Przenieśmy się na chwilę do Krakowa.
Koleżanka, która mnie zaprosiła po ślubie zamieszkała z mężem. Swojego mieszkania nie sprzedała tylko pozostawiła sobie na wynajem.
W wakacje wynajmuje to mieszkanie nawet na poszczególne dni żeby nie stało puste, a że nie miała na ten tydzień żadnych umówionych "gości" to stwierdziła, że skoro tak dawno się nie widziałyśmy to może mi je na te kilka dni odstąpić.
Przyjechałam do niej na początku tygodnia, więc tylko mnie przywitała, dała klucze i poleciała do pracy.
Mieszkanie było bardzo przyjemne i ładnie urządzone, ale nie ono jest tutaj najważniejsze - a na pewno nie w tym opowiadaniu.
Spotkałyśmy się tego samego dnia wieczorem na kawę, ciastko i pogaduchy. Nie mogłyśmy sobie pozwolić na imprezę bo następnego dnia musiała rano wstać do pracy.
Następnego dnia trochę pozwiedzałam, byłam na długim spacerze i postanowiłam, że skoro ona nie może pójść ze mną to wieczorem ja idę "zwiedzić" miasto.
Umówiłyśmy się na spotkanie w restauracji. W planie była kolacja, na której miała mi opowiedzieć o miejscach wartych odwiedzenia. Wiedząc, że po naszych pogaduchach będę szła w bardziej imprezowe miejsce przygotowałam się do tego.
Założyłam mocno imprezowe ciuchy. Czarną baskinkę do połowy uda, bez rękawków z dekoltem pokrytym prześwitującą siateczką. Dobrałam do niej czarne błyszczące szpilki na platformie.
Założyłam mocno imprezowe ciuchy. Czarną baskinkę do połowy uda, bez rękawków z dekoltem pokrytym prześwitującą siateczką. Dobrałam do niej czarne błyszczące szpilki na platformie.
Nie planowałam nic poza dobrą zabawą, ale przecież każdy mężczyzna jak w tańcu wyczuje pod sukienką koronkę od stringów, gumki od paska do pończoch czy zakończenie samych pończoch od razu robi się napalony. A takiego uczucia pożądania nie mogłam sobie darować. Pod sukienkę założyłam czarny staniczek pushup, koronkowe stringi i oczywiście czarne samonośne pończochy z 5 centymetrowym koronkowym wykończeniem i pas do pończoch.
Włosy rozpuściłam i nałożyłam delikatny makijaż. Planowałam go poprawić dopiero po rozstaniu z koleżanką.
Spotkałyśmy się i zjadłyśmy pyszną kolację. Tak dobrze nam się rozmawiało że nawet nie zauważyłyśmy jak szybko zrobiła się 22ga a my już byłyśmy po kilku drinkach. Szybko powiedziała mi które miejsca są warte odwiedzenia po czym zapłaciłyśmy rachunek i zebrałyśmy się do wyjścia. Ona wsiadła w zamówioną taksówkę, a ja poszłam do pierwszego poleconego przez nią miejsca.
Nie byłam tam długo. Okazało się bardzo głośne i niezbyt pasujące do mojego nastroju. Drugie miejsca natomiast było bardzo przyjemne. Stonowana muzyka i fajny wystrój sprawił że bez wahania usiadłam i zamówiłam drinka.
Siedziałam przy stoliku i oglądałam co dzieje się na parkiecie od czasu do czasu zaglądając do komórki. Co parę minut do mojego stolika podchodzili mężczyźni. Mogłabym nawet powiedzieć że chłopcy. Każdy z nich był młodszy od mojego męża. Co więcej większość z nich zaczynała tekstem "co taka piękna dziewczyna robi tu sama" lub innym marnym i oklepanym tekstem na podryw co ich z miejsca skreślało.
