niedziela, 18 grudnia 2016

Dlaczego nie pisałam

Hej :-)

Chyba śmiało mogę napisać "Hej Panowie" bo Pań to na moim blogu raczej jak na lekarstwo. Ciekawe czemu? ;)

Zastanawiacie się na pewno czemu tak długo nie pisałam. Przyczyną jest moja sytuacja w domu.

Zaczęło się kilka dni po moich ostatnich wpisach. Mąż chyba coś przeczuwał bo dogadał się z szefem, że będzie teraz pracował stacjonarnie. Każdy weekend i każdy wieczór wolny. Teść pracuje w podobnych godzinach, więc raczej nie było możliwości na dodatkowe atrakcje. Z resztą oboje postanowiliśmy trochę przystopować żeby nie prowokować wpadki.

Tym bardziej nie ryzykowałam spotkań z innymi Panami. Jeśli mąż coś podejrzewał to nie powiedział mi tego wprost, ale tak czy siak - po co kusić los.

W takim stanie trwaliśmy aż do końca listopada. Sytuacja zmieniła się diametralnie od 1 grudnia kiedy zaczęłam pracę na pół etatu, ale o tym w następnym wpisie...

14 komentarzy:

  1. Umiesz budować napięcie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wreszcie jesteś;) czekam z niecierpliwością na kolejny wpis;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No wkoncu chociaz cos napisalas Olu. A juz tak tesknilem :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy nowe opowiadanie Olu?

    OdpowiedzUsuń
  5. Olu z niecierpliwoscia czekam na nastepne opowiadanie (i chyba nie tylko ja). Az sie stesknilem a te czytac ciagle te same to juz sie troszke nudzi ;-)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyżby mąż się dowiedział?

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że znowu musimy czekać tyle czasu na nasze ulubione opowiadania

    OdpowiedzUsuń
  8. I już więcej nie będzie bo mąż wie...

    OdpowiedzUsuń
  9. To pewne info? Bo jeśli tak to nie ma sensu co jakiś czas sprawdzać bloga w nadziei, że coś nowego się pojawiło.

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto czytać to, co piszesz... czekam na dalsze Twoje wpisy

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, to pewne info, mąż się dowiedział.

    OdpowiedzUsuń
  12. Droga Olu,
    twoje opowiadania są naprawdę podniecające! Nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę, bo marzą mi się takie przygody jak twoje. Niestety moje drobne prowokacje nie skłoniły mojego teścia do niczego bardziej konkretnego niż spuszczanie się w moją używaną bieliznę w łazience. Dlatego, jeśli Ty lub twoi Fani, macie może jakieś pomysły, które pomogłyby mi skłonić mojego teścia do przejęcia inicjatywy to byłabym Wam bardzo wdzięczna za info na maila: slimaczanka@gmail.com.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ktoś wie co się stało z naszą Olką ??

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak jak tu było wcześniej pisane mąż się dowiedział

    OdpowiedzUsuń