym tańcu na pierwszy rzut oka nie było nic nieprzyzwoitego. Przecież nikt nie mógł zauważyć, że moje piersi ocierają się o jego klatkę piersiową bo staram się je mocno docisnąć, a główka jego twardego kutasa dotyka mojego łona.
Wróciliśmy do stolika. Mojego męża już przy nim nie było. To było dziwne bo po jego stanie uważałam, że raczej nie będzie już w stanie dziś chodzić. Z jednej strony oboje bardzo chcieliśmy odejść od stolika i pójść gdzieś razem, ale z drugiej było jeszcze zdecydowanie zbyt wcześniej by opuszczać imprezę - zwłaszcza na trzeźwo. To już mogło by być podejrzane. Dodatkowo w każdej chwili mogliśmy spotkać mojego męża.
Zatańczyliśmy jeszcze kilkukrotnie. Po jednym z tańców w drodze do naszego stolika Teść zatrzymał się żeby porozmawiać z kimś z rodziny. Wracając do stolika już z daleka się do mnie uśmiechał. Usiadł koło mnie i powiedział, że przed chwilą się dowiedział, że mojego męża już odstawili do pokoju gdzie zasnął jak tylko go położyli na łóżku.
Po kilku minutach kiedy zostaliśmy sami przy stoliku poczułam jak Teść położył mi dłoń na udzie i powoli wędrował nią po wewnętrznej stronie uda w górę. Na chwilę zatrzymał się na koronce pończoszek jakby chciał odkryć dotykiem jaki miała wzór. Gdy poczułam że już zbliża się do majteczek lekko rozchyliłam nogi. Teść delikatnie z wyczuciem masował moją łechtaczkę przez cieniutki materiał stringów. Ogromnie mnie to podnieciło, wystarczyła tylko chwila by majteczki były mokre.
Nie mogłam za bardzo odpłynąć. Po mojej minie każdy mógłby zauważyć co się ze mną dzieje. A obok mnie był przecież tylko Teść, więc tylko on mógł być sprawcą tego stanu. Inną możliwością była osoba pod stołem - moje myśli powędrowały w niebezpiecznym kierunku. Musiał przerwać bo jedna z ciotek niebezpiecznie się do nas zbliżała. Wyciągnął dłoń z pomiędzy moich nóg.
Poczekałam chwilę aż się oddali i położyłam dłoń na jego kroczu. Był bardzo twardy. Pomasowałam go przez materiał spodni. Chciałam wyjąć go na wierzch ale każdy mógłby go zauważyć. Chyba domyślił się jakie mam wątpliwości bo przysunął się bliżej stołu i położył długi obrus na udach. Teraz zarówno moja dłoń jak i jego kutas były zakryte od wzroku ciekawskich.
Wróciła do mnie myśl sprzed chwili. Rozejrzałam się czy nikt na nas nie patrzy i szybciutko wsunęłam się pod stół. Na kolanach przemieściłam się tak by znaleźć się między jego udami. Rozpięłam rozporek i wyjęłam kutasa. Masowałam go rączką. Musiałam go mocno nachylić by móc go polizać. Niestety pozycja nie była zbyt wygodna dlatego po chwili ssania jego pały musiałam przerwać. Zrobiłam to w idealnym momencie bo właśnie do stolika dosiadła się jedna para.
Nie mogłam teraz wyjść spod stołu nie wzbudzając podejrzeń. Czekałam aż odejdą co w zasadzie mogło trwać długo. Zauważyłam że kutas teścia opada - nie mogłam na to pozwolić. Wzięłam go w dłoń i delikatnie masowałam. Gdy znowu był twardy wpadłam na szatański pomysł - ciekawe co zrobi jak go poliżę? Wzięłam go do ust najpierw samą główkę, a potem wsuwałam go coraz głębiej. Już wszedł prawie cały kiedy zespół zagrał kolejną piosenkę. Kobieta z pary siedzącej przy naszym stole krzyknęła, że to jej piosenka. Wstali o poszli tańczyć. Kilka sekund później Teść powiedział że mogę już wyjść.
Usiadłam obok niego. Było już około 3ciej i pierwsi goście zaczęli się już rozchodzić. My też postanowiliśmy już iść. Najpierw poszedł Teść, ja po chwili. Zajrzałam do naszego pokoju. Mąż spał. Dobrze że kładąc go do łóżka zdjęli mu marynarkę, buty i krawat. Nie chrapał, ale oddychał tak miarowo, że miałam pewność że śpi głęboko.
Poszłam do pokoju Teścia, drzwi były lekko uchylone. Weszłam i zamknęłam je za sobą. Za rogiem stało łóżko na którym leżał nagi już Teść. Masował twardego kutasa czekając na mnie.
Na sam ten widok zrobiłam się wilgotna, nie czekałam dłużej. Tak jak stałam tak weszłam na łóżko. Stanęłam nad nim okrakiem kucnęłam co spowodowało, że cipka przez stringi zetknęła się z główką kutasa. Przesunęłam majteczki na bok i nabiłam się na niego. Teść uznał to za sygnał bo od razu chwycił moje piersi przez materiał sukienki. W tej pozycji moje długie włosy spływały po moich ramionach i piersiach aż na klatkę piersiową mojego Teścia. Ujeżdżałam go powoli a on dłońmi masował na przemian moje piersi i pośladki.
Zeszłam z niego i uklękłam pomiędzy jego udami. Chciałam zrobić to czego nie udało mi się zrobić pod stołem - połknąć go całego. Najpierw oblizałam go całego, był dokładnie pokryty moją śliną. Potem wzięłam do ust samą główkę, połykałam coraz więcej twardego kutasa, ale nie udało mi się włożyć go do końca.
Teść wstał i stanął koło łóżka, podeszłam do niego. Tylko na to czekał złapał mnie za biodra obrócił i przycisnął do siebie. Czułam na pośladkach jego sterczącą pałę, którą po chwili włożył pod sukienkę i wsadził w cipkę. Oparłam się o ścianę, a teść podniósł sukienkę na moje biodra tak by dobrze widzieć moją pupę. Chciał się dostać również do moich piersi dlatego rozpiął zamek sukienki. Kiedy zdjęłam ramiączka od razu odsłoniłam koronkowy staniczek i wyjęłam piersi z miseczek stanika.