Trzem z nich udało się zaprosić mnie na parkiet, ale dwóch zupełnie nie potrafiło tańczyć. Trzeci obracał mną dokładnie tak jak trzeba a to sprawiło że przy wolniejszym kawałku z przyjemnością się do niego przytuliłam. Na udzie poczułam że dla niego też to było przyjemne. Potańczyliśmy jeszcze trochę, w międzyczasie postawił mi drinka. Na tym nasza znajomość się zakończyła, ponieważ nie miałam ochoty na nic więcej. Do tego było już po 3ciej w nocy.
Wyszłam z zamiarem pójścia do domu, ale kiedy znalazłam się na zewnątrz i rześkie powietrze sprawiło że przetrzeźwiałam postanowiłam odwiedzić jeszcze jedno miejsce ze wskazanych przez koleżankę.
Dotarłam na miejsce taksówką. Mogę przysiąc, że taksówkarz mógłby pokonać tą drogę z zamkniętymi oczami. Jestem tego pewna bo całą drogę zamiast przed siebie patrzył w lusterko wsteczne.
Weszłam do środka i znowu zamówiłam drinka przy barze. O tej porze muzyka już grała w miarę cicho - miejsce miało renomę klubu do którego chodzi się na after. W okolicach 4tej nad ranem wyciszali muzykę żeby goście mogli na spokojnie się dopić i rozjechać do domów. Dodatkowo okazało się, że to miejsce, które odwiedza raczej starsza klientela (później dowiedziałam się, że koleżanka wskazując mi je chciała ze mnie zażartować), a ja byłam tam najmłodsza!
Siedziałam przy stoliku sącząc drinka i w pewnej chwili przyszedł mi do głowy szatański pomysł. Poderwę najstarszego uczestnika "imprezy". Wzięłam drinka do ręki i zaczęłam krążyć po wszystkich pomieszczeniach. Po dłuższej chwili znalazłam swoją "ofiarę". Siedział przy stole razem z dwoma kolegami. Widać było że to bardzo dobrzy kumple, ale Ci dwaj mocno już popili, więc wprowadzali go w zażenowanie.
Usiadłam przy stoliku obok tak by być zwróconą prosto na niego. Był w dżinsach i marynarce. Na oko miał ponad 60 lat, może nawet około 65. Obserwowałam ich przez dłuższą chwilę i czekałam na odpowiedni moment cały czas nie spuszczając z niego wzroku. Zauważył to, ale nic nie mógł zrobić ponieważ siedział pomiędzy nimi. Namówił ich żeby poszli po kolejne piwo, a gdy tylko odeszli od stołu przysiadł się do mnie.
Bardzo miło nam się rozmawiało. Nie próbował mnie podrywać, do niczego namawiać ani nic takiego. Zwykła rozmowa nowopoznanych osób. To z kolei sprawiło że chciałam czegoś więcej. Chciałam mu wynagrodzić to że jest taki miły, grzeczny i że jest takim gentlemanem. Chciałam mu to wynagrodzić poprzez pokazanie jaka ja mogę być niegrzeczna. Mówiąc wprost chciałam mu obciągnąć.
Zorientował się, że jego kolegów długo nie ma, więc powiedział że pójdzie sprawdzić co z nimi. Zniknął za rogiem, a ja się zastanawiałam jak go podejść. Wrócił po chwili i powiedział, że barman już ich wsadził do taksówki i w sumie on też już powinien lecieć więc skoczy na chwilę do toalety i wróci się pożegnać.
To była moja ostatnia szansa. Było już po 5tej więc w klubie było niewiele osób. Poszłam za nim do toalety. Po cichu otworzyłam drzwi i weszłam do środka na palcach by nie stukać szpilkami. Oprócz niego nie było tam nikogo. Stał przy pisuarze. Ja stanęłam za nim i przytulając piersi do jego pleców przełożyłam prawą rękę do przodu i złapałam za kutasa. Był tym bardzo zaskoczony. Trzymałam go mocno aż skończył po czym strzepałam ostatnie krople. Zaczęłam go masować jednocześnie prowadząc do umywalki. Nie był duży, na oko miał jakieś 13 centymetrów. Przysunęłam go biodrami do niej tak by kutas wystawał ponad nią. Teraz stanęłam z boku i odkręciłam wodę. Nabrałam ją w dłoń i spłukałam penisa. Wzięłam do ręki nieco mydła i go dokładnie namydliłam po czym ponownie dokładnie spłukałam.
