poniedziałek, 6 czerwca 2016

Niespodzianka na zakupach

Byłam na zakupach w galerii. Chodziłam od sklepu do sklepu i przymierzałam całą masę ubrań. Spędziłam tak niemal dwie godziny i nie wybrałam nic co mogłoby mi się spodobać.

Gdy wyszłam ze sklepu i kierowałam się do następnego kątem oka zobaczyłam, że ktoś ze mną idzie. To był środek dnia powszedniego, więc w galerii nie było wiele osób. Można wręcz powiedzieć, że była pusta. Najwyraźniej to co mówią o upadających galeriach handlowych jest prawdą.

Specjalnie przystawałam co jakiś czas żeby zobaczyć co będzie robił, a on za każdym razem również się zatrzymywał i bacznie się mi przyglądał. Nie mogłam mu się dokładnie przyjrzeć bo od razu zorientowałby się że go zauważyłam.

Podeszłam kawałek dalej i stanęłam przed lustrem żeby się przejrzeć. Teraz widziałam go jak na dłoni. Od razu rozpoznałam tą charakterystyczną blond fryzurę. Jakoś nigdy nie przepadałam za blondynami, ale on miał coś w sobie. Zapamiętałam go bardzo dobrze, a widzieliśmy się tylko raz. Trzy lata temu na jednej z imprez rodzinnych mojego męża. To był syn jednego jego bardzo dalekich krewnych. Gdy się poznaliśmy miał 15 lat, więc teraz skończył już 18stkę.

Już wtedy wpatrywał się we mnie bardzo mocno i niezdarnie odwracał wzrok za każdym razem kiedy go na tym nakryłam. A wtedy byłam jeszcze przed operacją, więc piersi miałam "nieco" mniejsze.

Zastanawiałam się czy chodził za mną dlatego że mnie rozpoznał czy dlatego że mnie nie rozpoznał.

Postanowiłam się trochę z nim zabawić. I tak nie chciałam wychodzić z pustymi rękami, więc poszłam do sklepu z bielizną. W odbiciach witryn widziałam, że cały czas za mną podąża. Weszłam do sklepu i przez chwilę chodziłam między alejkami i oglądałam różne komplety. On cały czas wodził za mną wzrokiem.

Wybrałam różowy komplet wykończony czarną koronką. Wyglądał zjawiskowo. W jego skład wchodziły moje 3 ulubione części - staniczek, stringi i pas do pończoch. Miałam na sobie rajstopy, więc żeby móc dobrze przymierzyć cały komplet dobrałam jeszcze czarne pończoszki samonośne - idealnie pasowały to czarnej koronki z bielizny.

Weszłam do przebieralni i specjalnie nie dosunęłam zasłony do końca. Zdjęłam garsonkę i odwiesiłam ją na wieszak, tuż obok powiesiłam białą bluzeczkę na ramiączkach i spódnicę która kiedy jeszcze była na mnie sięgała około 10cm przed kolano. Kiedy schyliłam się by rozpiąć pasek szpilek kątem oka spojrzałam przez szparę którą zostawiłam. Stał kilka metrów dalej i "oglądał" bokserki.

Zdjęłam szpilki i rajstopy. Czując jego wzrok na sobie rozpięłam stanik i zdjęłam figi. Przez chwilę stałam nago i przyglądałam się swojemu odbiciu. Zaczęłam się ubierać. Najpierw pas do pończoch, potem stringi i staniczek. Gdy poprawiłam piersi w miseczkach wyglądały idealnie. Rowek między nimi sprawiał że każdy facet chciałby je ścisnąć. Dobrze znałam rozmiarówkę tej firmy więc bez problemu trafiłam z rozmiarem bielizny. Na koniec założyłam i przypięłam pończoszki i wsunęłam obie nogi w szpilki. Żeby zapiąć paseczki musiałam usiąść i znowu kątem oka zobaczyłam że na mnie patrzy, na jego twarzy pojawiły się wypieki.

Uśmiechnęłam się do siebie i wstałam oderwałam metki od bielizny, założyłam spódnicę i garsonkę, a pozostałe części garderoby w których przyszłam - majtki stanik i bluzka - schowałam do torebki.

Zapłaciłam i wyszłam ze sklepu. Znowu postanowiłam się trochę z nim zabawić. Podeszłam do schodów i bardzo powoli zaczęłam po nich wchodzić. Spódnica miała kilkunastocentymetrowe rozcięcie z tyłu, więc jak był za mną schodach bardzo dobrze widział koronkę pończoch. Byłam tego pewna tak samo jak tego, że cały czas szedł za mną i na mnie patrzył. Nawet nie odwracałam się by spojrzeć.

Weszłam do sklepu spożywczego, cały czas był za mną ale trzymał dystans. Bardzo szybko udało mi się go zgubić i wyjść ze sklepu. Przez dłuższą chwilę obserwowałam go z kiosku na przeciwko jak zdezorientowany niemalże biegał między półkami.

Gdy już zrezygnowany wyszedł za kasy i szedł w kierunku windy to ja zaczęłam iść za nim. Teraz ja miałam przewagę. Stanęłam obok niego lekko z tyłu przed windą. Spojrzałam mu przez ramię i zauważyłam że trzyma w ręku smartfona na którym oglądał zdjęcia mojego tyłka i nóg które zrobił na schodach. Co chwila powiększał je by obejrzeć dokładnie koronkę pończoch. Był tak zapatrzony w nie, że nawet nie zauważył, że stoję tuż za nim. Wykorzystałam to. Wyciągnęłam z torebki moje majtki i delikatnie wsunęłam mu je do kieszeni bluzy. Odeszłam kilka kroków dalej i stanęłam przy schodach.