Tego mu było trzeba - chwycił piersi obiema dłońmi i przyspieszył. Chciałam krzyczeć, ale wiedziałam, że to może zwrócić niepotrzebnie uwagę innych gości. Minęło kilka chwil kiedy postanowił zmienić pozycję.
Położył mnie na łóżku tak, że moja głowa wystawała poza materac. Odchylił ją do tyłu i powiedział: "Teraz zrobimy to co jeszcze Ci się nie udało" po czym zbliżył główkę kutasa do moich ust. Otworzyłam je a on zaczął je ruchać. Położył dłonie na moich piersiach i masował je ruszając jednocześnie biodrami. Przeniósł jedną dłoń na łechtaczkę i zaczął ją drażnić.
Kiedy poczuł że powoli dochodzę przyspieszył również w ustach. Wykorzystał moment kiedy szczytowałam i wsadził kutasa do mojego gardła aż po same jajka. To było... niesamowite uczucie...
Wyjął go z moich ust i usiadł na mnie okrakiem wsadzając kutasa między piersi. Oplotłam go nimi. Nie było potrzeby ślinienia ich bo kutas był cały nią pokryty. Po kilku ruchach wystrzelił - pierwsze strzały wylądowały na mojej twarzy, a reszta zalała piersi.
Starłam wszystko ręcznikiem w łazience po czym ubrałam się i wróciłam do swojego pokoju.
To był nasz 10ty raz. W tamtym momencie przestałam liczyć kolejne...
W związku z tym teściowa uważała za stosowne po prostu się tam nie pojawiać.
Zarówno sam ślub jak i wesele odbywało się prawie na drugim końcu Polski dlatego goście z tak daleka jak my mieli zapewnione pokoje w hotelu w którym była zabawa. Spakowaliśmy się w trójkę do jednego samochodu i ruszyliśmy w drogę.
Państwo Młodzi pomyśleli o swoich gościach i nasze pokoje były gotowe jeszcze przed uroczystością, a nie tak jak w większości przypadków dopiero po. Dzięki temu mogliśmy odświeżyć się po podróży i odpowiednio przygotować.
Na tą okazję wybrałam niebieską sukienkę. Jej dół był lekko rozkloszowany dzięki czemu świetnie wyglądała kiedy wirowałam w tańcu. a od pasa w górę była bardzo dopasowana, na grubszych ramiączkach i ze sporym dekoltem. Pod sukienkę założyłam czarny pushup i stringi z kompletu. Nie byłabym sobą gdybym na taką okazję nie założyła pończoszek i szpilek Do tej kreacji wybrałam cieliste pończochy samonośne i czarne szpilki na platformie.
Sam ślub i wesele nie odstawało od normy. Jedzenie, picie, tańce, oczepiny i krojenie tortu - nic powalającego. Parę razy zatańczyłam z mężem, który wiedział, że już niedługo będzie musiał znowu wyjechać, więc postanowił bawić się na całego. To oznaczało, że bardzo szybko doprowadził się do takiego stanu, że jego zabawa się już skończyła.
Kiedy Teść to zauważył od razu poprosił mnie do tańca. Zatańczyliśmy kilka szybszych piosenek. Tak jak zakładałam sukienka w tańcu się podnosiła i prawdopodobnie niektórzy goście jeśli akurat na mnie patrzyli mogli dostrzec koronkę pończoszek. Zespół postanowił zagrać coś wolniejszego. Wszystkie pary się do siebie przytuliły. Oczywiście oprócz tych, którym z różnych względów nie wypadało tego zrobić. My nie mieliśmy z tym problemów. Chyba nikomu nie powinno przeszkadzać, że synowa tańczy ze swoim teściem?
W naszym tańcu na pierwszy rzut oka nie było nic nieprzyzwoitego. Przecież nikt nie mógł zauważyć, że moje piersi ocierają się o jego klatkę piersiową bo staram się je mocno docisnąć, a główka jego twardego kutasa dotyka mojego łona.
Wróciliśmy do stolika. Mojego męża już przy nim nie było. To było dziwne bo po jego stanie uważałam, że raczej nie będzie już w stanie dziś chodzić. Z jednej strony oboje bardzo chcieliśmy odejść od stolika i pójść gdzieś razem, ale z drugiej było jeszcze zdecydowanie zbyt wcześniej by opuszczać imprezę - zwłaszcza na trzeźwo. To już mogło by być podejrzane. Dodatkowo w każdej chwili mogliśmy spotkać mojego męża.
Zatańczyliśmy jeszcze kilkukrotnie. Po jednym z tańców w drodze do naszego stolika Teść zatrzymał się żeby porozmawiać z kimś z rodziny. Wracając do stolika już z daleka się do mnie uśmiechał. Usiadł koło mnie i powiedział, że przed chwilą się dowiedział, że mojego męża już odstawili do pokoju gdzie zasnął jak tylko go położyli na łóżku.
Po kilku minutach kiedy zostaliśmy sami przy stoliku poczułam jak Teść położył mi dłoń na udzie i powoli wędrował nią po wewnętrznej stronie uda w górę. Na chwilę zatrzymał się na koronce pończoszek jakby chciał odkryć dotykiem jaki miała wzór. Gdy poczułam że już zbliża się do majteczek lekko rozchyliłam nogi. Teść delikatnie z wyczuciem masował moją łechtaczkę przez cieniutki materiał stringów. Ogromnie mnie to podnieciło, wystarczyła tylko chwila by majteczki były mokre.
Nie mogłam za bardzo odpłynąć. Po mojej minie każdy mógłby zauważyć co się ze mną dzieje. A obok mnie był przecież tylko Teść, więc tylko on mógł być sprawcą tego stanu. Inną możliwością była osoba pod stołem - moje myśli powędrowały w niebezpiecznym kierunku. Musiał przerwać bo jedna z ciotek niebezpiecznie się do nas zbliżała. Wyciągnął dłoń z pomiędzy moich nóg.