Stanęliśmy na przeciwko siebie, ja go cały czas masowałam, ale nie sprawiało to że robił się coraz twardszy. Położył dłonie na moich piersiach i je masował. Potem przełożył je na pośladki. Czułam jak jego kutas drgnął kiedy wyczuł koronkę pończoch. Po dłuższej chwili kiedy nie mógł stanąć w pełni wyszeptał mi do ucha:
- Nie dam rady tutaj. Wiem, że to może wydawać się zbyt wiele, ale w moim wieku potrzebuję ciszy i miejsca w którym czuję się swobodnie by móc się rozluźnić. Czy.... chciałabyś iść do mnie?
Z jednej strony chciałam aby skończył, ale z drugiej tylko po to jechać do niego? A jak mieszka na drugim końcu miasta?
Wypuściłam penisa z ręki, pocałowałam go w usta i się uśmiechnęłam.
- Czekam przy stoliku.
Miałam chwilę by przemyśleć sprawę. Kiedy przyszedł od razu wyszliśmy na zewnątrz. Kiedy już chciałam powiedzieć, żeby zamówił mi taksówkę on pokazał blok za rogiem i powiedział:
- Tam mieszkam, a Ty jeszcze nie powiedziałaś czy pójdziemy?
Teraz już się nie wahałam - Chodźmy - powiedziałam z uśmiechem.
Kiedy weszliśmy do mieszkania od razu zaproponował drinka.
- Spieszy mi się do domu, więc od razu przejdźmy do rzeczy.
Powiedziałam puszczając oko.
Odwróciłam się do niego plecami i zgarnęłam włosy na bok odsłaniając zamek spinający sukienkę. Był to znak dla niego żeby pomógł mi ją rozpiąć. Zrozumiał go. Podszedł i ją rozpiął.
- Którędy do sypialni? - spytałam
Dłonią wskazał kierunek a ja od razu tam poszłam.
Stanęłam przed łóżkiem i zwróciłam się w jego stronę. Zdjęłam górę sukienki odsłaniając stanik. Potem odwróciłam się tyłem i powoli zsunęłam dolną część sukienki ściągając ją aż do samych kostek. To spowodowało że mój tyłeczek był bardzo mocno wypięty w jego stronę.
Chciałam żeby widok mnie w samej bieliźnie szybko go podniecił. Kiedy się do niego odwróciłam już stał bez marynarki i właśnie ściągał spodnie. Kiedy je zdjął podszedł do mnie i zaczął całować po szyi. Dłońmi masował piersi przez stanik by po chwili wyciągnąć je z miseczek. Chciałam rozpiąć stanik i go zdjąć, ale zatrzymał moje dłonie na zapięciu i powiedział żebym go nie zdejmowała bo tak lubi.
Schylił się. Bardzo delikatnie ssał i całował moje piersi, a w szczególności sutki. Ja zaczęłam się podniecać, a przecież nie po to tu przyszliśmy. Już chciałam przejąć inicjatywę kiedy delikatnie posadził mnie na skraju łóżka po czym całując piersi sprawił że się położyłam. Przesunął się w dół. Podniósł moje nogi postawił stopy w szpilkach na swoich barkach. To sprawiło że moja bardzo mocno odsłonięta cipka była na wprost jego twarzy. Odsunął stringi na bok i zaczął mnie lizać. Bardzo powoli i delikatnie. Od razu byłam cała mokra i zapomniałam o całym świecie. Dłonie położył na moich piersiach i palcami drażnił sutki. Nikt nigdy językiem nie sprawił bym była tak bardzo podniecona.
Byłam już na skraju orgazmu kiedy przerwał. Zrobił to z premedytacją.
