Hej :-)
Chyba śmiało mogę napisać "Hej Panowie" bo Pań to na moim blogu raczej jak na lekarstwo. Ciekawe czemu? ;)
Zastanawiacie się na pewno czemu tak długo nie pisałam. Przyczyną jest moja sytuacja w domu.
Zaczęło się kilka dni po moich ostatnich wpisach. Mąż chyba coś przeczuwał bo dogadał się z szefem, że będzie teraz pracował stacjonarnie. Każdy weekend i każdy wieczór wolny. Teść pracuje w podobnych godzinach, więc raczej nie było możliwości na dodatkowe atrakcje. Z resztą oboje postanowiliśmy trochę przystopować żeby nie prowokować wpadki.
Tym bardziej nie ryzykowałam spotkań z innymi Panami. Jeśli mąż coś podejrzewał to nie powiedział mi tego wprost, ale tak czy siak - po co kusić los.
W takim stanie trwaliśmy aż do końca listopada. Sytuacja zmieniła się diametralnie od 1 grudnia kiedy zaczęłam pracę na pół etatu, ale o tym w następnym wpisie...
Umiesz budować napięcie...
OdpowiedzUsuńWreszcie jesteś;) czekam z niecierpliwością na kolejny wpis;)
OdpowiedzUsuńNo wkoncu chociaz cos napisalas Olu. A juz tak tesknilem :-)
OdpowiedzUsuńKiedy nowe opowiadanie Olu?
OdpowiedzUsuńOlu z niecierpliwoscia czekam na nastepne opowiadanie (i chyba nie tylko ja). Az sie stesknilem a te czytac ciagle te same to juz sie troszke nudzi ;-)
OdpowiedzUsuńBuziaczki
Czyżby mąż się dowiedział?
OdpowiedzUsuńSzkoda, że znowu musimy czekać tyle czasu na nasze ulubione opowiadania
OdpowiedzUsuńI już więcej nie będzie bo mąż wie...
OdpowiedzUsuńTo pewne info? Bo jeśli tak to nie ma sensu co jakiś czas sprawdzać bloga w nadziei, że coś nowego się pojawiło.
OdpowiedzUsuńWarto czytać to, co piszesz... czekam na dalsze Twoje wpisy
OdpowiedzUsuńTak, to pewne info, mąż się dowiedział.
OdpowiedzUsuńDroga Olu,
OdpowiedzUsuńtwoje opowiadania są naprawdę podniecające! Nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę, bo marzą mi się takie przygody jak twoje. Niestety moje drobne prowokacje nie skłoniły mojego teścia do niczego bardziej konkretnego niż spuszczanie się w moją używaną bieliznę w łazience. Dlatego, jeśli Ty lub twoi Fani, macie może jakieś pomysły, które pomogłyby mi skłonić mojego teścia do przejęcia inicjatywy to byłabym Wam bardzo wdzięczna za info na maila: slimaczanka@gmail.com.
Ktoś wie co się stało z naszą Olką ??
OdpowiedzUsuńTak jak tu było wcześniej pisane mąż się dowiedział
OdpowiedzUsuń