Poczekałam chwilę aż się oddali i położyłam dłoń na jego kroczu. Był bardzo twardy. Pomasowałam go przez materiał spodni. Chciałam wyjąć go na wierzch ale każdy mógłby go zauważyć. Chyba domyślił się jakie mam wątpliwości bo przysunął się bliżej stołu i położył długi obrus na udach. Teraz zarówno moja dłoń jak i jego kutas były zakryte od wzroku ciekawskich.
Wróciła do mnie myśl sprzed chwili. Rozejrzałam się czy nikt na nas nie patrzy i szybciutko wsunęłam się pod stół. Na kolanach przemieściłam się tak by znaleźć się między jego udami. Rozpięłam rozporek i wyjęłam kutasa. Masowałam go rączką. Musiałam go mocno nachylić by móc go polizać. Niestety pozycja nie była zbyt wygodna dlatego po chwili ssania jego pały musiałam przerwać. Zrobiłam to w idealnym momencie bo właśnie do stolika dosiadła się jedna para.
Nie mogłam teraz wyjść spod stołu nie wzbudzając podejrzeń. Czekałam aż odejdą co w zasadzie mogło trwać długo. Zauważyłam że kutas teścia opada - nie mogłam na to pozwolić. Wzięłam go w dłoń i delikatnie masowałam. Gdy znowu był twardy wpadłam na szatański pomysł - ciekawe co zrobi jak go poliżę? Wzięłam go do ust najpierw samą główkę, a potem wsuwałam go coraz głębiej. Już wszedł prawie cały kiedy zespół zagrał kolejną piosenkę. Kobieta z pary siedzącej przy naszym stole krzyknęła, że to jej piosenka. Wstali o poszli tańczyć. Kilka sekund później Teść powiedział że mogę już wyjść.
Usiadłam obok niego. Było już około 3ciej i pierwsi goście zaczęli się już rozchodzić. My też postanowiliśmy już iść. Najpierw poszedł Teść, ja po chwili. Zajrzałam do naszego pokoju. Mąż spał. Dobrze że kładąc go do łóżka zdjęli mu marynarkę, buty i krawat. Nie chrapał, ale oddychał tak miarowo, że miałam pewność że śpi głęboko.
Poszłam do pokoju Teścia, drzwi były lekko uchylone. Weszłam i zamknęłam je za sobą. Za rogiem stało łóżko na którym leżał nagi już Teść. Masował twardego kutasa czekając na mnie.
Na sam ten widok zrobiłam się wilgotna, nie czekałam dłużej. Tak jak stałam tak weszłam na łóżko. Stanęłam nad nim okrakiem kucnęłam co spowodowało, że cipka przez stringi zetknęła się z główką kutasa. Przesunęłam majteczki na bok i nabiłam się na niego. Teść uznał to za sygnał bo od razu chwycił moje piersi przez materiał sukienki. W tej pozycji moje długie włosy spływały po moich ramionach i piersiach aż na klatkę piersiową mojego Teścia. Ujeżdżałam go powoli a on dłońmi masował na przemian moje piersi i pośladki.
Zeszłam z niego i uklękłam pomiędzy jego udami. Chciałam zrobić to czego nie udało mi się zrobić pod stołem - połknąć go całego. Najpierw oblizałam go całego, był dokładnie pokryty moją śliną. Potem wzięłam do ust samą główkę, połykałam coraz więcej twardego kutasa, ale nie udało mi się włożyć go do końca.
Teść wstał i stanął koło łóżka, podeszłam do niego. Tylko na to czekał złapał mnie za biodra obrócił i przycisnął do siebie. Czułam na pośladkach jego sterczącą pałę, którą po chwili włożył pod sukienkę i wsadził w cipkę. Oparłam się o ścianę, a teść podniósł sukienkę na moje biodra tak by dobrze widzieć moją pupę. Chciał się dostać również do moich piersi dlatego rozpiął zamek sukienki. Kiedy zdjęłam ramiączka od razu odsłoniłam koronkowy staniczek i wyjęłam piersi z miseczek stanika.
Tego mu było trzeba - chwycił piersi obiema dłońmi i przyspieszył. Chciałam krzyczeć, ale wiedziałam, że to może zwrócić niepotrzebnie uwagę innych gości. Minęło kilka chwil kiedy postanowił zmienić pozycję.
Położył mnie na łóżku tak, że moja głowa wystawała poza materac. Odchylił ją do tyłu i powiedział: "Teraz zrobimy to co jeszcze Ci się nie udało" po czym zbliżył główkę kutasa do moich ust. Otworzyłam je a on zaczął je ruchać. Położył dłonie na moich piersiach i masował je ruszając jednocześnie biodrami. Przeniósł jedną dłoń na łechtaczkę i zaczął ją drażnić.
Kiedy poczuł że powoli dochodzę przyspieszył również w ustach. Wykorzystał moment kiedy szczytowałam i wsadził kutasa do mojego gardła aż po same jajka. To było... niesamowite uczucie...
Wyjął go z moich ust i usiadł na mnie okrakiem wsadzając kutasa między piersi. Oplotłam go nimi. Nie było potrzeby ślinienia ich bo kutas był cały nią pokryty. Po kilku ruchach wystrzelił - pierwsze strzały wylądowały na mojej twarzy, a reszta zalała piersi.
Starłam wszystko ręcznikiem w łazience po czym ubrałam się i wróciłam do swojego pokoju.
To był nasz 10ty raz. W tamtym momencie przestałam liczyć kolejne...
Etykiety:
czarna bielizna,
czarne szpilki,
seks hiszpański,
seks z synową,
seks z teściem,
stanik pushup,
synowa,
szpilki na platformie,
teść z synową,
zdrada
sobota, 27 lutego 2016
Urodziny Teścia, czyli opowieść o tym jak to ja stałam się prezentem
Urodziny Teścia wypadają niecały tydzień po moich.
Nie chciał urządzać przyjęcia i zapraszać wszystkich znajomych. Postanowił zrobić małe spotkanie rodzinne. Zaproszenie dostała jego była żona, brat który specjalnie na tą okazję miał przyjechać z Niemiec i ja, oczywiście z mężem.