Pokazał mi twardego już kutasa i spytał nieśmiało czy może we mnie wejść i że to nie będzie długo trwało - oczywiście w gumce - szybko dodał.
Uśmiechnęłam się i odpowiedziałam że teraz już nie ma innego wyboru.
Kiedy on poszedł po gumkę ja odwróciłam się na kolana i wypięłam na skraju łóżka w pozycji na pieska. Odwróciłam głowę. Stał już za mną i zakładał gumkę. Po chwili ukucnął za mną a ja znowu poczułam jego język na łechtaczce i dłonie na piersiach. Ponownie robił to tak dobrze i delikatnie jak nikt inny. Znowu wyczuł, że się zbliżam i więc wstał. Włożył we mnie kutasa, byłam tak mokra że wszedł bez żadnego oporu. Włożył dłonie pod gumki paska do pończoch i mocno złapał moje pośladki. Zaczął się powoli we mnie ruszać, ja cały czas jęczałam. Nachylił się w moją stronę i przełożył dłoń od przodu na moją łechtaczkę i zaczął ją masować. Jęczałam coraz głośniej, ale zanim odpłynęłam całkowicie zdążyłam powiedzieć, że coby się nie działo, chcę mieć jego spermę na swoich piersiach.
Od tej chwili pamiętam tylko jeden wielki orgazm. Krzyczałam tak głośno że na pewno pobudziłam wszystkich sąsiadów. Dłonie tak mocno zacisnęłam na prześcieradle że połamałam dwa paznokcie.
Jeszcze moje ciało drżało kiedy poczułam że on dochodzi. Szybko odsunęłam się od niego. Przewróciłam na plecy i zsunęłam z łóżka pomiędzy jego nogi tak że moje piersi były na wysokości jego kutasa z którego w międzyczasie zdążył ściągnąć gumkę.
Trzymał go w dłoni i szybko masował, a ja zdążyłam tylko złapać piersi i je ścisnąć kiedy zaczął strzelać. Pierwszy strzał był tak mocny i długi że zostawił strugę gorącej spermy przez całą długość mojej twarzy. Kolejne już nie były takie mocne więc lądowały na piersiach. Kiedy skończył wzięłam do ust główkę i wyssałam ostatnie krople. Nie połknęłam ani kropli. No może jedną...
Podał mi chusteczki żebym mogła się wytrzeć. Ogarnęłam się. Poprawiłam makijaż i zaczęłam się ubierać. Pomógł mi zapiąć sukienkę. Kiedy już byłam gotowa podeszłam do niego i powiedziałam że została nam ostatnia sprawa do załatwienia.
- Czy dasz mi swój numer. Może jeszcze kiedyś będę w Krakowie?
- Oczywiście... - wydukał
- Czemu jesteś taki zaskoczony?
- Przepraszam, myślałem że to niemożliwe, że taka młoda i atrakcyjna dziewczyna poszła z takim staruchem jak ja za darmo... - wpisał swój numer w moim telefonie
- Szczerze powiem, że nie wiem czy mam brać to za komplement. Przemyślę to.
Ruszyłam w stronę drzwi.
- Papa - powiedziałam zamykając je za sobą.
Zeszłam na dół i zamówiłam taksówkę. Jadąc zastanawiałam się jak zapisać jego numer. W tej chwili jest zapisany jako "Delikatesy Kraków", ale może macie lepsze pomysły?
Hej Oluniu. Znowu kazalas dlugo czekac na siebie ale bylo warto. bardzo podniecajace az sam bym chcial cie spotkac w takim klubie;)
OdpowiedzUsuńa gdzie te obiecane fotki do opowiadania chociaz i bez nich kutas mi stoi
Olu faktycznie brakuje tu przycisku "Doszedłem przy tym". Tak to już by był naciśnięty ;)
OdpowiedzUsuńScorpio
O tak!
UsuńKiedy nowe opowiadania? Jestem strasznie niecierpliwy;) mam nadzieję, że doczekam się już niedługo;) gdzie można Cię spotkać na czacie?
OdpowiedzUsuń