Zjechał piętro niżej cały czas z nosem w komórce. Zeszłam powoli po schodach i dalej szłam za nim. Sięgnął ręką do kieszeni i znalazł w niej moje majtki. Zaczął się rozglądać - całe szczęście zdążyłam szybko wejść do sklepu i się schować. Gdy nie mógł mnie znaleźć schował majtki głębiej do kieszeni i ruszył. Tym razem bez smartfona w ręce i nieco szybciej. Ja też wyszłam ze sklepu i poszłam za nim.

Wszedł do korytarza prowadzącego do toalety. Kiedy drzwi się za nim zamknęły odczekałam chwilę i też w nie weszłam. W środku był korytarz około 30 metrowy a na końcu wejścia do trzech toalet. Zanim weszłam do męskiej rozejrzałam się dokładnie i uchyliłam drzwi by upewnić się że nie ma tam nikogo oprócz niego.

Weszłam po cichu do środka. Przy pisuarach nie było nikogo a z ostatniej i jako jedynej zamkniętej kabiny dochodziło ciche stękanie. Ruszyłam przed siebie. Tym razem stukot szpilek rozchodził się po całej toalecie. Mocniejsze szarpnięcie za drzwi sprawiło że od razu się otworzyły.

Stał. Przodem do toalety i tyłem do drzwi. Kiedy stanęłam tuż za nim zobaczyłam że w dłoni trzyma penisa którego oplótł moimi majtkami.
- Cześć Adrian. Nie mów, że mnie nie pamiętasz - uśmiechnęłam się do niego.
Zatkało go. Nie wiedział co zrobić. Podeszłam bliżej i oparłam piersi i jego plecy a biodra o pośladki. Zamknęłam drzwi i zasunęłam zasuwę. Rozpięłam garsonkę i rzuciłam ją na zamkniętą klapę sedesu.

Przycisnęłam piersi do jego pleców. Czuł moją skórę, która dotykała jego. Sięgnęłam prawą ręką do przodu i złapałam go za kutasa. Zaczęłam masować. Po chwili przeszłam przed niego i usiadłam na desce by móc go possać. Nie był zbyt duży około 14 cm które idealnie mieściło mi się w ustach. Gdy ja przestałam ruszać głową on od razu przejął inicjatywę i zaczął ruchać moje usta. A ja rozstawiłam szeroko nogi i masowałam moją mokrą z podniecania cipkę. Czułam że jest coraz bardziej wytrysku, a mi co prawda też niewiele brakowało, ale jednak jeszcze trochę.

W tej chwili usłyszeliśmy że ktoś wszedł do toalety. Adrian się zatrzymał. Jego kutas był nadal w połowie w moich ustach. Słyszeliśmy, że ktoś podszedł do pisuaru. Po raz kolejny tego dnia postanowiłam się z nim zabawić i zaczęłam językiem drażnić wędzidełko i bardzo mocno ssać główkę jego penisa. Czułam że coraz bardziej pulsuje i już za moment wystrzeli. Po jego wyrazie twarzy było widać że już bardzo tego chce i nie może się powstrzymać. Usłyszeliśmy plusk spuszczanej wody i w tym momencie pierwsze strugi gorącej spermy zaczęły spływać mi po gardle.
A nasz nieproszony gość wyszedł z toalety.

Połknęłam wszystko i dokładnie wylizałam kutasa. Wstałam i odwróciłam się do niego plecami. Podciągnęłam spódnicę na biodra, a stringi spuściłam na kostki. Uklękłam na desce i mocno wypięłam pupę. Wsadził go od razu. Nie pytał o nic, nie zastanawiał się, po prostu go wsadził.

Chyba naoglądał się za dużo pornosów bo od razu chwycił mnie mocno za biodra i zaczął bardzo ostro posuwać co chwila dając klapsy to w jeden to w drugi pośladek. W tym momencie jednak bardzo mi to pasowało i bardzo mnie podniecało. Po kilku minutach doszłam.

Mimo, że starałam się być cicho miałam wrażenie że jednak taka nie byłam i jak tylko wyjdę przed drzwiami będzie stała gromadka ciekawskich. On też skończył zaraz po mnie całą spermę spuszczając na moje pośladki. Które po chwili bardzo dokładnie wytarł papierem.

Powoli się ubrałam, a on cały czas na mnie patrzył nie odzywając się ani słowem. Gdy już byłam gotowa dałam mu buziaka w policzek i wyszłam. Uchyliłam lekko drzwi z toalety i zobaczyłam że na korytarzu nikogo nie ma. Zajrzałam jeszcze na chwilę do damskiej by poprawić makijaż i zadowolona ruszyłam na parking gdzie zostawiłam samochód.

Z tego co wiem Adrian na pewno będzie chciał to jeszcze powtórzyć.

Mimo, że była to tylko cyberfantazja skłoniła mnie do pozytywnego myślenia o młodszych mężczyznach...

3 komentarze:

  1. No Oluniu najpierw kusisz a pozniej sie skradasz i ty polujesz. Za mna tez bys mogla sie tak skradac bardzo chetnie bym cie zerznal w usta az po same migdalki a pozniej gleboko od tylu w cipke jak jakas suke

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko co mlodsze jest sexi a takie mlode sukowate laseczki jak ty to dopiero sa sexi. Moj kutas wiedzialby co zrobic z twoja cipka i cycuszkami Mam ochote cie zerznac nie puscilbym cie z tej kabiny szybko

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam na nastepne Olenko...czyzby nic sie nie dzialo u Ciebie oj szkoda

    OdpowiedzUsuń