Od początku wiedziałam, że będę musiała iść sama, bo mój w ten weekend ponownie miał być poza domem. To był pierwszy moment kiedy miało go nie być w domu po tym jak miałam przygodę z jego ojcem.
Nie byłam zachwycona tym, że miałam tam iść bez niego. Niby chciałam porozmawiać z Teściem, ale wiadomo było że nie będziemy sami, więc do tej rozmowy by nawet nie doszło.
Nie szykowałam się długo. Założyłam wydekoltowaną dopasowaną kremową sukienkę. O ile na górze odsłaniała sporo, to dół kończył się nad kolanami. Na stopach miałam również kremowe szpilki. Włosy spięłam w kucyk i zrobiłam delikatny makijaż.
Zeszłam do salonu. Obaj bracia byli już przy stole. Okazało się, że moja teściowa też nie może (nie chce?) przyjść. Wbrew moim obawom wieczór był całkiem znośny. Rozmawialiśmy, zjedliśmy dania zamówione z cateringu. Trochę wypiliśmy. Ja sączyłam wino, panowie piwo i wódkę. Trochę potańczyliśmy. Brat teścia nawet się nie krył z tym, że non stop zerkał na mój dekolt. Widać było też po nim, że alkohol już zaczął działać.
Kiedy już ewidentnie doprowadził się do takiego stanu, że zasypiał przy stole Teść stwierdził, że położy go spać. Spytałam czy mu pomóc, ale stwierdził że sobie poradzi. Już wiedziałam, że za chwilę zostaniemy sami i będzie okazja do tej rozmowy. Powiedziałam, że w takim razie ja pójdę się odświeżyć i za chwilę wracam. Chciałam przemyśleć w łazience jak poprowadzić tą rozmowę.
Otworzyłam drzwi do łazienki i od razu zobaczyłam pudełko przewiązane czerwoną wstążką i z przyczepioną karteczką "Ola". Zaciekawiona otworzyłam je. Na białym papierze prezentowym była kolejna karteczka - "Prezent dla Ciebie i dla mnie". Podniosłam papier, a w środku zobaczyłam komplet pięknej różowej bielizny. Koronkowy staniczek, stringi i pas do pończoch, obok leżały w opakowaniu białe pończochy do pasa.
Nie zastanawiałam się długo, od razu zdjęłam wszystko co miałam na sobie i stałam nago przed lustrem. Najpierw przymierzyłam stringi - pasowały. Potem staniczek - również pasował idealnie. Tylko przez chwilę zastanawiałam się skąd znał mój rozmiar. Stanik oprócz tego, że był piękny i idealnie dopasowany to sprawiał, że moje piersi wydawały się ogromne - mocno je ściskał i wypychał do góry. Potem założyłam pas, naciągnęłam pończoszki i przyczepiłam je do pasa. Na sam koniec założyłam szpilki. Spojrzałam w lustro i poprawiłam włosy, ścisnęłam mocniej kucyk. Może to alkohol mi podpowiedział, ale uważałam że w tej bieliźnie wyglądam nieziemsko.
Wyszłam z łazienki i powoli zbliżałam się do salonu. Teść już czekał. Spytał:
- Podoba Ci się prezent?
- Oczywiście, a Tobie tato? - odpowiedziałam się robiąc powoli obrót.
- Zaraz Ci pokażę czy mi się podoba.
Wstał i podszedł do mnie. Położył dłonie na moich piersiach i zaczął je masować. Potem mnie odwrócił i oparł o ścianę. Poczułam jak paski podtrzymujące pończochy wrzynają mi się w pośladki, podnieca mnie to uczucie...
Masował moje pośladki, a po chwili ukucnął i zaczął je całować. Zsunął stringi i włożył pośliniony paluszek prosto w cipkę. Cichutko jęknęłam.
Poczuł, że jestem bardzo mokra więc wstał i trzymając mnie za kucyk włożył swojego twardego kutasa w moją cipkę. Najpierw powolutku samą główkę, a po chwili coraz głębiej, mocniej i szybciej.
Trzymał mnie za piersi tak jakby chciał być pewien, że nie odsunę się za daleko. Rżnął mnie bardzo mocno co jakiś czas dając klapsa raz w lewy a raz w prawy pośladek. Nawet nie wiedziałam, że tak bardzo mnie to podnieca.
Przyszedł czas na zmianę pozycji. Bez słowa odszedł ode mnie i usiadł na sofie.
Podeszłam i stanęłam między jego nogami. Wyjęłam piersi z miseczek stanika i zaczęłam drażnić sutki. Nie mogłam już się doczekać jego twardego kutasa w mojej cipce. Usiadłam na nim. Przodem.
Moje piersi były na wysokości jego twarzy co skrzętnie wykorzystał liżąc je i ssąc sutki. Nie potrzebowałam dużo czasu by dojść. Mój orgazm również bardzo go podniecił bo od razu przyspieszył. Złapał mnie za biodra i mocno nabijał na swoją pałę.
Czułam, że już dochodzi. Wiedząc że lubi kończyć na piersiach szybko z niego zeszłam. Uklękłam miedzy jego udami. Oplotłam kutasa moim jędrnym biustem i naplułam do środka. Zaczęłam ruszać cycuszkami. On również był już na skraju więc po chwili wystrzelił i zalał moje piersi strumieniami gorącej spermy. Ilość jaka po mnie spływała utwierdziła mnie w przekonaniu że poprzednim razem to nie był przypadek ani efekt długiego braku orgazmu. On po prostu produkuje takie ilości spermy!
Wylizałam kutasa do czysta i tak jak ostatnim razem rozsmarowałam spermę na piersiach. Chwilę poleżeliśmy w milczeniu. Potem poszłam się wykąpać. Kiedy wróciłam ubrana w moje normalne ciuchy jego już nie było. Nie myśląc długo ja też poszłam do siebie.
Uprałam bieliznę od Teścia i jak tylko wyschła schowałam w najgłębszy zakątek szuflady - mąż nie może się o niej dowiedzieć.
