sobota, 17 września 2016

Nie takiej imprezy się spodziewałam

W ubiegły weekend umówiłam się z koleżankami na imprezę w klubie.  Dawno razem nie wychodziłyśmy, więc postanowiłyśmy razem gdzieś pójść. Termin był sprzyjający bo nasi mężowie razem wyjechali na działkę pod miasto żeby łowić ryby, a przynajmniej tak twierdzili.

Przyszykowałam się jak na każde wyjście z nimi. Wszystkie są szczupłymi dbającymi o siebie kobietami, które świetnie wyglądają mimo, że część z nich już ma dzieci.

Mój strój na ten wieczór to zielona krótka sukienka na grubych ramiączkach z dekoltem w karo. A pod spodem zielona bielizna - pushup i stringi. Tym razem ze względu na temperaturę nie zakładałam pończoszek, ale szpilki jako nieodłączony element stroju imprezowego musiały się pojawić. Jedyną rzeczą jaką zrobiłam specjalnie na tą okazję to podkręcenie włosów, dzięki czemu zamiast jak zawsze prostych miałam na głowie fale.

Wieczór zapowiadał się i potem rozkręcał całkiem nieźle. Gdy wylądowałyśmy w klubie i wypiłyśmy mniej wiecej po jednym drinku (niektóre więcej) kilku pijanych kolesi zaczęło się bić. Awantura się rozniosła interweniowała ochrona, a my żeby nie oberwać rykoszetem zebrałyśmy rzeczy i wyszłyśmy na zewnątrz.

Każda miała już zepsuty humor. Próbowałyśmy jeszcze gdzieś pójść, ale ostatecznie zdecydowałyśmy że wracamy do domów.

Podjechałam taksówką pod dom. Gdy otwierałam drzwi miałam nadzieję, że Teść jeszcze nie śpi i poprawi mi humor.

Weszłam do środka i zamknęłam za sobą drzwi. W salonie nie było nikogo. Ruszyłam w stronę sypialni Teścia. Na ostatniej prostej zobaczyłam że przez otwarte drzwi wypada snop światła. Dosłownie chwilę później usłyszałam dochodzące z wewnątrz dźwięki.

Najpierw pomyślałam, że ogląda pornosa, ale chwilę później okazało się, że znowu przyłapałam go na "zdradzie".

Zdjęłam szpilki i na paluszkach podeszłam do drzwi. Powoli wsunęłam głowę tak by zobaczyć co dzieje się w środku. Na łóżku na plecach leżała całkiem naga blondynka, mniej więcej w moim wieku z ogromnym sztucznym biustem biustem. Między jej podniesionymi i szeroko rozstawionymi nogami klęczał Teść i lizał jej cipkę.

Walczyłam ze sobą. Z jednej strony chciałam do nich podejść, ale z drugiej widziałam ja pierwszy raz w życiu.

Teść wstał i obrucił swoją kochankę na brzuch. Ona od razu się podniosła i ustawiła tyłem do niego w pozycji na pieska. On tylko na to czekał. Położył dłonie na jej biodrach, bez problemu wycelował kutasem w cipkę i powoli wsunął go do środka. Każde nastęne pchnięcie było coraz mocniejsze. Z mojej perspektywy wyglądało to tak jakby trzymał ją mocno za biodra po to by nie odepchnąć jej za daleko.

Po dłuższej chwili nieco zwolnił. Nie przestając jej posuwać pochylił się do przodu i złapał od spodu jej ogromne piersi. Podniósł ją do góry i przycisnął jej plecy do swojej klatki piersiowej.

Cały czas trzymając ją za piersi teraz już powoli i delikatnie wchodził w jej cipkę. Teraz dokładnie widziałam jakie są duże. Myślę, że nawet obiema dłońmi nie byłby w stanie objąć jednej. To jeden z jego fetyszy - duże piersi.

Mimo lekkiego ukłucia zazdrości czułam coraz większe podniecenie.

Blodynka odsunęła się od Teścia i znowu położyła na plecach. Tym razem dobrze zobaczyłam sztuczność jej piersi - pomimo tego że leżała na plecach one dumnie stały w niemal niezmienionym kształcie, a skóra na nich była naciągnięta do granic możliwości.

Klęknął przed jej cipką. Powoli wsadził w nią nabrzmiałego kutasa. Posuwał ją od razu z wielką siłą. Chwycił obie nogi w kostkach, złożył je i położył na swoim prawym ramieniu. W tej pozycji biodrami dociskał jej cipkę do łóżka. Obie dłonie Położył na jej piersiach i zaczął je masować.

W tym momencie zorientowałam się że sama mam dłoń w majteczkach i masuję łechtaczkę. Przejechałam dłonią niżej i dotknęłam mokrej cipki. Włożyłam paluszek do środka. Byłam ogromnie podniecona. W tym momencie pomyślałam że chyba chciałabym jednak do nich dołączyć.

Już wykonałam pierwszy krok gdy Teść wyjął kutasa ze swojej kochanki. Rozłożył szeroko jej nogi, a drugą ręką szybko masował penisa co zwiastowało niemal natychmiastowy wytrysk. Szybko się cofnęłam, a on zaczął strzelać. Jak zwykle jego wytrysk był bardzo obfity.

Większość zalała jej brzuch, ale jeśli dobrze widziałam to kilka strug dotarło na piersi, a nawet na twarz.

Pochylił się i najpierw pocałował ją w usta. Potem w szyję i oba sutki.

Wycofałam się do swojego pokoju. Nie chciałam im przeszkadzać a z resztą i tak już było po sprawie.

W pokoju szybko zrzuciłam ciuchy i kładąc się na łóżko wyciągnęłam z pod poduszki wibrator, który zawsze tam leży gdy nie ma męża w pobliżu.

Położyłam się na plecach i włączyłam sztucznego kutasa. Wkładałam go do środka masując łechtaczkę i od czasu do czasu drażniąc sutki.

Orgazm przyszedł nieoczekiwanie, ale starałam się być najciszej jak to możliwe.

Około pół godziny później usłyszałam, że zamykają się drzwi wejściowe i chwilę później spod domu odjechał samochód.

Może następnym razem będę miała więcej odwagi...

2 komentarze:

  1. No Oluniu dlugo kazalas na siebie czekac, ale jak zawsze bylo warto :-) Znowu czytajac kutas sam twardnieje w spodenkach

    OdpowiedzUsuń