środa, 27 lipca 2016

Ważna wiadomość ode mnie dla Was!

Drodzy Czytelnicy,

Musicie mi wybaczyć dłuższą nieobecność. Najpierw brakowało mi czasu, a później wyjechałam na "urlop".

Nie planowałam żadnego urlopu - jak sami wiecie mój mąż ma dosyć nieregularny tryb pracy. Mieliśmy wyskoczyć gdzieś na weekend, a jak czas pozwoli to może nawet na dłużej. Niestety pod koniec czerwca dowiedział się że cały lipiec będzie musiał spędzić poza domem.

Teść natomiast miał wyjechać na tydzień do jednego znajomego na mazury i na tydzień nad polskie morze do domu, który udostępnił mu inny znajomy.

Mój zaproponował że jeśli mam ochotę to mogę pojechać z Teściem (pod warunkiem, że on też nie będzie miał nic przeciwko) bo jest mu głupio że tak mnie zostawia.

Teść jak się domyślacie nie miał nic przeciwko.

Mi z kolei koleżanka zaproponowała żebym odwiedziła ją na tydzień w Krakowie.

Podsumowując wyszło na to, że nie było mnie w domu trzy tygodnie.
Tydzień na mazurach,
Drugi w Krakowie,
Trzeci nad Bałtykiem.

Do domu wracałam tylko po to by przeprać rzeczy i znowu wyjeżdżałam.

Jest o czym pisać i co opowiadać. Materiału jest na prawdę na sporo historii ;-)

Postaram się wszystko (niekoniecznie po kolei) opisać, ale musicie się uzbroić w cierpliwość!

Wasza
Ola

PS. Może jeszcze dziś coś się pojawi...

PS2. Sami wiecie, że nie bardzo mam możliwość dodawania swoich zdjęć, ale tak sobie pomyślałam, że mogę np obrazować moje opowiadania zdjęciami z netu. Np jeśli znajdę gdzieś zdjęcie sukienki czy bielizny albo całej stylizacji jaką miałam na sobie to wrzucę w treść posta. Co Wy na to?

3 komentarze:

  1. mariuszek263027 lipca 2016 23:25

    No Olu wkoncu jestes :-) tesknilem za Toba. A zdjecia bardz chetnie a jak by byly ywoje to juz wogole ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również bardzo chętnie widziałbym tu jakieś zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem na tak!!!

    OdpowiedzUsuń