Nadal nie rozmawiałam z Teściem o naszej relacji, ale może to i lepiej...?
Nie chciał urządzać przyjęcia i zapraszać wszystkich znajomych. Postanowił zrobić małe spotkanie rodzinne. Zaproszenie dostała jego była żona, brat który specjalnie na tą okazję miał przyjechać z Niemiec i ja, oczywiście z mężem.
Od początku wiedziałam, że będę musiała iść sama, bo mój w ten weekend ponownie miał być poza domem. To był pierwszy moment kiedy miało go nie być w domu po tym jak miałam przygodę z jego ojcem.
Nie byłam zachwycona tym, że miałam tam iść bez niego. Niby chciałam porozmawiać z Teściem, ale wiadomo było że nie będziemy sami, więc do tej rozmowy by nawet nie doszło.
Nie szykowałam się długo. Założyłam wydekoltowaną dopasowaną kremową sukienkę. O ile na górze odsłaniała sporo, to dół kończył się nad kolanami. Na stopach miałam również kremowe szpilki. Włosy spięłam w kucyk i zrobiłam delikatny makijaż.
Zeszłam do salonu. Obaj bracia byli już przy stole. Okazało się, że moja teściowa też nie może (nie chce?) przyjść. Wbrew moim obawom wieczór był całkiem znośny. Rozmawialiśmy, zjedliśmy dania zamówione z cateringu. Trochę wypiliśmy. Ja sączyłam wino, panowie piwo i wódkę. Trochę potańczyliśmy. Brat teścia nawet się nie krył z tym, że non stop zerkał na mój dekolt. Widać było też po nim, że alkohol już zaczął działać.
Kiedy już ewidentnie doprowadził się do takiego stanu, że zasypiał przy stole Teść stwierdził, że położy go spać. Spytałam czy mu pomóc, ale stwierdził że sobie poradzi. Już wiedziałam, że za chwilę zostaniemy sami i będzie okazja do tej rozmowy. Powiedziałam, że w takim razie ja pójdę się odświeżyć i za chwilę wracam. Chciałam przemyśleć w łazience jak poprowadzić tą rozmowę.
Otworzyłam drzwi do łazienki i od razu zobaczyłam pudełko przewiązane czerwoną wstążką i z przyczepioną karteczką "Ola". Zaciekawiona otworzyłam je. Na białym papierze prezentowym była kolejna karteczka - "Prezent dla Ciebie i dla mnie". Podniosłam papier, a w środku zobaczyłam komplet pięknej różowej bielizny. Koronkowy staniczek, stringi i pas do pończoch, obok leżały w opakowaniu białe pończochy do pasa.
Nie zastanawiałam się długo, od razu zdjęłam wszystko co miałam na sobie i stałam nago przed lustrem. Najpierw przymierzyłam stringi - pasowały. Potem staniczek - również pasował idealnie. Tylko przez chwilę zastanawiałam się skąd znał mój rozmiar. Stanik oprócz tego, że był piękny i idealnie dopasowany to sprawiał, że moje piersi wydawały się ogromne - mocno je ściskał i wypychał do góry. Potem założyłam pas, naciągnęłam pończoszki i przyczepiłam je do pasa. Na sam koniec założyłam szpilki. Spojrzałam w lustro i poprawiłam włosy, ścisnęłam mocniej kucyk. Może to alkohol mi podpowiedział, ale uważałam że w tej bieliźnie wyglądam nieziemsko.
Wyszłam z łazienki i powoli zbliżałam się do salonu. Teść już czekał. Spytał:
- Podoba Ci się prezent?
- Oczywiście, a Tobie tato? - odpowiedziałam się robiąc powoli obrót.
- Zaraz Ci pokażę czy mi się podoba.
Wstał i podszedł do mnie. Położył dłonie na moich piersiach i zaczął je masować. Potem mnie odwrócił i oparł o ścianę. Poczułam jak paski podtrzymujące pończochy wrzynają mi się w pośladki, podnieca mnie to uczucie...
Masował moje pośladki, a po chwili ukucnął i zaczął je całować. Zsunął stringi i włożył pośliniony paluszek prosto w cipkę. Cichutko jęknęłam.
Poczuł, że jestem bardzo mokra więc wstał i trzymając mnie za kucyk włożył swojego twardego kutasa w moją cipkę. Najpierw powolutku samą główkę, a po chwili coraz głębiej, mocniej i szybciej.
Trzymał mnie za piersi tak jakby chciał być pewien, że nie odsunę się za daleko. Rżnął mnie bardzo mocno co jakiś czas dając klapsa raz w lewy a raz w prawy pośladek. Nawet nie wiedziałam, że tak bardzo mnie to podnieca.
Przyszedł czas na zmianę pozycji. Bez słowa odszedł ode mnie i usiadł na sofie.
Podeszłam i stanęłam między jego nogami. Wyjęłam piersi z miseczek stanika i zaczęłam drażnić sutki. Nie mogłam już się doczekać jego twardego kutasa w mojej cipce. Usiadłam na nim. Przodem.
Moje piersi były na wysokości jego twarzy co skrzętnie wykorzystał liżąc je i ssąc sutki. Nie potrzebowałam dużo czasu by dojść. Mój orgazm również bardzo go podniecił bo od razu przyspieszył. Złapał mnie za biodra i mocno nabijał na swoją pałę.
Czułam, że już dochodzi. Wiedząc że lubi kończyć na piersiach szybko z niego zeszłam. Uklękłam miedzy jego udami. Oplotłam kutasa moim jędrnym biustem i naplułam do środka. Zaczęłam ruszać cycuszkami. On również był już na skraju więc po chwili wystrzelił i zalał moje piersi strumieniami gorącej spermy. Ilość jaka po mnie spływała utwierdziła mnie w przekonaniu że poprzednim razem to nie był przypadek ani efekt długiego braku orgazmu. On po prostu produkuje takie ilości spermy!
Wylizałam kutasa do czysta i tak jak ostatnim razem rozsmarowałam spermę na piersiach. Chwilę poleżeliśmy w milczeniu. Potem poszłam się wykąpać. Kiedy wróciłam ubrana w moje normalne ciuchy jego już nie było. Nie myśląc długo ja też poszłam do siebie.
Uprałam bieliznę od Teścia i jak tylko wyschła schowałam w najgłębszy zakątek szuflady - mąż nie może się o niej dowiedzieć.
Nadal nie rozmawiałam z Teściem o naszej relacji, ale może to i lepiej...?
czwartek, 25 lutego 2016
Mój pierwszy raz z Teściem
To były moje urodziny. Kolejne spędzane bez męża. Już zdążyłam się do tego przyzwyczaić.
Była sobota, a on miał wrócić w niedzielę.
Umówiłam się z koleżankami do klubu. Wiedziałam, że będę w grupie pięciu dziewczyn, z których tylko dwie są mężatkami, więc nie mogę od nich odstawać wyglądem. Musiałam wyglądać szałowo! Przecież to ja miałam być gwiazdą wieczoru!
Wybrałam się do kosmetyczki i zrobiłam manicure. Piękne długie czerwone paznokcie miały być widoczne z daleka. Po powrocie do domu wzięłam kąpiel. Umyłam włosy. Potem nakremowałam całe ciało i ułożyłam fryzurę. Nic specjalnego po prostu chciałam by były równo ułożone.
Na ten wieczór wybrałam małą czarną. Obcisła sukienka na ramiączkach, z dużym dekoltem. Dół sięgał do połowy uda. Wiedziałam, że ten dekolt przyciągnie wiele spojrzeń - przecież o to chodziło.
Nigdy nie zdradziłam męża mimo wielu okazji i wiedziałam że teraz będzie tak samo. On też widział na niejednej imprezie, że wielu mężczyzn próbowało mnie podrywać, ale każdy odchodził z niczym.
Wybierając bieliznę wiedziałam, że nikt jej nie obejrzy. Sama dla siebie chciałam czuć się sexi.
Po długim zastanowieniu zdecydowałam się na czarny komplet wykończony delikatną koronką. Balkonetka i stringi. Na nogi założyłam czarne półmatowe pończoszki samonośne. Całość dopełnił czarny pas do pończoch - dobrze wiedziałam że nie jest potrzebny, ale uczucie jakie wywołuje kiedy mam go na sobie jest bezcenne...
Strój nie byłby kompletny bez butów. Do takiej kreacji musiały to być szpilki. Wybrałam czarne z czerwoną podeszwą. Na platformie. 16 cm.
Kiedy to wszystko miałam już na sobie, przejrzałam się w lustrze. Poprawiłam usta czerwoną szminką i zadowolona z efektu pojechałam do koleżanek.
Na imprezie bawiłam się świetnie. Tak jak przewidywałam wielu patrzyło na mój dekolt, kilku miał okazję zauważyć koronkę pończoch kiedy sukienka się nieco podciągnęła a jeszcze inni próbowali podrywu, ale każdy z nich odpuszczał kiedy zobaczył obrączkę.
Wróciłam do domu późno w nocy. Mój mąż czasami wraca wcześniej niż przewiduje to jego plan. Jeśli powrót wypada w nocy to kładzie się w salonie na parterze (jest wspólny dla obu bliźniaków) żeby mnie nie budzić.
Myślałam że właśnie tak było tej nocy kiedy chwilę po wejściu zobaczyłam że ktoś śpi przykryty kocem w salonie na sofie. Po ciemku widziałam, że spod koca wystają tylko stopy. Nie zdejmując szpilek, po ciemku podeszłam do sofy. Wiedziałam, że stukot szpilek go nie obudzi - w przeciwieństwie do mnie ma bardzo mocny sen.
Wsunęłam rękę po nodze pod koc. Poczułam że śpi nago. Chwyciłam go za kutasa i zaczęłam powoli go masować. Kiedy po chwili zaczął reagować na moje starania i robił się coraz twardszy pomyślałam, że warto to wykorzystać.
Zdjęłam ramiączka sukienki, zsunęłam ją z biustu a reszty dopełniła grawitacja zsuwając sukienkę do kostek. Zamknęłam oczy i zaczęłam masować piersi nie zdejmując stanika. Przez cienki materiał wyczułam twarde już sutki. Postanowiłam działać dalej.
Tym razem wsunęłam głowę pod koc. Kiedy usta zbliżyły się do twardego kutasa nie wahałam się ani chwili. Powolutku i delikatnie zaczęłam najpierw lizać a potem ssać twardego ogolonego kutasa. Dziwiło mnie to że jeszcze się nie obudził, ale czemu miałabym teraz przerywać?
Wysunęłam się spod koca i odwróciłam. Wysunęłam stringi z pomiędzy pośladków i przesunęłam je na bok. Cofnęłam się jeszcze trochę i zaczęłam na niego siadać tyłem. Powolutku nabijałam swoją mokrą cipkę na twardego kutasa. Wykonałam dosłownie kilka ruchów pupą kiedy poczułam jego dłonie na moich biodrach. Złapał mnie mocno i zaczął szybciej ruszać biodrami. Tak jakby był bardzo spragniony seksu. Byłam coraz głośniejsza, nie mogłam się powstrzymać.
Minęło kilka długich chwil w takiej pozycji kiedy postanowił ją zmienić. Nic mi nie powiedział. Po prostu wstał nie wysuwając kutasa z mojej cipki i trzymając mnie za biodra. Ustawił mnie na sofie w pozycji na pieska. Chwilę potem znowu mocno mnie posuwał. Jego dłonie wylądowały na moich piersiach. Przez kilka sekund ugniatał je przez biustonosz, ale potem wysunął obie z miseczek. Przyciągnął mnie do siebie i rżnął bardzo mocno. Potem popchnął mnie do przodu tak żeby oparła się dłońmi o sofę a sam chwycił mnie za włosy.
W momencie w którym usłyszałam, że dochodzi spodziewałam się że skończy na pośladki - w takiej pozycji mój mąż prawie zawsze tak robił. Zdziwiłam się bo nagle poczułam, że złapał mnie za ramię odwrócił, położył na plecach i przystawił kutasa niemal do twarzy. W tym momencie zobaczyłam, że kutas, który za chwilę wystrzeli spermę na moją twarz i piersi należy do mojego teścia. Nie zdążyłam nic powiedzieć kiedy wystrzelił mi prosto do ust, następne strzały skierował na piersi. Nigdy nie widziałam tyle spermy na raz. Musiał mieć bardzo długą przerwę od seksu.
Kiedy wystrzelił ostatnią kroplę chciałam coś powiedzieć. Wykorzystał ten moment i wsadził mi mokrego od spermy kutasa do usta z krótkim poleceniem "Wyliż". Spełniłam je.
Nie pozostała na nim ani kropla spermy. Wyjął go z moich ust. Wstał. Nie odezwał się ani słowem i poszedł do siebie.
A ja zostałam, sama, osłupiona ale i napalona. Przez chwilę masowałam piersi na których było mnóstwo spermy. Po kilku minutach też wstałam i poszłam się wykąpać.
Tej nocy długo nie mogłam zasnąć.
Nad ranem wrócił mąż, więc nie miałam okazji porozmawiać z teściem sam na sam.
A o tym co się działo później, w kolejnych wpisach...
Podobało Ci się? Podniecił Cię ten wpis? Bawiłeś się swoim kutasem czytając go? A może wystrzeliłeś myśląc o moich falujących piersiach?
Napisz o tym w komentarzu, każdy wpis motywuje mnie do pisania kolejnych wpisów :)
Była sobota, a on miał wrócić w niedzielę.
Umówiłam się z koleżankami do klubu. Wiedziałam, że będę w grupie pięciu dziewczyn, z których tylko dwie są mężatkami, więc nie mogę od nich odstawać wyglądem. Musiałam wyglądać szałowo! Przecież to ja miałam być gwiazdą wieczoru!
Wybrałam się do kosmetyczki i zrobiłam manicure. Piękne długie czerwone paznokcie miały być widoczne z daleka. Po powrocie do domu wzięłam kąpiel. Umyłam włosy. Potem nakremowałam całe ciało i ułożyłam fryzurę. Nic specjalnego po prostu chciałam by były równo ułożone.
Na ten wieczór wybrałam małą czarną. Obcisła sukienka na ramiączkach, z dużym dekoltem. Dół sięgał do połowy uda. Wiedziałam, że ten dekolt przyciągnie wiele spojrzeń - przecież o to chodziło.
Nigdy nie zdradziłam męża mimo wielu okazji i wiedziałam że teraz będzie tak samo. On też widział na niejednej imprezie, że wielu mężczyzn próbowało mnie podrywać, ale każdy odchodził z niczym.
Wybierając bieliznę wiedziałam, że nikt jej nie obejrzy. Sama dla siebie chciałam czuć się sexi.
Po długim zastanowieniu zdecydowałam się na czarny komplet wykończony delikatną koronką. Balkonetka i stringi. Na nogi założyłam czarne półmatowe pończoszki samonośne. Całość dopełnił czarny pas do pończoch - dobrze wiedziałam że nie jest potrzebny, ale uczucie jakie wywołuje kiedy mam go na sobie jest bezcenne...
Strój nie byłby kompletny bez butów. Do takiej kreacji musiały to być szpilki. Wybrałam czarne z czerwoną podeszwą. Na platformie. 16 cm.
Kiedy to wszystko miałam już na sobie, przejrzałam się w lustrze. Poprawiłam usta czerwoną szminką i zadowolona z efektu pojechałam do koleżanek.
Na imprezie bawiłam się świetnie. Tak jak przewidywałam wielu patrzyło na mój dekolt, kilku miał okazję zauważyć koronkę pończoch kiedy sukienka się nieco podciągnęła a jeszcze inni próbowali podrywu, ale każdy z nich odpuszczał kiedy zobaczył obrączkę.
Wróciłam do domu późno w nocy. Mój mąż czasami wraca wcześniej niż przewiduje to jego plan. Jeśli powrót wypada w nocy to kładzie się w salonie na parterze (jest wspólny dla obu bliźniaków) żeby mnie nie budzić.
Myślałam że właśnie tak było tej nocy kiedy chwilę po wejściu zobaczyłam że ktoś śpi przykryty kocem w salonie na sofie. Po ciemku widziałam, że spod koca wystają tylko stopy. Nie zdejmując szpilek, po ciemku podeszłam do sofy. Wiedziałam, że stukot szpilek go nie obudzi - w przeciwieństwie do mnie ma bardzo mocny sen.
Wsunęłam rękę po nodze pod koc. Poczułam że śpi nago. Chwyciłam go za kutasa i zaczęłam powoli go masować. Kiedy po chwili zaczął reagować na moje starania i robił się coraz twardszy pomyślałam, że warto to wykorzystać.
Zdjęłam ramiączka sukienki, zsunęłam ją z biustu a reszty dopełniła grawitacja zsuwając sukienkę do kostek. Zamknęłam oczy i zaczęłam masować piersi nie zdejmując stanika. Przez cienki materiał wyczułam twarde już sutki. Postanowiłam działać dalej.
Tym razem wsunęłam głowę pod koc. Kiedy usta zbliżyły się do twardego kutasa nie wahałam się ani chwili. Powolutku i delikatnie zaczęłam najpierw lizać a potem ssać twardego ogolonego kutasa. Dziwiło mnie to że jeszcze się nie obudził, ale czemu miałabym teraz przerywać?
Wysunęłam się spod koca i odwróciłam. Wysunęłam stringi z pomiędzy pośladków i przesunęłam je na bok. Cofnęłam się jeszcze trochę i zaczęłam na niego siadać tyłem. Powolutku nabijałam swoją mokrą cipkę na twardego kutasa. Wykonałam dosłownie kilka ruchów pupą kiedy poczułam jego dłonie na moich biodrach. Złapał mnie mocno i zaczął szybciej ruszać biodrami. Tak jakby był bardzo spragniony seksu. Byłam coraz głośniejsza, nie mogłam się powstrzymać.
Minęło kilka długich chwil w takiej pozycji kiedy postanowił ją zmienić. Nic mi nie powiedział. Po prostu wstał nie wysuwając kutasa z mojej cipki i trzymając mnie za biodra. Ustawił mnie na sofie w pozycji na pieska. Chwilę potem znowu mocno mnie posuwał. Jego dłonie wylądowały na moich piersiach. Przez kilka sekund ugniatał je przez biustonosz, ale potem wysunął obie z miseczek. Przyciągnął mnie do siebie i rżnął bardzo mocno. Potem popchnął mnie do przodu tak żeby oparła się dłońmi o sofę a sam chwycił mnie za włosy.
W momencie w którym usłyszałam, że dochodzi spodziewałam się że skończy na pośladki - w takiej pozycji mój mąż prawie zawsze tak robił. Zdziwiłam się bo nagle poczułam, że złapał mnie za ramię odwrócił, położył na plecach i przystawił kutasa niemal do twarzy. W tym momencie zobaczyłam, że kutas, który za chwilę wystrzeli spermę na moją twarz i piersi należy do mojego teścia. Nie zdążyłam nic powiedzieć kiedy wystrzelił mi prosto do ust, następne strzały skierował na piersi. Nigdy nie widziałam tyle spermy na raz. Musiał mieć bardzo długą przerwę od seksu.
Kiedy wystrzelił ostatnią kroplę chciałam coś powiedzieć. Wykorzystał ten moment i wsadził mi mokrego od spermy kutasa do usta z krótkim poleceniem "Wyliż". Spełniłam je.
Nie pozostała na nim ani kropla spermy. Wyjął go z moich ust. Wstał. Nie odezwał się ani słowem i poszedł do siebie.
A ja zostałam, sama, osłupiona ale i napalona. Przez chwilę masowałam piersi na których było mnóstwo spermy. Po kilku minutach też wstałam i poszłam się wykąpać.
Tej nocy długo nie mogłam zasnąć.
Nad ranem wrócił mąż, więc nie miałam okazji porozmawiać z teściem sam na sam.
A o tym co się działo później, w kolejnych wpisach...
Podobało Ci się? Podniecił Cię ten wpis? Bawiłeś się swoim kutasem czytając go? A może wystrzeliłeś myśląc o moich falujących piersiach?
Napisz o tym w komentarzu, każdy wpis motywuje mnie do pisania kolejnych wpisów :)
środa, 24 lutego 2016
Na początek trochę o mnie
Hej :-)
Witam wszystkich na moim blogasku!
Mam na imię Ola, mam 23 lata i jestem młodą mężatką.
Mój mąż ze względu na charakter swojej pracy często i długo przebywa poza domem.
Tak się złożyło, że mieszkamy w bliźniaku. My w jednej jego części, a teściowie w drugiej.
Mój teść to przystojny facet w wieku 55 lat. Jego żona, z którą jest po rozwodzie jest dwa lata młodsza. Mieszkają razem, ale w związku z tym że to jemu przypadło mieszkanie po rozwodzie ona często pomieszkuje gdzie indziej.
Jestem niewysoką (nieco ponad 160 cm), szczupłą (51 kg) brunetką, ze sporym jak na swoją posturę biustem. Moje jędrne miseczki E (lub F u niektórych producentów bielizny) to zasługa dobrych zarobków mojego męża. Moje długie i proste włosy sięgają niemal do pasa.
Dbam o siebie, lubię wyglądać dobrze, zawsze zwracam uwagę na mój wygląd. Przed każdym wyjściem z domu staram się dopracować mój wygląd do perfekcji. Fryzura (nawet jeśli tylko spinam włosy w kucyk), makijaż, strój i buty. Wszystko musi być idealne. Wiem, że podobam się mężczyznom. Czasami to wykorzystywałam, ale nigdy nie zdradziłam męża.
Mimo, że mój teść to również zadbany i przystojny facet to również nigdy nie myślałam o nim w TEN sposób.
To wszystko do czasu...
Do czasu kiedy po kilku drinkach wróciłam do domu z mojej imprezy urodzinowej...
Ale o tym, następnym razem...
Oczywiście pod warunkiem, że ktokolwiek będzie chciał to czytać....
Wystarczy kilka komentarzy, żebym wiedziała, że warto pisać, że ktoś to czyta...
Że kogoś to podnieca...
Witam wszystkich na moim blogasku!
Mam na imię Ola, mam 23 lata i jestem młodą mężatką.
Mój mąż ze względu na charakter swojej pracy często i długo przebywa poza domem.
Tak się złożyło, że mieszkamy w bliźniaku. My w jednej jego części, a teściowie w drugiej.
Mój teść to przystojny facet w wieku 55 lat. Jego żona, z którą jest po rozwodzie jest dwa lata młodsza. Mieszkają razem, ale w związku z tym że to jemu przypadło mieszkanie po rozwodzie ona często pomieszkuje gdzie indziej.
Jestem niewysoką (nieco ponad 160 cm), szczupłą (51 kg) brunetką, ze sporym jak na swoją posturę biustem. Moje jędrne miseczki E (lub F u niektórych producentów bielizny) to zasługa dobrych zarobków mojego męża. Moje długie i proste włosy sięgają niemal do pasa.
Dbam o siebie, lubię wyglądać dobrze, zawsze zwracam uwagę na mój wygląd. Przed każdym wyjściem z domu staram się dopracować mój wygląd do perfekcji. Fryzura (nawet jeśli tylko spinam włosy w kucyk), makijaż, strój i buty. Wszystko musi być idealne. Wiem, że podobam się mężczyznom. Czasami to wykorzystywałam, ale nigdy nie zdradziłam męża.
Mimo, że mój teść to również zadbany i przystojny facet to również nigdy nie myślałam o nim w TEN sposób.
To wszystko do czasu...
Do czasu kiedy po kilku drinkach wróciłam do domu z mojej imprezy urodzinowej...
Ale o tym, następnym razem...
Oczywiście pod warunkiem, że ktokolwiek będzie chciał to czytać....
Wystarczy kilka komentarzy, żebym wiedziała, że warto pisać, że ktoś to czyta...
Że kogoś to podnieca...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)